<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-7887993250159643664</id><updated>2011-11-28T10:51:02.589+10:00</updated><title type='text'>Nasza Australia</title><subtitle type='html'>czyli jak nam się żyje do góry nogami ...</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://naszaaustralia.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7887993250159643664/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://naszaaustralia.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7887993250159643664/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>Moniś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02098459827200933190</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SOHAh5z5k6I/AAAAAAAAHXQ/3_eSlICH-Mg/S220/97b7a07fe2.jpeg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>128</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7887993250159643664.post-7359341068912720476</id><published>2009-12-31T16:50:00.001+10:00</published><updated>2010-01-01T16:58:23.292+10:00</updated><title type='text'>Wyprawa na lodowiec.</title><content type='html'>O Nowej Zelandii  i jej urokach można by opowiadać całymi godzinami. Jest to jedno z tych niezapomnianych niesamowitych miejsc na ziemi. My mięliśmy tam cała masę przygód i zrobiliśmy setki zdjęć. &lt;br /&gt;Ostatnią z wypraw, która chce wam opowiedzieć to wyprawa na lodowiec. Wyprawa, która podobnie jak większość tego, co chcieliśmy zobaczyć w Nowej Zelandii, zaplanowaliśmy o wiele przed tym zanim dowiedzieliśmy się o małej fasolce na pokładzie. Ja postanowiłam jednak uparci nie rezygnować z tej części. W końcu ile razy w życiu ma się okazje stąpać po żyjącym lodowcu. &lt;br /&gt;Z dwóch miejsc, których można wybrać się na taką wyprawę my wybraliśmy Franz Joseph Glacier. Jedyne ustępstwo, na jakie się zdecydowaliśmy to skrócenie naszej wycieczki do pół dniowej, – co w sumie składało się na jakieś 7 godzin, zamiast cało dniowej, która trwałaby ok. 12. &lt;br /&gt; O świcie stawiliśmy się w punkcie odprawy, gdzie zaopatrzono nas w niezbędny sprzęt, były goreteksowe kurki, spodnie, raki na buty i grube wełniane rękawice.&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sz2buUwgR3I/AAAAAAAAMQE/j4Sq4OHIrn4/s1600-h/P8133967.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sz2buUwgR3I/AAAAAAAAMQE/j4Sq4OHIrn4/s320/P8133967.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5421660746572384114" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czuliśmy się odrobinę jak prawdziwi alpiniści wyruszający w podróż. Jedyną przeszkodą, żeby oddać się przygodzie z uśmiechem na twarzy była pogoda. Od momentu, kiedy dotarliśmy do tej małej miejscowości dzień wcześniej i podpytaliśmy trochę miejscową ludność, wiedzieliśmy, że wyprawa na lodowiec to nie taka bułka z masłem. Głownie z powodu opadów deszczu, nam i tak udało się podobno trafić w jedną z bardziej suchych pór roku. Roczne opady w okolicy Franz Glacier wynoszą 6 -8 metrów! Wiedzieliśmy wiec, że suchą stopą nie uda nam się tego szlaku przebyć. &lt;br /&gt;Kiedy jednak wyruszaliśmy busem dowożącym nas do podnóża lodowca, pogada postanowiła być wyjątkowo łaskawa i przez pierwszą godzinę nie spadła nawet kropla deszczu :) zostało to jednak nadrobione z nawiązką w późniejszych etapach naszej wspinaczki. &lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Pierwszy etap wyprawy to bardzo przyjemny spacer przez las, gdzie wesoło szumią tu i ówdzie pojawiające się wodospady. Droga leśną ścieżką dość szybko się jednak kończy, aby ukazać naszym oczom panoramę na lodowiec. Została tylko jeszcze mała przeszkoda do pokonania, żeby znaleźć się po właściwej stronie trzeba było przekroczyć mały strumyczek. Dzięki zatopionym tu i tam kamieniom udało nam się przejść przez strumyk suchą nogą. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sz2bvlBnLiI/AAAAAAAAMQk/1fBw095vTj0/s1600-h/P8133981.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sz2bvlBnLiI/AAAAAAAAMQk/1fBw095vTj0/s320/P8133981.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5421660768118976034" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sz2bvQ2v2-I/AAAAAAAAMQc/mLNQaq0APXo/s1600-h/P8133980.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sz2bvQ2v2-I/AAAAAAAAMQc/mLNQaq0APXo/s320/P8133980.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5421660762704698338" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sz2bu4rRj4I/AAAAAAAAMQU/mRHX1JrtujI/s1600-h/P8133977.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sz2bu4rRj4I/AAAAAAAAMQU/mRHX1JrtujI/s320/P8133977.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5421660756214124418" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sz2buhwIqCI/AAAAAAAAMQM/bcDg6OrurIM/s1600-h/P8133974.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sz2buhwIqCI/AAAAAAAAMQM/bcDg6OrurIM/s320/P8133974.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5421660750060496930" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nasza grupa podzielona została na pół i ruszyliśmy dalej kamienistym szlakiem, bliżej każdym krokiem przybliżając się do niesamowitego cudu natury. Był jeszcze czas i ochota na zdjęcia. My po raz kolejny poszliśmy po rozum do głowy i postanowiliśmy tę część naszej wyprawy udokumentować naszą wodoodporną małpką – był to jedne z lepszych pomysłów na ten dzień. &lt;br /&gt; Im bliżej jednak do czoła lodowca tym pogoda bardziej się z nami droczyła. W miejscu naszego następnego przystanku, gdzie mięliśmy założyć raki na buty, lało już jak z przysłowiowego cebra. Powiem tylko, że wtedy jeszcze chyba nam deszcz odrobinę przeszkadzał, to też miało się z czasem zmienić &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sz2cHryZMdI/AAAAAAAAMQs/qdKqgYG6W_c/s1600-h/P8133989.JPG"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sz2cHryZMdI/AAAAAAAAMQs/qdKqgYG6W_c/s320/P8133989.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5421661182251053522" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tymczasem rozpoczęliśmy naszą wspinaczkę. Deszcz lał a my używając wykutych w lodowcu schodków, łańcuchów i czego tylko przyszło nam do głowy się złapać wspinaliśmy się na górę. A że nawet mając raki na nogach, śliski lodowiec pokryty warstwą lejącego się z nieba wiadrami deszczu nie jest łatwą ścieżką spacerową, co chwila ktoś z uczestników naszej wyprawy zjeżdżał ślizgiem dół. Mi dodawało to tylko sił w rękach, aby trzymać się jeszcze mocniej, ja w końcu na lodowiec wspinałam się w 4 miesiącu ciąży, gdzie wszelkie upadki nie są wskazane.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sz2cHxOfowI/AAAAAAAAMQ0/tfyiVKqxaK8/s1600-h/P8134002.JPG"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sz2cHxOfowI/AAAAAAAAMQ0/tfyiVKqxaK8/s320/P8134002.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5421661183711093506" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Po jakiś 2 godzinach wspinaczki w strugach deszczu przestaliśmy chyba nawet zauważać, że pada. Podziwialiśmy otaczająca nas masę lodu, eksplorowaliśmy wydrążone przez wodę tunele i tu i ówdzie próbowaliśmy robić nawet jakieś zdjęcia. Po jakiś 4 godzinach dotarliśmy do szczytu naszej wyprawy, tam mięliśmy odrobinę więcej czasu na sesje zdjęciowe, złapanie oddechu i mokry lunch:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sz2cJNUHjLI/AAAAAAAAMRM/Ojh5USojP7Q/s1600-h/P8134027.JPG"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sz2cJNUHjLI/AAAAAAAAMRM/Ojh5USojP7Q/s320/P8134027.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5421661208430742706" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sz2cI6Xmt1I/AAAAAAAAMRE/r1sCaYRbwtM/s1600-h/P8134021.JPG"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sz2cI6Xmt1I/AAAAAAAAMRE/r1sCaYRbwtM/s320/P8134021.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5421661203345094482" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sz2cITCGRII/AAAAAAAAMQ8/9EWz6m_GiTA/s1600-h/P8134014.JPG"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sz2cITCGRII/AAAAAAAAMQ8/9EWz6m_GiTA/s320/P8134014.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5421661192785904770" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Najgorsze chyba jednak było to, że czekał nas teraz droga w dół. Każdy, kto kiedykolwiek wspiął się na jakiś szczyt wiec że schodzenie bywa równie uciążliwe jak wchodzenie. Tak wiec mozolnie i bardzo ostrożnie rozpoczęliśmy nasza droga powrotną. Deszcz lał nieustannie. Kiedy już osiągnęliśmy ostatnią prostą okazało się że padający już n-tą godzinę deszcz zmienił odrobinę krajobraz na dole. Mały strumyk który sucha nogą dało się przejść w drodze na górę teraz bardziej przypomniał rwącą rzekę. Przekraczaniu takiego cieku wodnego towarzyszyły nie lada emocje. Nasz mały niegdyś strumyk teraz zmuszał nas do wejścia po kolana w lodowatą wodę, doszczętnie rujnując nasze buty, które schły potem do końca naszego pobytu w Nowej Zelandii i odrobinę dłużej już na Australijskim lądzie. &lt;br /&gt; Mimo jednak ulewnego deszczu i całej energii poświeconej na wchodzenie i schodzenie, oboje jesteśmy zgodni, że była to jedna z najbardziej niezapomnianych wypraw w naszym życiu. Ani przez chwile nie żałowaliśmy tej decyzji. Zupełnie nie zapominając o tym, że na lodowiec udało nam się bezpiecznie wejść i zjeść cała nasza trójką.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7887993250159643664-7359341068912720476?l=naszaaustralia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://naszaaustralia.blogspot.com/feeds/7359341068912720476/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7887993250159643664&amp;postID=7359341068912720476' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7887993250159643664/posts/default/7359341068912720476'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7887993250159643664/posts/default/7359341068912720476'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://naszaaustralia.blogspot.com/2009/12/wyprawa-na-lodowiec.html' title='Wyprawa na lodowiec.'/><author><name>Moniś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02098459827200933190</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SOHAh5z5k6I/AAAAAAAAHXQ/3_eSlICH-Mg/S220/97b7a07fe2.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sz2buUwgR3I/AAAAAAAAMQE/j4Sq4OHIrn4/s72-c/P8133967.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7887993250159643664.post-9197618306072468378</id><published>2009-11-19T12:17:00.013+10:00</published><updated>2009-11-19T12:51:53.100+10:00</updated><title type='text'>Białe szaleństwo !</title><content type='html'>Zawsze kiedy rozmawialiśmy o Nowej Zelandii pierwszą myślą uparcie krążącą po naszych głowach  było oczywiście spróbowanie tutejszych stoków. Śniegu nie widzieliśmy już prawie 3 lata, nie mówiąc już o tym ile czasu nie widzieliśmy nart. Nowozelandzkie stoki są zdaje się jednymi z lepszych na świecie, wiec grzechem było by nie spróbować. Dlatego też kilka dni z naszego pobytu przeznaczyliśmy na narty. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SwStsXXbGeI/AAAAAAAAMDM/FtOk5DVOLsI/s1600/DSC_0020.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SwStsXXbGeI/AAAAAAAAMDM/FtOk5DVOLsI/s320/DSC_0020.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5405636430449547746" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miłośnicy białego szaleństwa jako bazę wypadową najczęściej wybierają Queenstown, maleńkie turystyczne miasteczko, z którego łatwo można dotrzeć na kilka okolicznych stoków. Z całej naszej trójki do wypróbowania tutejszych stoków wytypowany został Lukas, ja z dzidzią oddaliśmy się przyjemnościom grzebania w śniegu połączonym z piciem niezliczonej ilości litrów gorącej czekolady. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SwStsx_F2yI/AAAAAAAAMDU/uON7XprxNyU/s1600/DSC_0024.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SwStsx_F2yI/AAAAAAAAMDU/uON7XprxNyU/s320/DSC_0024.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5405636437595249442" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SwSu-5vVY5I/AAAAAAAAMFk/_1BQ1xfohXQ/s1600/DSC_0240.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SwSu-5vVY5I/AAAAAAAAMFk/_1BQ1xfohXQ/s320/DSC_0240.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5405637848425915282" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Jako że sama nie jeździłam na nartach mogę tylko spróbować przekazać relacje Lukasa. Nasza pierwsza wycieczka na stok była strzałem w 10-tke ! okazało się że akurat piątki i soboty okoliczny stok jest otwarty również po zmroku. Nie wiele myśląc wpakowaliśmy się w nasze małe autko i mozolnie zaczęliśmy wspinać się pod górę. Odrobinę tylko z duszą na ramieniu, licząc a to, że łańcuchy przeciwśniegowe, które oddaliśmy już do wypożyczalni nie będą nam potrzebne, jak się okazało niebawem, nie były. &lt;br /&gt;Ja przyznam się szczerze spodziewałam się polskich tłumów na Coronet Peak , a tam zupełnie spokojnie i cicho, może to nocna pora , a może fakt że chyba każdy znajdzie tu coś dla siebie. Od stoków bardzo łatwych po takie z wyskoczeniami, to plus cała masa wyciągów powodowało, że tłum był niezauważalny. Lukas sprawnie wypożyczył sprzęt, nabył ski pass i w drogę. Jeszcze tylko krótka sesja zdjęciowa na dole, chwila przypomnienia czy oby na pewno pamięta, co i jak, i już mknął na górę. Z ilości zjazdów wnioskuje, że miał nie lada frajdę, jednak po jakiejś godzinie z hakiem postanowił do nas dołączyć, co by dać swoim kolanom odrobinę odpoczynku, w końcu to pierwszy dzień narciarski dopiero, a przed nami kolejne 3:) Z Lukasowej twarzy do końca dnia biła wielka radość, i zapewnienia że na pewno przyjedziemy tu jeszcze raz żebym i ja , a może nawet i nasz mały człowiek, moglibyśmy spróbować tutejszego białego szaleństwa. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SwSuJyDvJuI/AAAAAAAAMD0/v-eRh1H12BI/s1600/DSC_0059.JPG"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 195px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SwSuJyDvJuI/AAAAAAAAMD0/v-eRh1H12BI/s320/DSC_0059.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5405636935830939362" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SwSttpi_BsI/AAAAAAAAMDs/74ZwUd0LzUc/s1600/DSC_0047.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 213px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SwSttpi_BsI/AAAAAAAAMDs/74ZwUd0LzUc/s320/DSC_0047.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5405636452509746882" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SwSttZmpbgI/AAAAAAAAMDk/Sp0NiA9TaZc/s1600/DSC_0040.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 213px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SwSttZmpbgI/AAAAAAAAMDk/Sp0NiA9TaZc/s320/DSC_0040.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5405636448230141442" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SwSttM2BJsI/AAAAAAAAMDc/YdYaUCFx2HQ/s1600/DSC_0031.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 213px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SwSttM2BJsI/AAAAAAAAMDc/YdYaUCFx2HQ/s320/DSC_0031.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5405636444804949698" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W Queenstown przewidziane mieliśmy 3 dni, z których przynajmniej 1 postawiliśmy przeznaczyć na zwiedzanie okolicy. Lukas chyba nie mógłby patrzeć jak przez kolejne 3 dni pochłaniam kolejne książki z kubkiem czekolady w ręku:)&lt;br /&gt;W ramach jednej z takich dodatkowych rozrywek udaliśmy się do tutejszego świata puzzli. Gdzie bardzo łatwo zapomnieć się gdzie tak naprawdę jest pion a gdzie poziom i czy woda oby na pewno nie może płynąć pod górę. Zabawy z iluzją zajęły nam parę dobrych godzin, poniżej krótka relacja z tego jak było. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SwSwAOyu90I/AAAAAAAAMGM/-6I5gLoA9PY/s1600/DSC_0375.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 213px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SwSwAOyu90I/AAAAAAAAMGM/-6I5gLoA9PY/s320/DSC_0375.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5405638970768815938" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SwSv_5O956I/AAAAAAAAMGE/H7P7DonA_4U/s1600/DSC_0368.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SwSv_5O956I/AAAAAAAAMGE/H7P7DonA_4U/s320/DSC_0368.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5405638964981655458" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SwSv_o8QgDI/AAAAAAAAMF8/CZJ3tOuuIYE/s1600/DSC_0306.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 213px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SwSv_o8QgDI/AAAAAAAAMF8/CZJ3tOuuIYE/s320/DSC_0306.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5405638960608215090" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SwSv_MDvllI/AAAAAAAAMF0/LJbPY12PdNo/s1600/DSC_0299.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 213px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SwSv_MDvllI/AAAAAAAAMF0/LJbPY12PdNo/s320/DSC_0299.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5405638952854984274" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SwSv-y2P7kI/AAAAAAAAMFs/ggzr2dcDoXs/s1600/DSC_0294.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 213px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SwSv-y2P7kI/AAAAAAAAMFs/ggzr2dcDoXs/s320/DSC_0294.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5405638946087497282" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tego samego dnia odwiedziliśmy jeszcze słynne tutaj miejsce skoków na bungee. Widok z mostu, z którego skaczą ludziki był zapierający dech w piersiach. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SwSuKzEHGII/AAAAAAAAMEM/fHuXadHzEpU/s1600/DSC_0101.JPG"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 213px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SwSuKzEHGII/AAAAAAAAMEM/fHuXadHzEpU/s320/DSC_0101.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5405636953280813186" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SwSuKnSyVJI/AAAAAAAAMEE/xzfLxNNeqdM/s1600/DSC_0093.JPG"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 213px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SwSuKnSyVJI/AAAAAAAAMEE/xzfLxNNeqdM/s320/DSC_0093.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5405636950121141394" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SwSuKHnzL4I/AAAAAAAAMD8/pdJKLfEza48/s1600/DSC_0090.JPG"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 213px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SwSuKHnzL4I/AAAAAAAAMD8/pdJKLfEza48/s320/DSC_0090.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5405636941619343234" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolejne dni spędziliśmy już na stoku, udało mi się nawet zrobić szusującemu Lukasowi kilka zdjęć. Pogoda był śliczna przez cały czas naszego pobytu , a temperatury nawet tam wysoko w górach nadal były plusowe. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SwSu-bTM7LI/AAAAAAAAMFU/GY2nzsmp5YM/s1600/DSC_0222.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 213px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SwSu-bTM7LI/AAAAAAAAMFU/GY2nzsmp5YM/s320/DSC_0222.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5405637840254856370" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SwSu-IRzsNI/AAAAAAAAMFM/9oCG2LTqf_s/s1600/DSC_0218.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 213px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SwSu-IRzsNI/AAAAAAAAMFM/9oCG2LTqf_s/s320/DSC_0218.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5405637835148734674" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SwSu9sJda_I/AAAAAAAAMFE/1F0D9HsR3mA/s1600/DSC_0174.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 213px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SwSu9sJda_I/AAAAAAAAMFE/1F0D9HsR3mA/s320/DSC_0174.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5405637827597528050" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SwSuha6Q8II/AAAAAAAAME8/8x3PwjD80Ls/s1600/DSC_0173.JPG"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 213px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SwSuha6Q8II/AAAAAAAAME8/8x3PwjD80Ls/s320/DSC_0173.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5405637341934055554" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SwSugyTFukI/AAAAAAAAME0/EkF0CBsqip0/s1600/DSC_0157.JPG"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SwSugyTFukI/AAAAAAAAME0/EkF0CBsqip0/s320/DSC_0157.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5405637331032324674" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SwSugsfhhnI/AAAAAAAAMEs/-ScbuJT4XzQ/s1600/DSC_0142.JPG"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 213px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SwSugsfhhnI/AAAAAAAAMEs/-ScbuJT4XzQ/s320/DSC_0142.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5405637329473865330" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SwSugePcr9I/AAAAAAAAMEk/S3m_E34Z0eM/s1600/DSC_0133.JPG"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 213px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SwSugePcr9I/AAAAAAAAMEk/S3m_E34Z0eM/s320/DSC_0133.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5405637325648342994" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SwSuf0qGWRI/AAAAAAAAMEc/dt1yqqPoxy0/s1600/DSC_0130.JPG"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 213px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SwSuf0qGWRI/AAAAAAAAMEc/dt1yqqPoxy0/s320/DSC_0130.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5405637314485836050" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wpisaliśmy wiec Queenstown na nasza listę miejsc, do których musimy wrócić i ruszyliśmy dalej w drogę.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7887993250159643664-9197618306072468378?l=naszaaustralia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://naszaaustralia.blogspot.com/feeds/9197618306072468378/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7887993250159643664&amp;postID=9197618306072468378' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7887993250159643664/posts/default/9197618306072468378'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7887993250159643664/posts/default/9197618306072468378'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://naszaaustralia.blogspot.com/2009/11/biae-szalenstwo.html' title='Białe szaleństwo !'/><author><name>Moniś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02098459827200933190</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SOHAh5z5k6I/AAAAAAAAHXQ/3_eSlICH-Mg/S220/97b7a07fe2.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SwStsXXbGeI/AAAAAAAAMDM/FtOk5DVOLsI/s72-c/DSC_0020.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7887993250159643664.post-1914047800147210882</id><published>2009-10-19T16:17:00.006+10:00</published><updated>2009-10-19T16:48:08.266+10:00</updated><title type='text'>Magiczna kraina fiordów.</title><content type='html'>Wydawać by się mogło, że nasz pobyt w Nowej Zelandii był niesamowicie krótki, ale to złudzenie spowodowane brakiem weny bo opisania kolejnych dni i niesamowitych miejsc. Dziś korzystając z chwili wolnego ponowiłam nadrobić choć odrobinę i pokazać wam odrobinę więcej tego co zachwycało nas w tym cudownym miejscu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolejną z wycieczek zaplanowanych przez nas wiele tygodni przed wyjazdem było odwiedzenie niesamowitych nowozelandzkich fiordów. Naszym pierwszym wyborem było Milord Sound , niestety dzień przed naszą wyprawą na jedyną drogę prowadzącą fiordów zeszła lawina, blokując dostęp do tego niesamowitego miejsca. Wiele nie myśląc zmieniliśmy odrobinę plan i postanowiliśmy zobaczyć drugie z tych magicznych miejsc, Doubtful Sound. Aby dotrzeć do tej cudownej krainy trzeba było wstać o świcie, przebyć jakieś 30 km autkiem, po czym wpakować się na statek, który przy promykach wstającego słońca przewiózł nas po przepięknym jeziorze Manapouri.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/StwIiQxcdJI/AAAAAAAAL64/3mp_v4QiN9o/s1600-h/DSC_0795.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 213px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/StwIiQxcdJI/AAAAAAAAL64/3mp_v4QiN9o/s320/DSC_0795.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5394195838393939090" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/StwIhtkuknI/AAAAAAAAL6w/f3oeVCJNeT0/s1600-h/DSC_0788.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/StwIhtkuknI/AAAAAAAAL6w/f3oeVCJNeT0/s320/DSC_0788.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5394195828945359474" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Niestety im dalej od brzegu tym słoneczko bardziej chowało się za chmurami, a dookoła jak okiem sięgnąć roztaczały się wiszące złowieszczo mgły. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/StwIg37iK7I/AAAAAAAAL6o/-AtNF40jQSI/s1600-h/DSC_0779.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 213px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/StwIg37iK7I/AAAAAAAAL6o/-AtNF40jQSI/s320/DSC_0779.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5394195814545501106" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/StwIi4-YMOI/AAAAAAAAL7A/gKJyVhOGMYc/s1600-h/DSC_0799.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 213px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/StwIi4-YMOI/AAAAAAAAL7A/gKJyVhOGMYc/s320/DSC_0799.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5394195849185603810" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy mgły podniosły się odrobinę naszym oczom ukazały się strzeliste pokryte śniegiem szczyty gór. Na niemalże każdym rogu tworzyły się malutkie wodospady.&lt;br /&gt;Śmiało można powiedzieć że po naszej wizycie w Nowej Zelandii już pewnie niegdzie na świecie wodospady nie będą robiły na nas takiego wrażenia. Tu tworzą się one niemal z minuty na minutę kiedy tylko pogoda zmieni się w odrobinę bardziej deszczową.&lt;br /&gt;Rejs po tym niesamowitym jeziorze przykrytym białą pierzynką trwał około godziny. Kolejny środek transportu to autobus. Ale zanim wsadzono nas w nowy środek transportu mieliśmy okazję poznać przedstawicieli tutejszej fauny. Przywitać z nami przyszły się 2 alpejskie papugi zwane Kea. Po krótkiej chwili z tymi uroczymi ptakami, które zupełnie nic sobie nie robiły z całej masy aparatów fotograficznych wymierzonych w ich celu, ruszyliśmy dalej. Droga biegła w wyjątkowo malowniczym terenie, tu i ówdzie ukazywały się kolejne wodospady, wypływające z okrytych czapą śniegu górskich szczytów. Jak przystało na nasze szczęście i tą wyjątkową krainę deszcz padał już na dobre:).  &lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/StwJMAhSV2I/AAAAAAAAL7Q/7N89-xOaFG4/s1600-h/DSC_0858.JPG"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 213px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/StwJMAhSV2I/AAAAAAAAL7Q/7N89-xOaFG4/s320/DSC_0858.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5394196555585705826" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/StwIjUQjdjI/AAAAAAAAL7I/R-qQUPkdtZ8/s1600-h/DSC_0843.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/StwIjUQjdjI/AAAAAAAAL7I/R-qQUPkdtZ8/s320/DSC_0843.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5394195856509597234" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po kolejnych 40 minutach byliśmy już na właściwej przystani, z której mięliśmy wypłynąć w naszą baśniową fiordową krainę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/StwJNSkkJpI/AAAAAAAAL7g/X_Nm-7BcUEk/s1600-h/DSC_0884.JPG"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 213px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/StwJNSkkJpI/AAAAAAAAL7g/X_Nm-7BcUEk/s320/DSC_0884.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5394196577611163282" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/StwJMggKJ5I/AAAAAAAAL7Y/tefgLc75IjQ/s1600-h/DSC_0869.JPG"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 213px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/StwJMggKJ5I/AAAAAAAAL7Y/tefgLc75IjQ/s320/DSC_0869.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5394196564170909586" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/StwJOdljpsI/AAAAAAAAL7w/DSv6BqfC6JY/s1600-h/DSC_0897.JPG"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/StwJOdljpsI/AAAAAAAAL7w/DSv6BqfC6JY/s320/DSC_0897.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5394196597747984066" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/StwJN9GaBnI/AAAAAAAAL7o/FLnBiR9tZs0/s1600-h/DSC_0892.JPG"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 213px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/StwJN9GaBnI/AAAAAAAAL7o/FLnBiR9tZs0/s320/DSC_0892.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5394196589027395186" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/StwJyFhGcHI/AAAAAAAAL8A/Kw3v49Zhc2s/s1600-h/DSC_0923.JPG"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 213px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/StwJyFhGcHI/AAAAAAAAL8A/Kw3v49Zhc2s/s320/DSC_0923.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5394197209762132082" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/StwJx5fEElI/AAAAAAAAL74/JB-glenntcI/s1600-h/DSC_0912.JPG"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 213px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/StwJx5fEElI/AAAAAAAAL74/JB-glenntcI/s320/DSC_0912.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5394197206532362834" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/StwJylz5a3I/AAAAAAAAL8I/sC_ytCPanO4/s1600-h/DSC_0927.JPG"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 236px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/StwJylz5a3I/AAAAAAAAL8I/sC_ytCPanO4/s320/DSC_0927.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5394197218430905202" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/StwJy4RhPsI/AAAAAAAAL8Q/eRjvr08zYeI/s1600-h/DSC_0938.JPG"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 213px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/StwJy4RhPsI/AAAAAAAAL8Q/eRjvr08zYeI/s320/DSC_0938.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5394197223386988226" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/StwJzaaauYI/AAAAAAAAL8Y/YofHy3O2QF0/s1600-h/DSC_0939.JPG"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 213px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/StwJzaaauYI/AAAAAAAAL8Y/YofHy3O2QF0/s320/DSC_0939.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5394197232551115138" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po wpłynięciu  na fiordowe wody sceneria stała się zupełnie jak z filmu. Pamiętacie jeszcze  ‘Władce pierścienia’ i sceny z krainy elfów, to właśnie tak czuliśmy się wpływając na te niesamowite wody. Wszystko otoczone lekką mgiełką, sprawiało wrażenie, że za chwilę wpłyniemy w jedną z tych wielkich gór wystających z wody.&lt;br /&gt;Co prawda wiało i padało całą drogę, wiec z pewnością odwiedzimy fiordy raz jeszcze licząca na odrobinę lepszą pogodę. Mimo to wycieczka była niezapomniana trwała w sumie prawie 9 godzin ! i oczywiście mamy teraz całą masę cudownych zdjęć.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7887993250159643664-1914047800147210882?l=naszaaustralia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://naszaaustralia.blogspot.com/feeds/1914047800147210882/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7887993250159643664&amp;postID=1914047800147210882' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7887993250159643664/posts/default/1914047800147210882'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7887993250159643664/posts/default/1914047800147210882'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://naszaaustralia.blogspot.com/2009/10/magiczna-kraina-fiordow.html' title='Magiczna kraina fiordów.'/><author><name>Moniś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02098459827200933190</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SOHAh5z5k6I/AAAAAAAAHXQ/3_eSlICH-Mg/S220/97b7a07fe2.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/StwIiQxcdJI/AAAAAAAAL64/3mp_v4QiN9o/s72-c/DSC_0795.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7887993250159643664.post-7487266779209658213</id><published>2009-09-10T21:08:00.022+10:00</published><updated>2009-10-03T17:17:43.051+10:00</updated><title type='text'>Królewskie Albatrosy.</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: small;"&gt;Podążając wyznaczonym szlakiem ochów i achów nie było końca. Tymczasem zmieniał się odrobinę krajobraz wokół nas. Nasza trasa wiodła wzdłuż malowniczego wybrzeża Nowej Zelandii.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SqjeoZTp6DI/AAAAAAAALvM/XxgZlMbok4I/s1600-h/DSC_0586.JPG" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5379794540463515698" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SqjeoZTp6DI/AAAAAAAALvM/XxgZlMbok4I/s320/DSC_0586.JPG" style="cursor: hand; cursor: pointer; float: left; height: 213px; margin: 0 10px 10px 0; width: 320px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Miastem docelowym na ten dzień miało być Dunedin, a że odległość do pokonania nie była duża mięliśmy sporo czasu na przystanki i sesje zdjęciowe.&lt;br /&gt;Pierwszą z napotkanych atrakcji były olbrzymie głazy porozrzucane leniwie po plaży w maleńkiej miejscowości Moeraki.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sqjep_M_xEI/AAAAAAAALvk/5zLIYUhk1nE/s1600-h/DSC_0659.JPG" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5379794567816004674" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sqjep_M_xEI/AAAAAAAALvk/5zLIYUhk1nE/s320/DSC_0659.JPG" style="cursor: hand; cursor: pointer; float: left; height: 213px; margin: 0 10px 10px 0; width: 320px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Głazy wyglądały przedziwnie, głównie, dlatego że zajmowały bardzo niewielki obszar plaży, a sprawiały wrażenie jakby niedokończonej gry w bilard prowadzonej przez olbrzymów, którzy po prostu zapomnieli po sobie posprzątać :)&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5379794554599514626" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SqjepN98IgI/AAAAAAAALvc/ZwrXq4ePRLs/s320/DSC_0644.JPG" style="cursor: pointer; float: left; height: 213px; margin-bottom: 10px; margin-left: 0px; margin-right: 10px; margin-top: 0px; text-decoration: underline; width: 320px;" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color: #0000ee;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color: #0000ee;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;Dawały one jednak doskonałe pole do popisu w kategorii zdjęć artystycznych, Lukas biegał z aparatem i próbował uchwycić je z najróżniejszych kątów a oto i co wyszło z tej głazowej sesji.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Po szaleństwach na plaży szybki lunchyk w kafejce z niesamowitym widokiem ruszyliśmy na poszukiwania zamku.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SqjeqEgPQYI/AAAAAAAALvs/lxI9vpqAWVc/s1600-h/DSC_0663.JPG" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5379794569238888834" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SqjeqEgPQYI/AAAAAAAALvs/lxI9vpqAWVc/s320/DSC_0663.JPG" style="cursor: hand; cursor: pointer; float: left; height: 213px; margin: 0 10px 10px 0; width: 320px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Zamek Larnach jest zdaje się jedynym zamkniem w całej Nowej. Obowiązek, więc nakrywał odwiedzić. Budowa zamku została ukończona w 1887 roku, co jak na niedługą historie całego kraju jest nie lada zabytkiem. Pogoda niestety nie zachęcała do szczególnie długich spacerów po okalającym zamek parku, a we wnętrzu niestety nie można było zdjęć, a to taki mały kawałek tego, jak zamek się prezentował.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;img src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sqje_ocEM1I/AAAAAAAALv0/_ph6irtzblo/s320/DSC_0689.JPG" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;img src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sqje_xQImfI/AAAAAAAALv8/6KazdOua3oU/s320/DSC_0691.JPG" /&gt; &lt;img src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SqjfAVE4ZsI/AAAAAAAALwE/dfHK_s-rb_4/s320/DSC_0698.JPG" /&gt; &lt;img src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sqjf0VRkGhI/AAAAAAAALxM/X_U5wTH-plM/s320/DSC_0733.JPG" /&gt; &lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Od spaceru po zamku już tylko krok od głównej atrakcji dzisiejszego dnia - Albatrosów. &lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Nowa Zelandia parę lat temu została zupełnie niespodziewanie zaszczycona przez Królewskie Albatrosy.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Albatrosy wybrały sobie uroczy przylądek nieopodal Dunedin. Nam udało się zobaczyć te niesamowite ptaki z bliska. Albatrosy są największymi ptakami na Ziemi, o rozpiętości skrzydeł sięgającej 3 metrów, i wadze przekraczającej 12 kg. Albatrosy są znakomitymi lotnikami, wykorzystując prądy powietrzne mogą całymi godzinami szybować na taflą oceanu w poszukiwaniu pożywienia. My mielimy szczęście być w Nowej Zelandii w czasie, kiedy Albatrosy wychowują swoje młode. Mając tylko jedno młode co 2 lata, oboje rodziców poświęcają całą swoją energię, żeby tylko udało się je szczęśliwie odchować, kosztuje ich to na tyle dużo że pod koniec wychowu młodych, rodzic waży mniej niż jego pociecha ! Udało nam się uchwycić jednego z Albatrosów wracającego z żeru i karmiącego swoje młode. Niejako gratis ten cudowny ptak zrobił rundkę specjalnie przed naszym obiektywem.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SqjkJDgGE9I/AAAAAAAALyE/unNdf__3Hjg/s1600-h/DSC_0726.JPG" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5379800599103935442" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SqjkJDgGE9I/AAAAAAAALyE/unNdf__3Hjg/s320/DSC_0726.JPG" style="cursor: hand; cursor: pointer; float: left; height: 266px; margin: 0 10px 10px 0; width: 320px;" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;img src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SqjkIhCctrI/AAAAAAAALx8/BiYY8-mFDgQ/s320/DSC_0722.JPG" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;img src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sqjj9Arj3DI/AAAAAAAALx0/pySfBHQmSyw/s320/DSC_0718.JPG" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;img src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sqjj8vf_KoI/AAAAAAAALxs/hMOP-z7Yzrw/s320/DSC_0717.JPG" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;img src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sqjj8G6brgI/AAAAAAAALxk/5OKAwE9IUpM/s320/DSC_0712.JPG" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Na długo pozostaną nam w pamięci te niesamowite dostojne ptaki!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7887993250159643664-7487266779209658213?l=naszaaustralia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://naszaaustralia.blogspot.com/feeds/7487266779209658213/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7887993250159643664&amp;postID=7487266779209658213' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7887993250159643664/posts/default/7487266779209658213'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7887993250159643664/posts/default/7487266779209658213'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://naszaaustralia.blogspot.com/2009/09/krolewskie-albatrosy.html' title='Królewskie Albatrosy.'/><author><name>Moniś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02098459827200933190</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SOHAh5z5k6I/AAAAAAAAHXQ/3_eSlICH-Mg/S220/97b7a07fe2.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SqjeoZTp6DI/AAAAAAAALvM/XxgZlMbok4I/s72-c/DSC_0586.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7887993250159643664.post-7953382325751115353</id><published>2009-08-23T19:35:00.015+10:00</published><updated>2009-10-03T14:55:10.126+10:00</updated><title type='text'>Niesamowite jeziora Nowej Zelandii.</title><content type='html'>Kolejny dzień naszej podróży wiódł nas przez bajeczne tereny. Na horyzoncie rysowały się ośnieżone szczyty południowych nowozelandzkich Alp. Dookoła rozpościerały się łąki z niepoliczalną liczbą pasących się leniwie owiec. W tę niesamowitą scenerię tu i ówdzie, wciśnięte niejako, skrzyły się prześliczne turkusowe jeziora.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SpEObDiuk1I/AAAAAAAALqY/vDArYwR2ao4/s1600-h/DSC_0352.JPG" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5373091688399934290" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SpEObDiuk1I/AAAAAAAALqY/vDArYwR2ao4/s320/DSC_0352.JPG" style="cursor: hand; cursor: pointer; float: left; height: 213px; margin: 0 10px 10px 0; width: 320px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SpEOawDD5pI/AAAAAAAALqQ/-XeXLQ1kGmo/s1600-h/DSC_0350.JPG" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5373091683166840466" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SpEOawDD5pI/AAAAAAAALqQ/-XeXLQ1kGmo/s320/DSC_0350.JPG" style="cursor: hand; cursor: pointer; float: left; height: 320px; margin: 0 10px 10px 0; width: 213px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SpEOabWMw_I/AAAAAAAALqI/6MK-D4jruBs/s1600-h/DSC_0335.JPG" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5373091677609968626" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SpEOabWMw_I/AAAAAAAALqI/6MK-D4jruBs/s320/DSC_0335.JPG" style="cursor: hand; cursor: pointer; float: left; height: 213px; margin: 0 10px 10px 0; width: 320px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SpEOZ0HlBQI/AAAAAAAALqA/PV6xfu-JiMk/s1600-h/DSC_0323.JPG" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5373091667079660802" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SpEOZ0HlBQI/AAAAAAAALqA/PV6xfu-JiMk/s320/DSC_0323.JPG" style="cursor: hand; cursor: pointer; float: left; height: 213px; margin: 0 10px 10px 0; width: 320px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SpEOCB6g3KI/AAAAAAAALp4/uwX3Mb17Ecs/s1600-h/DSC_0320.JPG" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5373091258466098338" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SpEOCB6g3KI/AAAAAAAALp4/uwX3Mb17Ecs/s320/DSC_0320.JPG" style="cursor: hand; cursor: pointer; float: right; height: 213px; margin: 0 0 10px 10px; width: 320px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SpEOBmwXf6I/AAAAAAAALpw/WsDGdcAgN-Y/s1600-h/DSC_0311.JPG" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5373091251175784354" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SpEOBmwXf6I/AAAAAAAALpw/WsDGdcAgN-Y/s320/DSC_0311.JPG" style="cursor: hand; cursor: pointer; float: right; height: 213px; margin: 0 0 10px 10px; width: 320px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SpEOBeuFOlI/AAAAAAAALpo/6XmAdZ8kJNw/s1600-h/DSC_0308.JPG" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5373091249018714706" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SpEOBeuFOlI/AAAAAAAALpo/6XmAdZ8kJNw/s320/DSC_0308.JPG" style="cursor: hand; cursor: pointer; float: right; height: 213px; margin: 0 0 10px 10px; width: 320px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SpEOAbY3EyI/AAAAAAAALpY/O976u59ZMVw/s1600-h/DSC_0293.JPG" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5373091230944531234" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SpEOAbY3EyI/AAAAAAAALpY/O976u59ZMVw/s320/DSC_0293.JPG" style="cursor: hand; cursor: pointer; float: right; height: 320px; margin: 0 0 10px 10px; width: 237px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwszym napotkanym przez nas było jedno z 3 największych tym regionie , zajmując powierzchnie 83 km3 , było jezioro Tekapo.&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SpEOA_8H28I/AAAAAAAALpg/y1NavHCGNmU/s1600-h/DSC_0303.JPG" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5373091240756108226" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SpEOA_8H28I/AAAAAAAALpg/y1NavHCGNmU/s320/DSC_0303.JPG" style="cursor: hand; cursor: pointer; float: right; height: 213px; margin: 0 0 10px 10px; width: 320px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Na brzegu tego cudownego jeziora stoi przeuroczy kościółek. Zbudowany w 1872 roku, jest jednym z najstarszych kościółków w tym rejonie. Kamienne ściany otaczającą skromny ołtarz, za którym rozpościera się olbrzymie okno z widokiem na jezioro i góry. To jedne z tych kościołów, w którym aż chciało by się, nawet po raz kolejny, brać ślub:)&lt;br /&gt;Przepiękna sceneria aż kusiła do pstrykania całej masy zdjęć, jednak nie długo udało się nam wytrzymać na zewnątrz, przeraźliwie zimny wiatr przegonił nas do autka. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SpEPUUy-wlI/AAAAAAAALrA/I-YHP8sfwTQ/s1600-h/DSC_0375.JPG" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5373092672284050002" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SpEPUUy-wlI/AAAAAAAALrA/I-YHP8sfwTQ/s320/DSC_0375.JPG" style="cursor: hand; cursor: pointer; float: left; height: 213px; margin: 0 10px 10px 0; width: 320px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SpEPUKLgooI/AAAAAAAALq4/A-WXEXZZJm0/s1600-h/DSC_0385.JPG" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5373092669434143362" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SpEPUKLgooI/AAAAAAAALq4/A-WXEXZZJm0/s320/DSC_0385.JPG" style="cursor: hand; cursor: pointer; float: left; height: 213px; margin: 0 10px 10px 0; width: 320px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SpEPTsDF7bI/AAAAAAAALqw/LDo5MC0tGMk/s1600-h/DSC_0373.JPG" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5373092661345775026" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SpEPTsDF7bI/AAAAAAAALqw/LDo5MC0tGMk/s320/DSC_0373.JPG" style="cursor: hand; cursor: pointer; float: left; height: 213px; margin: 0 10px 10px 0; width: 320px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SpEPTD1gc7I/AAAAAAAALqo/tro01qJHmUM/s1600-h/DSC_0370.JPG" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5373092650551374770" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SpEPTD1gc7I/AAAAAAAALqo/tro01qJHmUM/s320/DSC_0370.JPG" style="cursor: hand; cursor: pointer; float: left; height: 213px; margin: 0 10px 10px 0; width: 320px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SpEObmo4u8I/AAAAAAAALqg/1LQppWF8Xaw/s1600-h/DSC_0363.JPG" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5373091697821006786" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SpEObmo4u8I/AAAAAAAALqg/1LQppWF8Xaw/s320/DSC_0363.JPG" style="cursor: hand; cursor: pointer; float: left; height: 213px; margin: 0 10px 10px 0; width: 320px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jezioro Tekapo było pierwszym, ale nie ostatnim tego dnia, kolejne czekało na nas raptem kilka km dalej. Pogoda postanowiła się odrobinę zmienić i burzowe chmury, które spotkaliśmy nad jeziorem Pukaki, nadały zdjęciom z tego miejsca zupełnie magiczny wymiar.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SpEPsKlwZQI/AAAAAAAALrw/spmhNCIfOhQ/s1600-h/DSC_0510.JPG" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5373093081861088514" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SpEPsKlwZQI/AAAAAAAALrw/spmhNCIfOhQ/s320/DSC_0510.JPG" style="cursor: hand; cursor: pointer; float: right; height: 213px; margin: 0 0 10px 10px; width: 320px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SpEP8GPdtII/AAAAAAAALr4/sVJvKJbZCl4/s1600-h/DSC_0521.JPG" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5373093355571754114" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SpEP8GPdtII/AAAAAAAALr4/sVJvKJbZCl4/s320/DSC_0521.JPG" style="cursor: hand; cursor: pointer; float: left; height: 213px; margin: 0 10px 10px 0; width: 320px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oba jeziora swój niesamowity kolor zawdzięczają lodowcowi, który przechodząc pozostawił na dnie tych jezior całą masę drobnych kamieni, a przepływająca woda nadaje im ten nierealny szafirowy kolor. &lt;br /&gt;Okoliczne jeziora i połączone z nimi rzeki można by podziwiać zdecydowanie dłużej niż nasze krótkie przystanki, dlatego wspięliśmy się do górującemu nad nimi obserwatorium, gdzie zapierające w piersiach widoki były wręcz nierealne. &lt;br /&gt;Ten post będzie chyba taki głównie zdjęciowy, bo co tu pisać, kiedy dookoła takie widoki. &lt;br /&gt;&lt;img src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SpEPrhTX_AI/AAAAAAAALro/0M4Gu0DCrDg/s320/DSC_0505.JPG" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SpEPrVwnSlI/AAAAAAAALrg/cThLSCTVC2E/s320/DSC_0499.JPG" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SpEPq--G-9I/AAAAAAAALrY/15eH389UIUQ/s320/DSC_0495.JPG" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SpEPqq5I-NI/AAAAAAAALrQ/xazkMSX3dPs/s320/DSC_0490.JPG" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SpEPUwn85MI/AAAAAAAALrI/S7ss8AUMHVo/s1600-h/DSC_0472.JPG" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5373092679753983170" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SpEPUwn85MI/AAAAAAAALrI/S7ss8AUMHVo/s320/DSC_0472.JPG" style="cursor: hand; cursor: pointer; float: left; height: 213px; margin: 0 10px 10px 0; width: 320px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SpEP8jAficI/AAAAAAAALsA/f3xyJGYT3QM/s1600-h/DSC_0550.JPG" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5373093363293587906" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SpEP8jAficI/AAAAAAAALsA/f3xyJGYT3QM/s320/DSC_0550.JPG" style="cursor: hand; cursor: pointer; float: left; height: 213px; margin: 0 10px 10px 0; width: 320px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wieczorową porą dotarliśmy do miejsca naszego noclegu, miejscowość, Omarama, która jest jako jedno z tych maleńkich miasteczek, których nawet nie pamięta się pod koniec podróży.&lt;br /&gt;Jednak nasza nieustająca potrzeba oglądania coraz to nowych atrakcji pozwoliła nam odkryć niesamowite miejsce. Tuż obok naszego hotelu, można było zażyć kąpieli w beczce pełnej gorącej wody spływającej z lodowca. &lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SpEP9nV9NqI/AAAAAAAALsQ/Hf7GkHZilWA/s1600-h/P8043944.JPG" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5373093381637224098" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SpEP9nV9NqI/AAAAAAAALsQ/Hf7GkHZilWA/s320/P8043944.JPG" style="cursor: hand; cursor: pointer; float: left; height: 240px; margin: 0 10px 10px 0; width: 320px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SpEP9KqjKGI/AAAAAAAALsI/I_yq_qbJWeA/s1600-h/P8043942.JPG" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5373093373938968674" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SpEP9KqjKGI/AAAAAAAALsI/I_yq_qbJWeA/s320/P8043942.JPG" style="cursor: hand; cursor: pointer; float: left; height: 320px; margin: 0 10px 10px 0; width: 240px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak więc wieczorową porą, bardzo romantycznie, siedząc w drewnianej beczce, mocząc ciało w najczystszej wodzie, pod rozgwieżdżonym niebem i przy blasku księżyca, oglądaliśmy zaśnieżone szczyty gór odbijające się w cudnych wodach jeziora Aviemore. I jak tu się nie zakochać w tym kraju :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7887993250159643664-7953382325751115353?l=naszaaustralia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://naszaaustralia.blogspot.com/feeds/7953382325751115353/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7887993250159643664&amp;postID=7953382325751115353' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7887993250159643664/posts/default/7953382325751115353'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7887993250159643664/posts/default/7953382325751115353'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://naszaaustralia.blogspot.com/2009/08/niesamowite-jeziora-nowej-zelandii.html' title='Niesamowite jeziora Nowej Zelandii.'/><author><name>Moniś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02098459827200933190</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SOHAh5z5k6I/AAAAAAAAHXQ/3_eSlICH-Mg/S220/97b7a07fe2.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SpEObDiuk1I/AAAAAAAALqY/vDArYwR2ao4/s72-c/DSC_0352.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7887993250159643664.post-827035745615424368</id><published>2009-08-18T17:28:00.008+10:00</published><updated>2009-08-18T18:57:52.563+10:00</updated><title type='text'>Kia Ora.  Zimowe wakacje w Nowej Zelandii.</title><content type='html'>&lt;![endif]--&gt;&lt;style&gt; &lt;!--  /* Style Definitions */  p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal  {mso-style-parent:"";  margin:0cm;  margin-bottom:.0001pt;  mso-pagination:widow-orphan;  font-size:12.0pt;  font-family:"Times New Roman";  mso-fareast-font-family:"Times New Roman";} p  {mso-margin-top-alt:auto;  margin-right:0cm;  mso-margin-bottom-alt:auto;  margin-left:0cm;  mso-pagination:widow-orphan;  font-size:12.0pt;  font-family:"Times New Roman";  mso-fareast-font-family:"Times New Roman";} @page Section1  {size:612.0pt 792.0pt;  margin:72.0pt 90.0pt 72.0pt 90.0pt;  mso-header-margin:36.0pt;  mso-footer-margin:36.0pt;  mso-paper-source:0;} div.Section1  {page:Section1;} --&gt; &lt;/style&gt;&lt;!--[if gte mso 10]&gt; &lt;style&gt;  /* Style Definitions */  table.MsoNormalTable  {mso-style-name:"Table Normal";  mso-tstyle-rowband-size:0;  mso-tstyle-colband-size:0;  mso-style-noshow:yes;  mso-style-parent:"";  mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;  mso-para-margin:0cm;  mso-para-margin-bottom:.0001pt;  mso-pagination:widow-orphan;  font-size:10.0pt;  font-family:"Times New Roman";} &lt;/style&gt; &lt;![endif]--&gt;  &lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Panująca od jakiegoś czasu na blogu cisza spowodowana była paroma zmianami, które zaszły w naszym życiu. Teraz pokrótce spróbuje się wytłumaczyć z owej ciszy. Po pierwsze, parę miesięcy temu przeprowadzaliśmy się, a jak wszyscy wiecie to czas niezwykle męczący, pakowanie pudeł, przenoszenie, sprzątanie, przełączanie wszelkich mediów  - kosztowało nas to sporo czasu i energii. Teraz już zupełnie zadomowieni w nowym domku zupełnie nie pamiętamy tamtej ciężkiej pracy. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Po drugie jak wiecie Lukas latał w tę i z powrotem z Brissie do Sydney, co nie ułatwiało nam organizowania wielu wypadów weekendowych, a cały nasz wolny czas poświęcaliśmy sobie :)&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Nie będę się wykręcać pracą, bo pracujemy wszyscy, ale pewnie pracowanie w weekendy również nie pomaga w pisaniu bloga.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;No i w reszcie po ostatnie, a i najważniejsze. Przez ostatnich kilka miesięcy moje życie zostało postawione trochę do góry nogami. Jeśli nie pracowałam to prawdopodobnie jadłam lub spałam. A wszystko to za sprawą małego człowieka, który mieszka sobie w moim brzuszku już jakiś czas, a którego przyjdzie nam przywitać na świecie na początku lutego 2010.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Z powodów wyżej wymienionych nastała cisza. Jednakże w owej ciszy już jakieś parę miesięcy temu zaczęliśmy planować nasze zimowe wakacje. W końcu jak długo można żyć w tropikach, zachciało nam się zobaczyć prawdziwą zimę, taką ze śniegiem, mrozkiem i nartami. I tak nie wiele myśląc zarezerwowaliśmy bilety do Nowej Zelandii, kraju, który, od kiedy tu jesteśmy chcieliśmy odwiedzić. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Nowa Zelandia to 3 wyspy, 2 duże, o których wiedzą wszyscy i malutka położona już bardzo na południu Steward Island. My zdecydowaliśmy się spędzić nasze 2 tygodniowe wakacje na południowej wyspie, znanej głównie z całej masy ekstremalnych rzeczy, które można tam robić, od skoków na bungy, przez spływy rwącymi rzekami aż po skoki z helikoptera z przypiętymi do stóp nartami. Nasz plan był odrobinę mniej ekstremalny, a spowodowane było to również panującą w Nowej Zelandii zimą, kiedy to część atrakcji jest niedostępna, ale w zamian za to szczyty gór pokryte są śniegiem, dając niesamowite możliwości miłośnikom białego szaleństwa. W planach mięliśmy wiec kilka dni na nartach a w pozostałym czasie zobaczenie największej ilości okolicznych atrakcji, jaką to będzie możliwe. Jednak, jak to w życiu, nie wolno za dużo planować :) pojawienie się drugiej kreski na teście ciążowym zmieniło odrobinę nasze zamiary. Ograniczyliśmy ilość narciarskich dni do 4, dzięki czemu mięliśmy więcej czasu na podziwianie pozostałych rejonów wsypy. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Nasze spotkanie w Nową Zelandią rozpoczęliśmy w Christchurch. Ku naszemu zaskoczeniu okazało się, że zima nie taka tam straszna jak nam się wydawało. Pierwszego dnia w Christchurch przyświecało nam śliczne słoneczko, temperatura dochodziła pewnie do jakiś 13-15 stopni, aż chciało się spacerować, zwiedzać i robić masę zdjęć. Zwiedzanie rozpoczęliśmy od przejażdżki starodawnym tramwajem, dzięki czemu udało nam się zobaczyć w dość krótkim czasie wszelkie ważniejsze części miasta. Miasto leży nad rzeka Avon, i ma cala masę uroczych zakątków. Począwszy od centralnie położnego Cathedral Square tramwaj przewiózł nas przez szlak zabytkowych budynków.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SopmushmYjI/AAAAAAAALl0/nO5deuRzcEE/s1600-h/DSC_0026.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SopmushmYjI/AAAAAAAALl0/nO5deuRzcEE/s320/DSC_0026.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5371218458004841010" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SopmvOC8iZI/AAAAAAAALl8/J_8QRml2JDk/s1600-h/DSC_0034.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 213px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SopmvOC8iZI/AAAAAAAALl8/J_8QRml2JDk/s320/DSC_0034.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5371218467003074962" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SopmuLD8jyI/AAAAAAAALls/zw1O35QGpKg/s1600-h/DSC_0031.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SopmuLD8jyI/AAAAAAAALls/zw1O35QGpKg/s320/DSC_0031.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5371218449022095138" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Po tej krótkiej wycieczce po mieście, postanowiliśmy sprawdzić jak Christchurch prezentuje się z góry. Na okoliczny wulkan, z którego roztaczają się niesamowite widoki na miasto i okolice, można dostać się kolejka linową. Przyznam , że spędziliśmy tam trochę czasu, bo jak tu nie zrobić całej masy zdjęć, kiedy krajobraz dookoła zapiera dech w piersiac&lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;h.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SopmvqrwYMI/AAAAAAAALmE/mlksxkqE3P8/s1600-h/DSC_0060.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SopmvqrwYMI/AAAAAAAALmE/mlksxkqE3P8/s320/DSC_0060.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5371218474690437314" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sopoz982dWI/AAAAAAAALns/qmZ_g9S66bw/s1600-h/DSC_0227.JPG"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sopmvx8ZxcI/AAAAAAAALmM/Gmyxc3Rqbdo/s1600-h/DSC_0061.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sopmvx8ZxcI/AAAAAAAALmM/Gmyxc3Rqbdo/s320/DSC_0061.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5371218476639307202" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SopnDb4gUOI/AAAAAAAALmk/Jl_MVg0vBnQ/s1600-h/DSC_0089.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SopnDb4gUOI/AAAAAAAALmk/Jl_MVg0vBnQ/s320/DSC_0089.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5371218814314762466" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SopozvoODeI/AAAAAAAALnk/MVsXi74Szeo/s1600-h/DSC_0209.JPG"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SopnCnqmsvI/AAAAAAAALmU/eBD2nzqO6_M/s1600-h/DSC_0074.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SopnCnqmsvI/AAAAAAAALmU/eBD2nzqO6_M/s320/DSC_0074.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5371218800297816818" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SopnDBVR46I/AAAAAAAALmc/QYvl09la4f8/s1600-h/DSC_0075.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SopnDBVR46I/AAAAAAAALmc/QYvl09la4f8/s320/DSC_0075.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5371218807187694498" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Kiedy dotarliśmy z powrotem do miasta zrobiliśmy sobie spacer po okolicy , podziw&lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;iając tutejsza architekturę i powoli zakochując się w tym niesamowitym miejscu.&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SopoM-1HOWI/AAAAAAAALm8/GRaRaKiBX4k/s1600-h/DSC_0130.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SopoM-1HOWI/AAAAAAAALm8/GRaRaKiBX4k/s320/DSC_0130.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5371220077826226530" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SopnEk80zzI/AAAAAAAALm0/ygsKWE21dvQ/s1600-h/DSC_0127.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 213px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SopnEk80zzI/AAAAAAAALm0/ygsKWE21dvQ/s320/DSC_0127.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5371218833928671026" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SopnEDAIA5I/AAAAAAAALms/rNSnlZmfYcM/s1600-h/DSC_0119.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SopnEDAIA5I/AAAAAAAALms/rNSnlZmfYcM/s320/DSC_0119.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5371218824815707026" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SopoNGqGGYI/AAAAAAAALnE/mpluejF12dE/s1600-h/DSC_0133.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SopoNGqGGYI/AAAAAAAALnE/mpluejF12dE/s320/DSC_0133.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5371220079927499138" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SopoNqWZJkI/AAAAAAAALnM/sYJQvSlPlPc/s1600-h/DSC_0139.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 213px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SopoNqWZJkI/AAAAAAAALnM/sYJQvSlPlPc/s320/DSC_0139.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5371220089508537922" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SopoN3lPCZI/AAAAAAAALnU/Jh1G1trlIj8/s1600-h/DSC_0141.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SopoN3lPCZI/AAAAAAAALnU/Jh1G1trlIj8/s320/DSC_0141.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5371220093060450706" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Słoneczko powoli przygasało uznaliśmy wiec, że czas udać się odrobinę dalej już na 4 kołach. W poszukiwaniu pingwinów udaliśmy się półwysep Banks. A że udało nam się zabłądzić tylko kilka razy, pingwinów nie znaleźliśmy, za to roztaczające się widoki podobały się nam bardzo. Lukas znalazł już nawet parę miejsc gdzie moglibyśmy zamieszkać. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sopoz982dWI/AAAAAAAALns/qmZ_g9S66bw/s1600-h/DSC_0227.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sopoz982dWI/AAAAAAAALns/qmZ_g9S66bw/s320/DSC_0227.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5371220747605144930" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SopozvoODeI/AAAAAAAALnk/MVsXi74Szeo/s1600-h/DSC_0209.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SopozvoODeI/AAAAAAAALnk/MVsXi74Szeo/s320/DSC_0209.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5371220743760514530" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sopo0bB4KsI/AAAAAAAALn0/BFpS1kmsn9w/s1600-h/DSC_0253.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sopo0bB4KsI/AAAAAAAALn0/BFpS1kmsn9w/s320/DSC_0253.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5371220755410856642" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sopo0r-sB5I/AAAAAAAALn8/V-2dxgLJTrI/s1600-h/DSC_0261.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sopo0r-sB5I/AAAAAAAALn8/V-2dxgLJTrI/s320/DSC_0261.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5371220759960881042" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sopo1KpKWwI/AAAAAAAALoE/xWyLSWfdqPM/s1600-h/DSC_0268.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 213px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sopo1KpKWwI/AAAAAAAALoE/xWyLSWfdqPM/s320/DSC_0268.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5371220768192092930" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Późnym wieczorem dotarliśmy z powrotem do Christchurch , jeszcze tylko krótka sesja zdjęciową z niesamowicie oświetloną katedra i czas zmykać, temperatura nocą spada do jakieś 2-3 stopni, wiec nie ma co za długo spacerować. Choć przyznam że po 2 .5 roku w tropikach przyjemnie było poczuć taki świeży, mroźny zapach.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Kolejny dzień miał się stać pierwszym dniem z wielu, w którym nasze szczeki z wrażenia będą opuszczone bardzo nisko. Nowa Zelandia to kraj, w którym ciężko nie wzdychać z wrażenia na każdym niemalże kroku. To jedno z najpiękniejszych miejsc na Ziemi, w jakich przyszło nam być. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7887993250159643664-827035745615424368?l=naszaaustralia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://naszaaustralia.blogspot.com/feeds/827035745615424368/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7887993250159643664&amp;postID=827035745615424368' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7887993250159643664/posts/default/827035745615424368'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7887993250159643664/posts/default/827035745615424368'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://naszaaustralia.blogspot.com/2009/08/kia-ora-zimowe-wakacje-w-nowej-zelandii.html' title='Kia Ora.  Zimowe wakacje w Nowej Zelandii.'/><author><name>Moniś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02098459827200933190</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SOHAh5z5k6I/AAAAAAAAHXQ/3_eSlICH-Mg/S220/97b7a07fe2.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SopmushmYjI/AAAAAAAALl0/nO5deuRzcEE/s72-c/DSC_0026.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7887993250159643664.post-2400846668719685573</id><published>2009-05-04T18:32:00.008+10:00</published><updated>2009-05-04T19:00:37.279+10:00</updated><title type='text'>Dzień z życia Squirta.</title><content type='html'>&lt;span class="Apple-style-span" style=";font-family:'Times New Roman';" &gt;&lt;div style="margin: 8px; font-family: arial; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: normal; font-size: small; line-height: normal; font-size-adjust: none; font-stretch: normal;"&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;O poranku jeszcze przed pierwszym łykiem porannej kawy z fioletowego pudełka dobiegają pierwsze odgłosy głodnego possuma. Squirt, bo o nim mowa, jest malutkim , niespełna kilkumiesięcznym dzieckiem oposa, maleństwem które zostało w tym młodym wieku osierocone i które teraz ma całą mase dodatkowych mam, które robią wszystko co mogą aby nasz młody possum rósł jak na drożdżach. Wszystko to po to, żeby, kiedy będzie już odpowiednio duży, mógł wrócić na wolność skąd pochodzi i stać się ponownie częścią tutejszej dzikiej fauny.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style=";font-family:'Times New Roman';" &gt;&lt;img src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sf6oe4l3SPI/AAAAAAAALMw/farT1C2rGso/s320/DSC_0088.JPG" style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 209px;" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5331884257393985778" border="0" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sf6o13NZIzI/AAAAAAAALNY/D4myZ4RZnLk/s1600-h/DSC_0149.JPG"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style=";font-family:'Times New Roman';" &gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style=";font-family:'Times New Roman';" &gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sf6o13NZIzI/AAAAAAAALNY/D4myZ4RZnLk/s1600-h/DSC_0149.JPG"&gt;&lt;span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style=";font-family:'Times New Roman';" &gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style=";font-family:'Times New Roman';" &gt;&lt;span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sf6of73PFTI/AAAAAAAALNQ/FoWFcYL32mo/s1600-h/DSC_0147.JPG"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style=";font-family:'Times New Roman';" &gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 226px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sf6of73PFTI/AAAAAAAALNQ/FoWFcYL32mo/s320/DSC_0147.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5331884275452024114" border="0" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;span class="Apple-style-span" style=";font-family:'Times New Roman';" &gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style=";font-family:'Times New Roman';" &gt;  &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style=";font-family:'Times New Roman';" &gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sf6o13NZIzI/AAAAAAAALNY/D4myZ4RZnLk/s1600-h/DSC_0149.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 298px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sf6o13NZIzI/AAAAAAAALNY/D4myZ4RZnLk/s320/DSC_0149.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5331884652159902514" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;Squirt karmiony jest 6 razy dziennie, co oznacza podporządkowanie jego małej osobie całego naszego dorosłego życia. Tak wiec jeszcze przed 6 rano z ciągle zamkniętymi oczami jest czas na podgrzanie possumowego mleka. Je on co prawda niewiele, ale  my possumowe mamy dbamy o to żeby wszystko było w jak najlepszym porządku, sprawdzając starannie temperaturę i odmierzając odpowiednią ilość mleka maleńką strzykawką.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sf6pYqzFQJI/AAAAAAAALOw/CXBNtqszd0U/s1600-h/DSC_0027.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sf6pYqzFQJI/AAAAAAAALOw/CXBNtqszd0U/s320/DSC_0027.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5331885250123743378" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;Squirt jak przystało na przedstawiciela torbaczy, w tak młodym wieku powinien ciągle znajdować się w torbie swojej mamy, z przyczyn technicznych teraz mieszka w... skarpecie ! która znakomicie zastępuje mu torbą. A że należy do wyjątkowo ciekawskich osobników, każda możliwość sprawdzenia, co dzieje się poza ciemną skarpeta jest niesamowitą okazją do oglądania świata. W tak młodym wieku jednak jego małe ciałko jest jeszcze bardzo rozchwiane i ciągle ciężko zrobić mu jakiekolwiek samodzielne zdjęcia.&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sf6rslZiwaI/AAAAAAAALPw/xw86bzJ_J4U/s1600-h/DSC_0024.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sf6rslZiwaI/AAAAAAAALPw/xw86bzJ_J4U/s320/DSC_0024.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5331887791295087010" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;Z uwagi na młody wiek naszego podopiecznego karmienie odbywa się w dość ciekawy sposób, Squirt musi bowiem zostać w swojej skarpecie –&lt;/span&gt;&lt;span lang="PL"&gt; torbie, bo tak by się odbywały jego posiłki w normalnych &lt;/span&gt;&lt;span lang="PL"&gt;okolicznościach. Sprowadza się to głownie do tego że karmienie naszego malucha wygląda mniej więcej jak&lt;/span&gt;&lt;span lang="PL"&gt; karmienie mlekiem skarpety ;)&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sf6ofTODkkI/AAAAAAAALNA/ieLGQ_qpbMw/s1600-h/DSC_0136.JPG"&gt;&lt;span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style=";font-family:'Times New Roman';" &gt;&lt;span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style=";font-family:'Times New Roman';" &gt;&lt;span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style=";font-family:'Times New Roman';" &gt;&lt;span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style=";font-family:'Times New Roman';" &gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style=";font-family:'Times New Roman';" &gt;&lt;span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style=";font-family:'Times New Roman';" &gt;&lt;span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style=";font-family:'Times New Roman';" &gt;&lt;span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style=";font-family:'Times New Roman';" &gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sf6ofTODkkI/AAAAAAAALNA/ieLGQ_qpbMw/s1600-h/DSC_0136.JPG"&gt;&lt;span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style=";font-family:'Times New Roman';" &gt;&lt;p&gt;&lt;span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style=";font-family:'Times New Roman';" &gt;&lt;span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style=";font-family:'Times New Roman';" &gt;&lt;span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style=";font-family:'Times New Roman';" &gt;&lt;span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style=";font-family:'Times New Roman';" &gt;&lt;span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style=";font-family:'Times New Roman';" &gt;&lt;img src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sf6ofWlouFI/AAAAAAAALM4/O4u4_LA8Lic/s320/DSC_0122.JPG" style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 229px;" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5331884265446094930" border="0" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;Oczywiście Rufus, jak przystało nam prawdziwego starszego zazdrosnego ‘brata’ przez cały ten czas musi asystować w&lt;/span&gt;&lt;span lang="PL"&gt; każdej z czynności związanej z maluchem. I kiedy tylko zabieramy się za karmienie, Rufus, mimo iż ledwo daje radę, pakuje się do Squirtowego koszyka, &lt;/span&gt;&lt;span lang="PL"&gt;udając Greka.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style=";font-family:'Times New Roman';" &gt;&lt;span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style=";font-family:'Times New Roman';" &gt;&lt;span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style=";font-family:'Times New Roman';" &gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sf6ofTODkkI/AAAAAAAALNA/ieLGQ_qpbMw/s1600-h/DSC_0136.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 264px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sf6ofTODkkI/AAAAAAAALNA/ieLGQ_qpbMw/s320/DSC_0136.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5331884264541884994" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sf6ofg4aLrI/AAAAAAAALNI/PnCNEkuPYlw/s1600-h/DSC_0142.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sf6ofg4aLrI/AAAAAAAALNI/PnCNEkuPYlw/s320/DSC_0142.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5331884268209188530" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style=";font-family:'Times New Roman';" &gt; &lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sf6o2f9mR0I/AAAAAAAALN4/4oBbrD7hAjU/s1600-h/DSC_0189.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sf6o2f9mR0I/AAAAAAAALN4/4oBbrD7hAjU/s320/DSC_0189.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5331884663099508546" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sf6o2ODpUtI/AAAAAAAALNg/s13CdiMi11c/s1600-h/DSC_0151.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sf6o2ODpUtI/AAAAAAAALNg/s13CdiMi11c/s320/DSC_0151.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5331884658293035730" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sf6o2JGws_I/AAAAAAAALNw/hlHdjamFqUc/s1600-h/DSC_0169.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 313px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sf6o2JGws_I/AAAAAAAALNw/hlHdjamFqUc/s320/DSC_0169.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5331884656963924978" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sf6o2D4IvOI/AAAAAAAALNo/LuoEXJLLON0/s1600-h/DSC_0167.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sf6o2D4IvOI/AAAAAAAALNo/LuoEXJLLON0/s320/DSC_0167.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5331884655560408290" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;Po porannej porcji mleka przychodzi czas na psoty i zabawy, Squirt wspina się wszędzie gdzie może używając do tego celu cienkich jak szpileczki pazurków, im szybciej on biega tym dziwniejsze miny przybieramy my.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sf6pLOGsmGI/AAAAAAAALOg/_tNMzfYSQ-Q/s1600-h/DSC_0287.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sf6pLOGsmGI/AAAAAAAALOg/_tNMzfYSQ-Q/s320/DSC_0287.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5331885019083085922" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sf6pKss7OlI/AAAAAAAALOA/Vnu4JIBE4Ag/s1600-h/DSC_0199.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sf6pKss7OlI/AAAAAAAALOA/Vnu4JIBE4Ag/s320/DSC_0199.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5331885010116622930" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sf6pLDGcWJI/AAAAAAAALOY/iHkstNyDO0c/s1600-h/DSC_0289.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sf6pLDGcWJI/AAAAAAAALOY/iHkstNyDO0c/s320/DSC_0289.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5331885016129230994" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sf6pK8WeZfI/AAAAAAAALOQ/s9LPrtcvXIc/s1600-h/DSC_0256.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 251px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sf6pK8WeZfI/AAAAAAAALOQ/s9LPrtcvXIc/s320/DSC_0256.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5331885014317426162" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;Jak na malucha jednak przystało zasoby energii nie są jeszcze wystarczające na długie godziny wiec po jakiejś pól godzinie harców, przychodzi czas na drzemkę. Kolejna porcja zabaw już niebawem przy okazji kolejnego karmienia.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt; &lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sf6pYuaz89I/AAAAAAAALOo/-Ex12dSnxY4/s1600-h/DSC_0005.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sf6pYuaz89I/AAAAAAAALOo/-Ex12dSnxY4/s320/DSC_0005.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5331885251095688146" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style=";font-family:'Times New Roman';" &gt;&lt;span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style=";font-family:'Times New Roman';" &gt; &lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sf6rsn_3AzI/AAAAAAAALP4/vj6QbZCbsaA/s1600-h/DSC_0061.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sf6rsn_3AzI/AAAAAAAALP4/vj6QbZCbsaA/s320/DSC_0061.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5331887791992668978" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sf6rxNaZoJI/AAAAAAAALQA/p134rMLcoFU/s1600-h/DSC_0068.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sf6rxNaZoJI/AAAAAAAALQA/p134rMLcoFU/s320/DSC_0068.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5331887870755578002" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style=";font-family:'Times New Roman';" &gt;  &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7887993250159643664-2400846668719685573?l=naszaaustralia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://naszaaustralia.blogspot.com/feeds/2400846668719685573/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7887993250159643664&amp;postID=2400846668719685573' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7887993250159643664/posts/default/2400846668719685573'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7887993250159643664/posts/default/2400846668719685573'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://naszaaustralia.blogspot.com/2009/05/dzien-z-zycia-squirta.html' title='Dzień z życia Squirta.'/><author><name>Moniś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02098459827200933190</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SOHAh5z5k6I/AAAAAAAAHXQ/3_eSlICH-Mg/S220/97b7a07fe2.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sf6oe4l3SPI/AAAAAAAALMw/farT1C2rGso/s72-c/DSC_0088.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7887993250159643664.post-8756294530123952112</id><published>2009-02-14T19:31:00.003+10:00</published><updated>2009-03-21T18:20:21.631+10:00</updated><title type='text'>Walentynki 6 stóp po ziemią…</title><content type='html'>&lt;span style="" lang="PL"&gt;Jak pewnie już wszyscy wiedzą każdego tygodnia mnie i Lukasa dzieli odległość, plus minus, tysiąca kilometrów. Zazwyczaj Lukas na weekendy wraca do Brisbane, jednak Walanetykowy weekend zaplanowaliśmy w Nowej Południowej Walii. A że jak powszechnie wiadomo zdecydowanie bardziej wolimy uciekać w naturę niż spędzać czas w miastach, na ten romantyczny weekend zaplanowaliśmy Góry Błękitne. Góry te stanowią również niejako granice do której w szerz może rozrosnąć się Sydney jako że są od niego oddalone o niecałe 100 km.&lt;/span&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;W planach mieliśmy przechadzki uroczymi szlakami, w tym jeden z malowniczymi 3 iglicami o nazwie – trzy siostry, rozochoceni po tasmańskich szczytach po cichu planowaliśmy zdobycie jakiegoś w Górach Błękitnych.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Ja korzystając z wolnego piątku do Sydney doleciałam w godzinach wczesno popołudniowych i od momentu wyjścia z lotniska wiedziałam, że nasze plany chyba nie będą łatwe do spełnienia. Lało !&lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; pogoda była iście pod psem, lał deszcz, była mgła i ostatnią rzeczą na jaką miałam ochotę to spacery po mieście, szybko też wymościłam sobie gniazdko w hotelu&lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; i czekałam na Lukasowy powrót z pracy, jednocześnie sprawdzając aktualną ofertę&lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; tutejszej telewizji, bo my uparcie już ponad 2 lata nie mamy w domu telewizora, bylibyście zdziwieni jak dużo czasu można zaoszczędzić pozbywając się tego pudełka :) &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Zjawił się i Lukas po jakiejś chwili i z parasolem w deszczu udaliśmy się na polowanie, w końcu już dobrze po 5 a my jeszcze ciągle przed obiadem. Po szybkim jedzonku pogoda dalej nie zachęcała&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/ScDBO3GIVGI/AAAAAAAAK_s/YfLzUK0WFhk/s1600-h/P2133339.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/ScDBO3GIVGI/AAAAAAAAK_s/YfLzUK0WFhk/s320/P2133339.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5314460021349176418" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; do spacerów ale los chciał że zaraz pod okami naszego hotelu znajdował się uroczy irlandzki pub, nie omieszkaliśmy tam wstąpić. Czuliśmy się prawie jak w Dublinie, pogoda podobna, piwo to samo … Kiedy&lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; dopijaliśmy już nasze trunki deszcz postanowił zrobić sobie przerwę a dla nas była to wymarzona pora na wieczorny spacer.&lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; Pierwszym i najważniejszym punktem spaceru było zdobycie jedzenia dla oposów żyjącym w&lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; parku w centrum miasta. Spotaliśmy tam i&lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; dokarmiliśmy kilka wybrednych osobników, &lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;które zdecydowanie bardziej wolały batonika z ziarnami niż jabłko ?! Potem jeszcze tylko szybki spacer nad zatokę i czas spać bo rano chcąc nie chcąc czekały na nas góry.&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/ScDA_w0F50I/AAAAAAAAK_c/tN3SHti2PtM/s1600-h/P2133348.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/ScDA_w0F50I/AAAAAAAAK_c/tN3SHti2PtM/s320/P2133348.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5314459761964869442" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/ScDA_-yNuuI/AAAAAAAAK_U/09rpvyWPah0/s1600-h/P2133361.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/ScDA_-yNuuI/AAAAAAAAK_U/09rpvyWPah0/s320/P2133361.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5314459765715090146" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Poranek nie zaskoczył nas nagłą zmianą pogody, lało zupełnie jak dnia poprzedniego tą tylko&lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; różnicą że mgła była teraz zdecydowanie bardziej gęsta i unosiła się wszędzie gdzie okiem nie sięgnąć.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Oto jakie wydoki roztaczały się z okien naszego samochodu. Kiedy dotarliśmy już w miejsce gdzie powinny znajdować się Trzy Siostry ujrzeliśmy tylko gęstą białą mgłe ..&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/ScDA_lt-7FI/AAAAAAAAK_E/7RcuX6GpvYQ/s1600-h/P2153376.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/ScDA_lt-7FI/AAAAAAAAK_E/7RcuX6GpvYQ/s320/P2153376.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5314459758986456146" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/ScC_0vx9igI/AAAAAAAAK9E/z1jYPBiNeQM/s1600-h/DSC_0621.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/ScC_0vx9igI/AAAAAAAAK9E/z1jYPBiNeQM/s320/DSC_0621.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5314458473197308418" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/ScC_1dpshoI/AAAAAAAAK9M/I5Zy2GGIyOI/s1600-h/DSC_0624.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/ScC_1dpshoI/AAAAAAAAK9M/I5Zy2GGIyOI/s320/DSC_0624.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5314458485510669954" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/ScDA_-bRobI/AAAAAAAAK_M/VNCsQEzceW8/s1600-h/P2143374.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/ScDA_-bRobI/AAAAAAAAK_M/VNCsQEzceW8/s320/P2143374.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5314459765618876850" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Pozostala nam tylko opcja kolejnej kawy i starym sposobem poszukanie czegoś co dałoby się robić w środku nigdzie w zastępstwie chodzenia po górach. Okazało się, że miejscowa branża turystyczna jest świetnie przygotowana na taką pogodę i ci którym nie dane było zobaczyć gór na własne oczy, mogą skorzystać z miejscowego kina, gdzie na wiekiem ekranie można zobaczyć film dokumentalny pokazujący z grubsza co można zobaczyć kiedy pogoda dopisuje.&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/ScDAjQT6n0I/AAAAAAAAK-U/WI29v0IlinU/s1600-h/P2153523.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/ScDAjQT6n0I/AAAAAAAAK-U/WI29v0IlinU/s320/P2153523.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5314459272203640642" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Będąc już na skraju wyczerpania nerwowego postanowiliśmy poszukać zajęcia na dzień następny. I tu świetnym pomysłem okazały się jaskinie. &lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Jenolan Caves to niesamowity system wielu jaskiń, połączonych ze sobą, z podziemnymi jeziora&lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;mi i o różnym stopniu trudności. My nie musieliśmy się długo zastanawiać która chcemy zobaczyć j&lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;ako pierwszą ,padło oczywiście na&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; jaskinie Lukasa :)&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/ScC_1hAm2bI/AAAAAAAAK9c/W3dHquOcs-U/s1600-h/DSC_0634.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/ScC_1hAm2bI/AAAAAAAAK9c/W3dHquOcs-U/s320/DSC_0634.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5314458486412073394" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Kolejne , w tym te najbardziej ekstremalne, z lina&lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;mi i kaskami na głowach, gdzie momentami trzeba nawet przepłynąć kawałek w poziemn&lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;ej rzece, zostawiliśmy sobie na kolejną wizytę w tym miejscu.&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/ScC_1fZiyEI/AAAAAAAAK9U/wk7zC-LWRbE/s1600-h/DSC_0630.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/ScC_1fZiyEI/AAAAAAAAK9U/wk7zC-LWRbE/s320/DSC_0630.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5314458485979793474" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/ScDAMMrLL5I/AAAAAAAAK9s/lz-VWeDLi7s/s1600-h/DSC_0642.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 213px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/ScDAMMrLL5I/AAAAAAAAK9s/lz-VWeDLi7s/s320/DSC_0642.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5314458876090462098" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Jaskinie są niesamowite, mają całą masę rozmaitych wytworów skalnych, wśród niektórych można się doszukać znajomych kształtów , można znaleźć biskupa, wodospad czy rozsiane tu i ówdzie butelki szampana. Jednak&lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; największą atrakcją&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;jaskini Lukasa jest pęknięta kolumna. Kolumna tak naprawdę nie jest pęknięta, tajemnica jest bardzo prosta, rosnące przez lata stalaktyty i stalagmity nie spotkały się we właściwym miejscu dając teraz ten niesamowity efekt pękniętej kolumny. W ramach naszej wycieczki po tej jaskini mieliśmy również niesamowity pokaz świateł i mały koncert.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/ScDAMbeDt5I/AAAAAAAAK98/8HUNMpnmQug/s1600-h/DSC_0660.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/ScDAMbeDt5I/AAAAAAAAK98/8HUNMpnmQug/s320/DSC_0660.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5314458880061978514" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/ScDAMAQkrzI/AAAAAAAAK90/SkLgKhdNKWs/s1600-h/DSC_0649.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/ScDAMAQkrzI/AAAAAAAAK90/SkLgKhdNKWs/s320/DSC_0649.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5314458872757661490" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/ScDAkBBh_JI/AAAAAAAAK-0/nEGWAErMZUE/s1600-h/P2153404.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/ScDAkBBh_JI/AAAAAAAAK-0/nEGWAErMZUE/s320/P2153404.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5314459285279866002" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/ScDAMsqCvrI/AAAAAAAAK-M/F7w3JfMWYWU/s1600-h/DSC_0699.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 213px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/ScDAMsqCvrI/AAAAAAAAK-M/F7w3JfMWYWU/s320/DSC_0699.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5314458884675649202" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/ScDAMWiPGrI/AAAAAAAAK-E/ogKkQ5r5IKE/s1600-h/DSC_0678.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 213px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/ScDAMWiPGrI/AAAAAAAAK-E/ogKkQ5r5IKE/s320/DSC_0678.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5314458878737324722" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/ScDAkAzmHEI/AAAAAAAAK-s/frMEeu8O7QE/s1600-h/P2153425.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/ScDAkAzmHEI/AAAAAAAAK-s/frMEeu8O7QE/s320/P2153425.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5314459285221416002" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/ScDBO6xy2uI/AAAAAAAAK_k/wrw0GK27nbA/s1600-h/DSC_0705.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/ScDBO6xy2uI/AAAAAAAAK_k/wrw0GK27nbA/s320/DSC_0705.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5314460022337624802" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/ScDAjxAwm6I/AAAAAAAAK-k/Jyt5Sz4Ts84/s1600-h/P2153458.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/ScDAjxAwm6I/AAAAAAAAK-k/Jyt5Sz4Ts84/s320/P2153458.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5314459280981662626" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/ScDAjrrwKKI/AAAAAAAAK-c/gV22CG66qso/s1600-h/P2153477.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/ScDAjrrwKKI/AAAAAAAAK-c/gV22CG66qso/s320/P2153477.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5314459279551375522" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Z pewnością wrócimy tam jeszcze raz. Miejsce warte jest odwiedzenia, a nam może za drugim razem uda się zobaczyć, chociaż kawałek gór błękitnych. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7887993250159643664-8756294530123952112?l=naszaaustralia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://naszaaustralia.blogspot.com/feeds/8756294530123952112/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7887993250159643664&amp;postID=8756294530123952112' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7887993250159643664/posts/default/8756294530123952112'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7887993250159643664/posts/default/8756294530123952112'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://naszaaustralia.blogspot.com/2009/02/walentynki-6-stop-po-ziemia.html' title='Walentynki 6 stóp po ziemią…'/><author><name>Moniś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02098459827200933190</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SOHAh5z5k6I/AAAAAAAAHXQ/3_eSlICH-Mg/S220/97b7a07fe2.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/ScDBO3GIVGI/AAAAAAAAK_s/YfLzUK0WFhk/s72-c/P2133339.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7887993250159643664.post-3905119411833186030</id><published>2009-01-14T19:02:00.002+10:00</published><updated>2009-03-05T08:49:16.173+10:00</updated><title type='text'>Deszczowe pożegnanie z Tasmanią.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sa5E662KkiI/AAAAAAAAKzY/nIdhUGOaWUE/s1600-h/DSC_0572.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sa5E662KkiI/AAAAAAAAKzY/nIdhUGOaWUE/s320/DSC_0572.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5309256789735936546" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Wydawać by się mogło, że Tasmania - podobnie jak my - nie była zbyt szczęśliwa z faktu naszego wyjazdu. Ostatniego dnia naszego pobytu na tej ślicznej wyspie pogoda psuła się z niemalże każdym kilometrem przebywanym w kierunku Hobart. Postanowiliśmy co prawda nieco zboczyć z trasy aby uszczknąć odrobinę więcej tego niesamowitego krajobrazu, co spowodowało że czas biegł niespodziewanie szybko a my w zatopieni w ochach i achach zupełnie zignorowaliśmy zaskakująco szybko zmieniający się poziom benzynki… Kiedy nasze małe autko przemierzało tasmańskie pustkowia a wskazówka niepokojąco zbliżała się do zera, a końcu oczywiście osiągając znienawidzony poziom irytującej pomarańczowej lampki. Po zapaleniu której udało nam się nawet zmusić auto z automatyczną skrzynią biegów do jazdy na luzie… C&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sa5Dqp1HTGI/AAAAAAAAKxQ/d28O-Hpy9uk/s1600-h/DSC_0396.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sa5Dqp1HTGI/AAAAAAAAKxQ/d28O-Hpy9uk/s320/DSC_0396.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5309255410778590306" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;iężko było nam ocenić ile dokładnie zostało nam paliwka a ile oparów bo nie mówiła o tym żadna napotkana w aucie instrukcja, jedyne co wiedzieliśmy to , fakt że do najbliżej stacji benzynowej mamy ja&lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;kieś lekką ręką licząc 40 km ! Jechaliśmy tak te 40 km odrobinę tylko zwracając uwagę na krajobraz a bardziej obserwując znajdującą się już poniżej wszelkich poziomów strzałkę wskazującą poziom&lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; paliwa. Po drodze oczywiście przyszło nam jechać iście tasmańską autostrada, przynajmniej tak została ona oznaczona na mapie, wszystko było niby w porządku, jedynie fakt braku asfaltu niepokoił nas nieco, aa no i brak innych pojazdów również odrobinę, choć już nie tak bardz&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sa5EDYwpyPI/AAAAAAAAKx4/T8rxszqYp98/s1600-h/DSC_0409.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sa5EDYwpyPI/AAAAAAAAKx4/T8rxszqYp98/s320/DSC_0409.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5309255835693205746" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;o, bo to w końcu Tasmania, tu dość często zdarzało na się nie spotykać żywego ducha przez całe kilometry. Kiedy w końcu droga łaskawie zmieniła swoje podłoże nasze ferrari wyglądało zupełnie jak dobrej jakości furmanka, całe bowiem pokryte było centymetrowej grubości kurzem. Plusem był fakt że teraz na spokojnie mogliśmy rozwijać prawie naddźwiękowe szybkości w poszukiwaniu upragnionej stacji paliw. Wszystko szło świetnie do momentu kiedy na moim horyzoncie ukazało się coś co właśnie postanowiło przekroczyć jezdnie. Po obu pasach ruchu zupełnie nie spodziewając się z nikąd zagrożenie dumnie kroczyła kolczatka. Oczywiście, że już wcześniej widzieliśmy kolczatki w Australii, ale nigdy żadnej na wolności, zupełnie dzikiej i w środku własnego terytorium. Ten mały stekowiec, o którym lata temu uczyliśmy się z niedowierzaniem, że takie coś ogóle istniej teraz dumnie przechadzało się przed naszą maską. Właśnie ta część&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sa5DpDhTlZI/AAAAAAAAKw4/veYgXlafJdA/s1600-h/DSC_0382.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 193px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sa5DpDhTlZI/AAAAAAAAKw4/veYgXlafJdA/s320/DSC_0382.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5309255383315092882" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; Australii podoba mi się najbardziej, ta ciągle dzika pełna niesamowitych gatunków zwierząt, których pewnie duża część ciągle pozostaje niepoznania. Po krótkiej sesji zdjęciowej – w końcu byliśmy na środku autostrady ! – ruszyliśmy dalej. &lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sa5EDBE0EeI/AAAAAAAAKxw/wVI3MF60y-w/s1600-h/DSC_0404.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sa5EDBE0EeI/AAAAAAAAKxw/wVI3MF60y-w/s320/DSC_0404.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5309255829335314914" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sa5EDcsSsbI/AAAAAAAAKyA/JH_Ey4dGXr4/s1600-h/DSC_0414.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 158px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sa5EDcsSsbI/AAAAAAAAKyA/JH_Ey4dGXr4/s320/DSC_0414.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5309255836748657074" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sa5EcUK403I/AAAAAAAAKyQ/VoT6r11ZNxU/s1600-h/DSC_0448.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sa5EcUK403I/AAAAAAAAKyQ/VoT6r11ZNxU/s320/DSC_0448.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5309256263957795698" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sa5Dp0eNbXI/AAAAAAAAKxA/2oQNLVOMvSU/s1600-h/DSC_0387.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sa5Dp0eNbXI/AAAAAAAAKxA/2oQNLVOMvSU/s320/DSC_0387.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5309255396455443826" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sa5ED64D2lI/AAAAAAAAKyI/Sl4j9NVYrnA/s1600-h/DSC_0416.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sa5ED64D2lI/AAAAAAAAKyI/Sl4j9NVYrnA/s320/DSC_0416.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5309255844851079762" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Celem naszej wyprawy&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sa5EckDQtpI/AAAAAAAAKyY/pN_hQiAuKJE/s1600-h/DSC_0463.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sa5EckDQtpI/AAAAAAAAKyY/pN_hQiAuKJE/s320/DSC_0463.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5309256268220774034" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; tego dnia miała być tama, ale nie byle jaka tama , bo największa w Australii , czyli tama Gordona. Tama ta ma wysokości 140 m i utrzymuje 12,5miliona metrów sześciennych wody ! &lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Kiedy&lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; dojeżdżaliśmy już do celu mżyło i wiało już po&lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; tasmańsku.&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sa5EdMXq2kI/AAAAAAAAKyo/clQ7rY0KX8o/s1600-h/DSC_0471.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sa5EdMXq2kI/AAAAAAAAKyo/clQ7rY0KX8o/s320/DSC_0471.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5309256279043791426" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Zu&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sa5EdcgmyOI/AAAAAAAAKyw/vWUatVlULLw/s1600-h/DSC_0472.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 213px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sa5EdcgmyOI/AAAAAAAAKyw/vWUatVlULLw/s320/DSC_0472.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5309256283376240866" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;pełnie się jedna&lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;k nie zrażając udaliśmy się na space&lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;r.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Tama robi niesamowite wrażenie, jeśli olbrzymia i bardzo&lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; dostojna, żeby na postawić na niej swoje stopy&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sa5EcxMzhoI/AAAAAAAAKyg/VKPc5uQBpuk/s1600-h/DSC_0469.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sa5EcxMzhoI/AAAAAAAAKyg/VKPc5uQBpuk/s320/DSC_0469.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5309256271750465154" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; trzeba pokonać jakieś 200 stopni w dół, a że stopnie są metalowe to w deszczu jest to tak przynajmniej 2 razy trudniejsze. Nasz spacer po tamie był dość ekspresowy, bo zimno i deszcz dawały się nam we znaki. Widok jednak pozostanie niezapomniany na długie lata.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sa5E6Kw9afI/AAAAAAAAKy4/kPJFyE3ERIc/s1600-h/DSC_0482.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sa5E6Kw9afI/AAAAAAAAKy4/kPJFyE3ERIc/s320/DSC_0482.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5309256776829200882" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Pozostało nam już tylko wrócić do Hobart, z którego po poranku następnego dnia mieliśmy wrócić do rzeczywistości. Mknąc leśną drogą pełną zakrętów zupełnie nie spodziewaliśmy się pieszych. Tego dnia było nam dane spotkać nie jedną, ale dwie kolczatki, z tym, że mijanie drugiej wymagało znacznie więcej doświadczenia za kierownicą i tylko przypadek sprawił, że tym razem&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sa5E6WqMUnI/AAAAAAAAKzI/eHQPRF2tB8E/s1600-h/DSC_0527.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sa5E6WqMUnI/AAAAAAAAKzI/eHQPRF2tB8E/s320/DSC_0527.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5309256780022043250" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; prowadził Lukas. Kolczatka przeżyła, ale przyprawiła nas o niecodzienne łomotanie serca i rozchodzący się dookoła zapach palonych hamulców. Nasz drugi nieznajomy okazał się bardzo młody, nie był nawet jeszcze wstanie zwinąć się w kulkę, a igły nie wyrosły mu jeszcze na całym ciele. Miejmy nadzieje ze uda mu się osiągnąć pełnoletniość mimo przekraczania tasmańskich dróg w niedozwolonych miejscach.&lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Lukasowi za ocalenie tego malucha nałżą się zasłużone brawa i masa pochwał dla jego umiejętność w kierowaniu autem.&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sa5E6qBv0xI/AAAAAAAAKzQ/PpG80NsB3IQ/s1600-h/DSC_0551.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sa5E6qBv0xI/AAAAAAAAKzQ/PpG80NsB3IQ/s320/DSC_0551.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5309256785221112594" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Tak kończy się nasza tasmańska przygoda, pierwsza ale pewnie nie ostatnia… &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7887993250159643664-3905119411833186030?l=naszaaustralia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://naszaaustralia.blogspot.com/feeds/3905119411833186030/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7887993250159643664&amp;postID=3905119411833186030' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7887993250159643664/posts/default/3905119411833186030'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7887993250159643664/posts/default/3905119411833186030'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://naszaaustralia.blogspot.com/2009/01/wydawac-by-sie-mogo-ze-tasmania.html' title='Deszczowe pożegnanie z Tasmanią.'/><author><name>Moniś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02098459827200933190</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SOHAh5z5k6I/AAAAAAAAHXQ/3_eSlICH-Mg/S220/97b7a07fe2.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/Sa5E662KkiI/AAAAAAAAKzY/nIdhUGOaWUE/s72-c/DSC_0572.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7887993250159643664.post-5625122857013419983</id><published>2009-01-13T10:54:00.001+10:00</published><updated>2009-02-06T11:30:14.177+10:00</updated><title type='text'>Okrężną drogą w góry.</title><content type='html'>&lt;span style="" lang="PL"&gt;Największą i najbardziej wyczekiwaną atrakcją&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuMJiCW1hI/AAAAAAAAKpA/2Jt0s86F2KA/s1600-h/DSC_0017.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuMJiCW1hI/AAAAAAAAKpA/2Jt0s86F2KA/s320/DSC_0017.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5299483481914922514" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; tego wyjazdu, szczególnie dla Lukasa, miał być dzień spędzony w górach. Niesamowite Cradle Mountain zajmują znaczną część tej małej wyspy, a całe pasmo ma całe mnóstwo malowniczych szlaków. Zanim jednak dotarliśmy w góry postanowiliśmy, chociaż pobieżnie odwiedzić główne miasta na północy Tasmanii. Niestety, albo może stety nie należymy do wielkich fanów architektury i zdecydowanie wolimy przyrodę. Może, dlatego tez miasta niespecjalnie nas zachwycimy, większość z nich była dość mała a te leżące nad woda to miasta typowo portowe.&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;  &lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Nasz kolejny nocleg przypadł na maleńkie Burnie gdzie do późna w nocy obserwowaliśmy malutkie pingwiny wracające po całym dniu z morskich polowań aby nakarmić swoje młode. Pingwiny były absolutnie urocze, dorastające do jakiś 40 centymetrów wysokości doskonale dawały sobie radę wspinając się na wyższe o nich kilkukrotnie klify, zdjęć z tej nocnej wyprawy niestety nie mamy, bo jak się domyślacie nie chcieliśmy oślepiać tych uroczych ptaków fleszem z aparatu. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Kolejny poranek to już wyprawa w góry. Nie mieliśmy żadnego konkretnego pomysłu na szlak, wiec swoje pierwsze kroki postanowiliśmy skierować do znajdującego się w samym sercu Cradle Mountain punktu informacyjnego będącego jednocześnie punktem strażników parku&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuMKJFOMfI/AAAAAAAAKpQ/7CR7_RJ204w/s1600-h/DSC_0034.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuMKJFOMfI/AAAAAAAAKpQ/7CR7_RJ204w/s320/DSC_0034.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5299483492395921906" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; narodowego. Bo zakupieniu niezbędnej mapy i zarejestrowaniu naszej wycieczki – to na wypadek&lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; gdybyśmy zaginęli w górach, udaliśmy się w trasę. Nasza wy&lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;cieczka zaczynała się przy chyba najpopularniejszym jeziorze Dove, gdzie ścieżka wyglądała&lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; na iście parkową i nawet małe dzieci dałyby radę ją przejść, w połowie tego malowniczego szlak&lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;u odbiliśmy na kolejny, który był już zdecydowanie bardziej odważny i trudny, były strom&lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;e ściany, łańcuchy , to plus przepiękna&lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; pogoda powodowało że nawet mi spodobały się te góry. Dookoła n&lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;as roztaczały się niesamowite&lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; krajobrazy, zmieniająca się roślinność, pourywane tu i ówdzie pr&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuMJnFdlBI/AAAAAAAAKpI/5sWoIDUXD1I/s1600-h/DSC_0030.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuMJnFdlBI/AAAAAAAAKpI/5sWoIDUXD1I/s320/DSC_0030.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5299483483270124562" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;zepiękne górskie jeziora, cudowne widoki ze szczytów, nic tylko robić tysiące zdjęć ! Posługując się mapą postawiliśmy połączyć kilka szlaków w jeden , który miał mieć jakieś 7 km, niestety jak to przy takich łączeniach bywa, gdzieś przegapiliśmy jedno z zejść na dół , tym samym wydłużając naszą trasę do 10 km!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuMKXF91GI/AAAAAAAAKpY/GxOV9u-3vHI/s1600-h/DSC_0037.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuMKXF91GI/AAAAAAAAKpY/GxOV9u-3vHI/s320/DSC_0037.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5299483496157140066" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuMjRDW4WI/AAAAAAAAKpo/YGDEgotor4Y/s1600-h/DSC_0048.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuMjRDW4WI/AAAAAAAAKpo/YGDEgotor4Y/s320/DSC_0048.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5299483924032315746" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuMKRSfowI/AAAAAAAAKpg/vvgnsCmkJYk/s1600-h/DSC_0047.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuMKRSfowI/AAAAAAAAKpg/vvgnsCmkJYk/s320/DSC_0047.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5299483494599074562" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuMjsT_58I/AAAAAAAAKp4/UBG1rwsDikk/s1600-h/DSC_0060.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuMjsT_58I/AAAAAAAAKp4/UBG1rwsDikk/s320/DSC_0060.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5299483931349870530" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuMjwLH6nI/AAAAAAAAKqA/x-Vjyj2-1Is/s1600-h/DSC_0062.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuMjwLH6nI/AAAAAAAAKqA/x-Vjyj2-1Is/s320/DSC_0062.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5299483932386388594" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuO8gIOp0I/AAAAAAAAKs4/0cddU1VT5lA/s1600-h/P1143259.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuO8gIOp0I/AAAAAAAAKs4/0cddU1VT5lA/s320/P1143259.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5299486556599265090" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuMjpJOrPI/AAAAAAAAKpw/TzYB1WO77i8/s1600-h/DSC_0055.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuMjpJOrPI/AAAAAAAAKpw/TzYB1WO77i8/s320/DSC_0055.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5299483930499394802" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuMj7pWQVI/AAAAAAAAKqI/p8YlIHqvM50/s1600-h/DSC_0071.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuMj7pWQVI/AAAAAAAAKqI/p8YlIHqvM50/s320/DSC_0071.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5299483935465947474" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuM-V8uqDI/AAAAAAAAKqY/SFhHvaGn7bM/s1600-h/DSC_0088.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuM-V8uqDI/AAAAAAAAKqY/SFhHvaGn7bM/s320/DSC_0088.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5299484389203159090" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuNp7SmPiI/AAAAAAAAKrQ/DrL2_z7F8JI/s1600-h/DSC_0157.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuNp7SmPiI/AAAAAAAAKrQ/DrL2_z7F8JI/s320/DSC_0157.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5299485137961369122" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuM-L6JSTI/AAAAAAAAKqQ/VsoPAtcu9go/s1600-h/DSC_0085.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuM-L6JSTI/AAAAAAAAKqQ/VsoPAtcu9go/s320/DSC_0085.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5299484386507966770" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuNpiLbIMI/AAAAAAAAKrA/NQQiV5gke-M/s1600-h/DSC_0145.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuNpiLbIMI/AAAAAAAAKrA/NQQiV5gke-M/s320/DSC_0145.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5299485131220394178" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuO8_g5CCI/AAAAAAAAKtA/G37NOnktyqo/s1600-h/P1143271.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuO8_g5CCI/AAAAAAAAKtA/G37NOnktyqo/s320/P1143271.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5299486565024204834" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuO88thRXI/AAAAAAAAKtI/EtfFG7tsCo8/s1600-h/P1143272.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuO88thRXI/AAAAAAAAKtI/EtfFG7tsCo8/s320/P1143272.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5299486564271867250" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuM_NjTvCI/AAAAAAAAKqw/nRyang6meKc/s1600-h/DSC_0132.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuM_NjTvCI/AAAAAAAAKqw/nRyang6meKc/s320/DSC_0132.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5299484404128922658" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuNpVA4N1I/AAAAAAAAKq4/eTikdKDBczY/s1600-h/DSC_0143.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuNpVA4N1I/AAAAAAAAKq4/eTikdKDBczY/s320/DSC_0143.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5299485127686502226" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuNpsWs_VI/AAAAAAAAKrI/8KNuKpCi1Eg/s1600-h/DSC_0155.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuNpsWs_VI/AAAAAAAAKrI/8KNuKpCi1Eg/s320/DSC_0155.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5299485133952056658" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuNpxjkRSI/AAAAAAAAKrY/o2cKjs77VnQ/s1600-h/DSC_0168.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuNpxjkRSI/AAAAAAAAKrY/o2cKjs77VnQ/s320/DSC_0168.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5299485135348188450" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuO85QAabI/AAAAAAAAKtQ/RM49k0GycAU/s1600-h/P1143275.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuO85QAabI/AAAAAAAAKtQ/RM49k0GycAU/s320/P1143275.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5299486563342772658" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuOHbDe29I/AAAAAAAAKro/XSPgduQwMxs/s1600-h/DSC_0190.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuOHbDe29I/AAAAAAAAKro/XSPgduQwMxs/s320/DSC_0190.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5299485644704111570" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuOHKJ2zmI/AAAAAAAAKrg/olAfLreQplM/s1600-h/DSC_0188.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuOHKJ2zmI/AAAAAAAAKrg/olAfLreQplM/s320/DSC_0188.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5299485640167444066" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuOHs8RpYI/AAAAAAAAKr4/qt9dPtAUA_c/s1600-h/DSC_0197.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuOHs8RpYI/AAAAAAAAKr4/qt9dPtAUA_c/s320/DSC_0197.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5299485649505723778" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuOHd7QrGI/AAAAAAAAKrw/dbeX4d7RO-4/s1600-h/DSC_0193.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuOHd7QrGI/AAAAAAAAKrw/dbeX4d7RO-4/s320/DSC_0193.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5299485645474933858" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuOHrAEeNI/AAAAAAAAKsA/5ruNS7nul6g/s1600-h/DSC_0211.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuOHrAEeNI/AAAAAAAAKsA/5ruNS7nul6g/s320/DSC_0211.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5299485648984766674" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuOkSwxc0I/AAAAAAAAKsI/tUsi5YxzGXw/s1600-h/DSC_0253.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuOkSwxc0I/AAAAAAAAKsI/tUsi5YxzGXw/s320/DSC_0253.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5299486140694360898" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuOkduB7eI/AAAAAAAAKsQ/MGf7-0PYb_k/s1600-h/DSC_0266.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuOkduB7eI/AAAAAAAAKsQ/MGf7-0PYb_k/s320/DSC_0266.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5299486143635647970" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuOkVQ9q9I/AAAAAAAAKsY/tOxbTY_fFRo/s1600-h/DSC_0271.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuOkVQ9q9I/AAAAAAAAKsY/tOxbTY_fFRo/s320/DSC_0271.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5299486141366250450" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuOkh9a8nI/AAAAAAAAKsg/H2g7HNmSLYg/s1600-h/DSC_0293.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuOkh9a8nI/AAAAAAAAKsg/H2g7HNmSLYg/s320/DSC_0293.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5299486144773943922" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuOkhK7rKI/AAAAAAAAKso/ycmU-I2G2ss/s1600-h/DSC_0307.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuOkhK7rKI/AAAAAAAAKso/ycmU-I2G2ss/s320/DSC_0307.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5299486144562179234" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Było absolutnie przepięknie, gdyby tylko ktoś wymyślił jakiś lepszy sposób na schodzenie z tych gór, nie wiem windy czy coś…;) droga w dół okazała się o wiele bardziej uciążliwa niż do góry, ale daliśmy oczywiście radę i późnym popołudniem dotarliśmy do naszego auta. &lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuPORMniaI/AAAAAAAAKtY/hYtyScaCzTc/s1600-h/DSC_0330.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuPORMniaI/AAAAAAAAKtY/hYtyScaCzTc/s320/DSC_0330.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5299486861828786594" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Tego dnia nie musieliśmy podróżować daleko w poszukiwaniu noclegu, już wcześniej zarezerwowaliśmy sobie noc w niesamowitym miejscu położonym w środku parku narodowego, gdzie w drewnianych domkach, można się było poczuć jak w polskich górach niemalże. Jeszcze tylko wieczorne karmienie kangurów i można iść regenerować siły na kolejny, ostatni, już tasmański dzień.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuPOqD7CRI/AAAAAAAAKtg/8RU9afBtYME/s1600-h/DSC_0334.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuPOqD7CRI/AAAAAAAAKtg/8RU9afBtYME/s320/DSC_0334.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5299486868503202066" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuPOqTKfII/AAAAAAAAKto/zoOWyFvfIEw/s1600-h/DSC_0341.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuPOqTKfII/AAAAAAAAKto/zoOWyFvfIEw/s320/DSC_0341.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5299486868567129218" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuPOhhvS2I/AAAAAAAAKtw/xJKgZVjsFZE/s1600-h/DSC_0354.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuPOhhvS2I/AAAAAAAAKtw/xJKgZVjsFZE/s320/DSC_0354.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5299486866212342626" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style=""&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;span style=""&gt;                                                      &lt;/span&gt;&lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7887993250159643664-5625122857013419983?l=naszaaustralia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://naszaaustralia.blogspot.com/feeds/5625122857013419983/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7887993250159643664&amp;postID=5625122857013419983' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7887993250159643664/posts/default/5625122857013419983'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7887993250159643664/posts/default/5625122857013419983'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://naszaaustralia.blogspot.com/2009/01/okrezna-droga-w-gory.html' title='Okrężną drogą w góry.'/><author><name>Moniś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02098459827200933190</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SOHAh5z5k6I/AAAAAAAAHXQ/3_eSlICH-Mg/S220/97b7a07fe2.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SYuMJiCW1hI/AAAAAAAAKpA/2Jt0s86F2KA/s72-c/DSC_0017.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7887993250159643664.post-8881505173070111742</id><published>2009-01-12T17:52:00.001+10:00</published><updated>2009-01-26T18:17:56.834+10:00</updated><title type='text'>Na jeszcze mniejszej wyspie. Maria Island</title><content type='html'>&lt;span style="" lang="PL"&gt;O poranku po szybkim śniadanku pędziliśmy już na północ. Z niewielkiego miasteczka oddalonego do nas o jakieś 2 godziny drogi o 9 rano wypływaliśmy w rejs na wyspę Marii. &lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SX1syogbqKI/AAAAAAAAKRg/CkPBvAHMi44/s1600-h/DSC_0962.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SX1syogbqKI/AAAAAAAAKRg/CkPBvAHMi44/s320/DSC_0962.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295508353980278946" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Wyspa jest kolejnym tasmańskim parkiem narodowym i aby się po niej poruszać ( pieszo tudzież rowerem) należy wykupić pozwolenie od tamtejszego strażnika. Poza kilkoma ruinami i polem namiotowym na wsypie nie ma nic, nie ma sklepów, domów, dróg , jest za to cała masa uroczych pieszych ścieżek i z uwagi na mały obszar wyspy również mnóstwo zwierzyny.&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SX1symRvoHI/AAAAAAAAKRQ/sKzkSsi6NO0/s1600-h/DSC_0980.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SX1symRvoHI/AAAAAAAAKRQ/sKzkSsi6NO0/s320/DSC_0980.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295508353381802098" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SX1sWqBiDdI/AAAAAAAAKQo/RxVHXa3ny-c/s1600-h/DSC_0003.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SX1sWqBiDdI/AAAAAAAAKQo/RxVHXa3ny-c/s320/DSC_0003.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295507873351208402" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Po niespełna godzinnym rejsie dobiliśmy do brzegu. Pogoda była wręcz wymarzona na piesze wycieczki, temperatura wahała się w granicach 25 stopni i jak przystało na poranek niebo było jeszcze odrobinę zaspane.&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SX1sW8S7CaI/AAAAAAAAKRA/vybQhYenllU/s1600-h/DSC_0966.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 213px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SX1sW8S7CaI/AAAAAAAAKRA/vybQhYenllU/s320/DSC_0966.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295507878255987106" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Czas na małą pogodową dygresje, od momentu, kiedy zdecydowaliśmy się na wyjazd na Tasmanie chyba wszyscy moi znajomi z pracy przestrzegali nas przed tasmańską pogodą, że niby zimno nawet latem i żeby koniecznie zabrać masę ciepłych ubrań. Co nas bardzo miło zaskoczyło to fakt że w sumie przez 95% czasu mięliśmy pogodę jak z bajki, świeciło śliczne słońce a temperatury były iście letnie, nie zmienia to faktu, że codziennie w lokalnym radio słyszeliśmy zdziwionych komentatorów mówiących, że obecna temperatura jest średnio 7 stopni wyższa niż zazwyczaj o tej porze w Tassie. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Na wyspie mieliśmy plan przejścia 2 szlaków, a że do powrotnego promu mieliśmy prawie 7 godzin nasz plan był możliwy do zrealizowania.&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SX1sWw2XAuI/AAAAAAAAKQw/HR3qLA0bfLk/s1600-h/DSC_0007.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SX1sWw2XAuI/AAAAAAAAKQw/HR3qLA0bfLk/s320/DSC_0007.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295507875183395554" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Jako pierwszy wybraliśmy szlak o intrygującej nazwie „szlak skamieniałości”. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Kiedy tylko wyszliśmy na otwartą przestrzeń a chroniąca nas uprzednio zatoczka została daleko za nami, poczuliśmy na własnej skórze zimny przenikający wiatr, jak się dobrze domyślacie marsz w takim wietrze nie jest łatwy, dodatkowo nie chcieliśmy się po tej wyprawie pochorować szybko też skonstruowaliśmy turbany chroniące nasze głowy i uszy i &lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SX1sykHDAiI/AAAAAAAAKRY/uAuJqR_TJC0/s1600-h/DSC_0993.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SX1sykHDAiI/AAAAAAAAKRY/uAuJqR_TJC0/s320/DSC_0993.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295508352800064034" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;ruszyliśmy dalej. Na horyzoncie podziwialiśmy pasące się dzikie gęsi, które miały tą przyjemność paść się z widokiem na wysokie klify i rozbijające się o nie fale.&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SX1sW_e9nqI/AAAAAAAAKQ4/nYlu6yayZaM/s1600-h/DSC_0021.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SX1sW_e9nqI/AAAAAAAAKQ4/nYlu6yayZaM/s320/DSC_0021.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295507879111794338" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Naszym oczom ukazała się ruina kolejnego po więziennego budynku, wokół której panowało dość duże ożywienie pozostałych użytkowników szlaku. Postanowiliśmy sprawdzić, co w trawie piszczy. Kiedy weszliśmy do środka szybko okazało się że sprawcą całego zamieszania jest jedne z rodzimych mieszkańców wyspy – jeden z wombatów postanowił z tego miejsca zrobić sobie noclegownie i nie bardzo wydawał się być zadowolony ogólnemu zamieszaniu jakie powodowała jego osoba. Był to pierwszy dziki wombat, jakiego widziałam, i był to pierwszy raz, kiedy mogłam być tak blisko tych zwierząt bez dzielących nas ogrodzeń.&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SX1syrmDa2I/AAAAAAAAKRo/c_qYCkaDE48/s1600-h/DSC_0034.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SX1syrmDa2I/AAAAAAAAKRo/c_qYCkaDE48/s320/DSC_0034.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295508354809162594" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SX1sy60jYgI/AAAAAAAAKRw/rYhwA1R-H_k/s1600-h/DSC_0036.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SX1sy60jYgI/AAAAAAAAKRw/rYhwA1R-H_k/s320/DSC_0036.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295508358896509442" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Nie chcąc budzić tego uroczego torbacza wróciliśmy na szlak..&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SX1sXNvPA5I/AAAAAAAAKRI/fM71p_HUkgY/s1600-h/DSC_0978.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SX1sXNvPA5I/AAAAAAAAKRI/fM71p_HUkgY/s320/DSC_0978.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295507882938139538" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Dobre pół godziny potem dotarliśmy do miejsca gdzie znajduje się istne cmentarzysko z przeszłości, udało się nam nawet znaleźć klika reliktów przeszłości. Zmarzliśmy już jednak dość mocno i szybko postanowiliśmy się ukryć w jakimś bezwietrznym miejscu. Nasz szlak wchodził teraz w głąb wyspy dając nam tym samym możliwość pozbycia się naszych uroczych turbanów. Zmieniła się również przyroda dookoła nas, teraz otaczały nas drzewa, między którymi wiła się ścieżka. Ta cześć trasy okazała się zdecydowanie bardziej spokojna, szybko też udało nam się ją skończyć.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SX1uJ-xs3xI/AAAAAAAAKTg/PJxWlcQiKBU/s1600-h/DSC_0180.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 213px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SX1uJ-xs3xI/AAAAAAAAKTg/PJxWlcQiKBU/s320/DSC_0180.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295509854606909202" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SX1tOFbP7aI/AAAAAAAAKSA/7VeMgjkPb5w/s1600-h/DSC_0054.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SX1tOFbP7aI/AAAAAAAAKSA/7VeMgjkPb5w/s320/DSC_0054.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295508825599634850" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Punktem kończącym były ruiny dawnej osady, z olbrzymimi drzewami i niesamowitym widokiem na zatokę.&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SX1umXhhM-I/AAAAAAAAKUA/a_C3ZWVGfho/s1600-h/DSC_0219.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SX1umXhhM-I/AAAAAAAAKUA/a_C3ZWVGfho/s320/DSC_0219.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295510342286259170" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SX1tOQR7RPI/AAAAAAAAKSI/plrYT96AUQg/s1600-h/DSC_0068.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SX1tOQR7RPI/AAAAAAAAKSI/plrYT96AUQg/s320/DSC_0068.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295508828513322226" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Stąd też po krótkim odpoczynku wyruszyliśmy na nasz drugi szlak, słoneczko do tego czasu było już dość wysoko i przyświecało dość mocno, dopiero wieczorem nasza czerwono- biała opalenizna pokazała nam jak mocne potrafi być tutejsze słońce.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SX1txAiZPiI/AAAAAAAAKS4/VujR9aGOtSU/s1600-h/DSC_0123.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SX1txAiZPiI/AAAAAAAAKS4/VujR9aGOtSU/s320/DSC_0123.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295509425582849570" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Drugi z naszych szlaków był podwodem, dla którego na zdecydowaliśmy się spędzić dzień na tej wyspie. Już po zobaczeniu pierwszych zdjęć z naszego przewodnika wiedzieliśmy, że chcemy tam pojechać. Drugi szlak ma nazwę „malowane klify” i jak się szybko okazało zdjęcia, które oglądaliśmy doskonale oddawały rzeczywistość. Do samych klifów ostatni odcinek prowadził przez cudowną białą plaże, którą oblewały turkusowe wody morza. Jeszcze tylko krótki spacer tą śliczną plażą i dotarliśmy do miejsca wprost bajkowego, gdzie użyte przez naturę kolory tworzą wręcz idealne połączenie. &lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SX1tOnM5j7I/AAAAAAAAKSQ/_Pq2Tv4RjsU/s1600-h/DSC_0077.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SX1tOnM5j7I/AAAAAAAAKSQ/_Pq2Tv4RjsU/s320/DSC_0077.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295508834666254258" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Zobaczcie sami w jak niesamowitym miejscu przyszło jeść nasz lunch tego dnia. Jak dla nas jest to jedno z najbardziej oryginalnych i najpiękniejszych miejsc w jakich przyszło nam spożywać posiłek.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SX1txMH40wI/AAAAAAAAKSw/EFwGMo_ldb4/s1600-h/DSC_0096.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SX1txMH40wI/AAAAAAAAKSw/EFwGMo_ldb4/s320/DSC_0096.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295509428692898562" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SX1txKSOTsI/AAAAAAAAKSg/2jEf-UwE49g/s1600-h/DSC_0090.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SX1txKSOTsI/AAAAAAAAKSg/2jEf-UwE49g/s320/DSC_0090.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295509428199378626" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SX1u4vj077I/AAAAAAAAKUg/ACXMSfZQ7sc/s1600-h/DSC_0231.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SX1u4vj077I/AAAAAAAAKUg/ACXMSfZQ7sc/s320/DSC_0231.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295510657976037298" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SX1uJ65VsAI/AAAAAAAAKTI/jXl6joAVLkQ/s1600-h/DSC_0131.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SX1uJ65VsAI/AAAAAAAAKTI/jXl6joAVLkQ/s320/DSC_0131.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295509853565202434" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SX1uJyfAidI/AAAAAAAAKTQ/vqzhbcbJJ1U/s1600-h/DSC_0156.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SX1uJyfAidI/AAAAAAAAKTQ/vqzhbcbJJ1U/s320/DSC_0156.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295509851307280850" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SX1uJ0Eg2nI/AAAAAAAAKTY/73byyjS3kBU/s1600-h/DSC_0175.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SX1uJ0Eg2nI/AAAAAAAAKTY/73byyjS3kBU/s320/DSC_0175.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295509851733023346" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Wszystko co dobre jednak się kończy i nadszedł czas na powrót do miejsca w którym mieliśmy spotkać się z naszym powrotnym promem. Znużeni całodziennym chodzeniem podpierając się nosami docieraliśmy do miejsc startowego, aż tu nagle naszym oczom ukazał się kolejny dziki wombat, tym razem był to młody chłopiec z zacięciem wcinający trawę, udało się nam podjeść do niego na jakieś półtora metra, a delikwent wciąż wydawał się nas nie zauważać ! &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Oto i nasz nowy tasmański przyjaciel.&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SX1umOo5tEI/AAAAAAAAKTw/rc1yGXCC8-Y/s1600-h/DSC_0200.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SX1umOo5tEI/AAAAAAAAKTw/rc1yGXCC8-Y/s320/DSC_0200.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295510339901305922" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SX1umHQJUkI/AAAAAAAAKT4/L9bt3aDd3y0/s1600-h/DSC_0210.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SX1umHQJUkI/AAAAAAAAKT4/L9bt3aDd3y0/s320/DSC_0210.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295510337918423618" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Potem już tylko krótka drzemka na plaży w promieniach zachodzącego słońca, ostatnie zdjęcia i&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SX1umrkejaI/AAAAAAAAKUQ/FgQ12IxJ4yo/s1600-h/DSC_0953.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SX1umrkejaI/AAAAAAAAKUQ/FgQ12IxJ4yo/s320/DSC_0953.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295510347667377570" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SX1u4TV2AzI/AAAAAAAAKUY/57rLVR8Dlus/s1600-h/DSC_0225.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SX1u4TV2AzI/AAAAAAAAKUY/57rLVR8Dlus/s320/DSC_0225.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295510650401194802" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; powrót na ląd. &lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SX1tOozFMaI/AAAAAAAAKSY/Wv_E-gR_Hqc/s1600-h/DSC_0087.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SX1tOozFMaI/AAAAAAAAKSY/Wv_E-gR_Hqc/s320/DSC_0087.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295508835094835618" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SX1umVShKbI/AAAAAAAAKUI/tYvVo1eZKQU/s1600-h/DSC_0221.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SX1umVShKbI/AAAAAAAAKUI/tYvVo1eZKQU/s320/DSC_0221.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295510341686471090" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Dzisiejszy nocleg przewidziany był na położone o kolejne dwie godziny drogi &lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Launceston, po raz kolejny przyszło być nam wdzięcznym za długie tasmańskie wieczory, jakoś nam obojgu nie uśmiechało się jeździć po nocy, szczególnie&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;po tym jak na każdym niemal mijanym kilometrze na poboczu widać było żniwo poprzedniej nocy. Tak dużej ilości zabitych zwierząt nie widziałam jeszcze nigdy, to też cena za mała powierzchni pełną dzikich zwierząt.&lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7887993250159643664-8881505173070111742?l=naszaaustralia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://naszaaustralia.blogspot.com/feeds/8881505173070111742/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7887993250159643664&amp;postID=8881505173070111742' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7887993250159643664/posts/default/8881505173070111742'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7887993250159643664/posts/default/8881505173070111742'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://naszaaustralia.blogspot.com/2009/01/na-jeszcze-mniejszej-wyspie-maria.html' title='Na jeszcze mniejszej wyspie. Maria Island'/><author><name>Moniś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02098459827200933190</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SOHAh5z5k6I/AAAAAAAAHXQ/3_eSlICH-Mg/S220/97b7a07fe2.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SX1syogbqKI/AAAAAAAAKRg/CkPBvAHMi44/s72-c/DSC_0962.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7887993250159643664.post-7635887942516223872</id><published>2009-01-11T13:14:00.004+10:00</published><updated>2009-01-23T15:57:02.555+10:00</updated><title type='text'>Tasmania ! Hobart i okolice.</title><content type='html'>&lt;span style="" lang="PL"&gt;W niedziele o poranku wylądowaliśmy w Hobart, cały terminal to tak naprawdę taki większy barak. Co nas odrobinę zdziwiło przy drzwiach wejściowych do terminalu stał policjant z psem, okazuje się bowiem, że obowiązuję tu dodatkowe przepisy mówiące o zakazie wwozu pewnych produktów na teren Tasmanii. Dosłownie 2 kroki za terminalem rozpościerało się pole z przecinającą je autostradą. Zaraz po odebraniu naszego bagażu udaliśmy się odbierać nasze Ferrari , które wypożyczyliśmy na czas pobytu tutaj. Ferrari oczywiście tylko z uwagi na czerwony kolor:) nasz maleńki samochodzik miał stać się naszym środkiem transportu, a jak się potem okazało również powodem pewnych zmartwień, ale o tym potem.&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXlXFx74mJI/AAAAAAAAKL8/H2MH45DKfj0/s1600-h/DSC_0309.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXlXFx74mJI/AAAAAAAAKL8/H2MH45DKfj0/s320/DSC_0309.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5294358593766201490" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Po chwili już mknęliśmy autostradą do centrum Hobart gdzie na jednej z głównych ulic znajdował się nasz hotelik. Tam po szybkim śniadanku udaliśmy się na zwiedzanie okolic stolicy stanu. &lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXlXGVqtmWI/AAAAAAAAKMM/HBpSgG-knMQ/s1600-h/DSC_0333.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXlXGVqtmWI/AAAAAAAAKMM/HBpSgG-knMQ/s320/DSC_0333.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5294358603357854050" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Plan zwiedzania na dziś został już w Brisbane starannie rozpisany i przygotowany.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXlYkHt_-fI/AAAAAAAAKOE/Co9rvYPaYbg/s1600-h/DSC_0399.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXlYkHt_-fI/AAAAAAAAKOE/Co9rvYPaYbg/s320/DSC_0399.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5294360214521248242" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Pierwsze nasze kroki skierowaliśmy w stronę najstarszego w Australii mostu przecinającego niewielką rzekę Coal. Most został zbudowany w 1823 roku przez więźniów dziś stanowi jedną z większych atrakcji w okolicy. Zaraz obok tego najstarszego mostu znajduje się kościół pod wezwaniem świętego Łukasza, który jest najstarszym kościółkiem w Australii. Wspięliśmy się na wzgórze, na którym jest położony, żeby zobaczyć niesamowite wnętrze uroczego maleńkiego kościółka. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXlYjuLPvUI/AAAAAAAAKN0/oeGjXZ97Auw/s1600-h/DSC_0363.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXlYjuLPvUI/AAAAAAAAKN0/oeGjXZ97Auw/s320/DSC_0363.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5294360207664594242" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXlYjw-grkI/AAAAAAAAKN8/rv403Tqurz4/s1600-h/DSC_0369.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXlYjw-grkI/AAAAAAAAKN8/rv403Tqurz4/s320/DSC_0369.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5294360208416484930" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Po zrobieniu niesamowitej ilości zdjęć ruszyliśmy dalej w drogę, kolejnym przystankiem naszej wycieczki miał się stać Port Artur. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Port Artur słynie z niechlubnej historii, było to jedno z więzień Australii założone w 1830 roku&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXlXGfSGLPI/AAAAAAAAKMU/zpbDIdlVO5c/s1600-h/DSC_0523.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXlXGfSGLPI/AAAAAAAAKMU/zpbDIdlVO5c/s320/DSC_0523.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5294358605938961650" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; zasłynęło swoim nadzwyczajnym okrucieństwem wobec skazanych, wśród nich dużą grupę stanowili również mali chłopcy, z których najmłodszy miał lat 8, a na pobyt w tym więzieniu skazano go bodajże za kradzież gęsi. Krwawa historia tego miejsca nie kończy jest jednak w dawnych czasach, w 1996 miała tu miejsce kolejna tragedia, kiedy to kolejny były skazany zabił w tym miejscu 35 osób raniąc drugie tyle. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Dziś jest to jeden z największych tego rodzaju obiektów przeznaczonych do zwiedzania. Poza zwiedzaniem budynków można się również udać na rejs statkiem do wyspy-cmentarza. My, mimo iż poruszeni historią tego miejsca ciągle nie mogliśmy się wybyć porównań do naszych rodzimych miejsc pamięci. Poniżej mała wycieczka po Port Artur.&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXlXi2pvpFI/AAAAAAAAKMk/jiZyCwwl96U/s1600-h/DSC_0548.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXlXi2pvpFI/AAAAAAAAKMk/jiZyCwwl96U/s320/DSC_0548.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5294359093248500818" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXlYkIL2CgI/AAAAAAAAKOM/OqvX0m7_nnk/s1600-h/DSC_0561.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 213px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXlYkIL2CgI/AAAAAAAAKOM/OqvX0m7_nnk/s320/DSC_0561.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5294360214646426114" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXlXjJQGtII/AAAAAAAAKMs/LInQ4YIc8Eg/s1600-h/DSC_0589.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXlXjJQGtII/AAAAAAAAKMs/LInQ4YIc8Eg/s320/DSC_0589.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5294359098241234050" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXlYuo0afNI/AAAAAAAAKOc/jl9_eelsphc/s1600-h/DSC_0655.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXlYuo0afNI/AAAAAAAAKOc/jl9_eelsphc/s320/DSC_0655.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5294360395205213394" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXlYkG39K6I/AAAAAAAAKOU/quK17hoy-ok/s1600-h/DSC_0562.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 213px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXlYkG39K6I/AAAAAAAAKOU/quK17hoy-ok/s320/DSC_0562.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5294360214294571938" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXlXjAull1I/AAAAAAAAKM0/SD-t_1N2ahU/s1600-h/DSC_0638.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXlXjAull1I/AAAAAAAAKM0/SD-t_1N2ahU/s320/DSC_0638.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5294359095953168210" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXlY8hOWU5I/AAAAAAAAKPA/fXOjvzUrjHg/s1600-h/DSC_0641.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXlY8hOWU5I/AAAAAAAAKPA/fXOjvzUrjHg/s320/DSC_0641.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5294360633684677522" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXlXkHkEWiI/AAAAAAAAKM8/5M4NHXAVxio/s1600-h/DSC_0648.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXlXkHkEWiI/AAAAAAAAKM8/5M4NHXAVxio/s320/DSC_0648.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5294359114967964194" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXlXkHkEWiI/AAAAAAAAKM8/5M4NHXAVxio/s1600-h/DSC_0648.JPG"&gt;&lt;/a&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXlXkH6VeYI/AAAAAAAAKNE/OUh3VvYjfxU/s1600-h/DSC_0702.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXlXkH6VeYI/AAAAAAAAKNE/OUh3VvYjfxU/s320/DSC_0702.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5294359115061361026" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Unzaliśmy że czas na zmianę klimatu, i odwiedzenie miejsca, w którym spotkaliśmy kwintesencję Tasmanii – a mianowicie, diabły tasmańskie! A że przyszło nam trafić na porę karmienia, do dziś mamy ciarki na plecach na samo wspomnienie dźwięku gruchotanych kości. Bo diabły, mimo iż niewielki mają potężny uścisk szczęki. Po spotkaniu tych przemiłych torbaczy jeszcze bardziej mamy nadzieję, że wkrótce uda się znaleźć przyczynę i antidotum na raka, których teraz dziesiątkuje pogłowie tych słodkich zwierząt na wolności.&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXlYAwzAPZI/AAAAAAAAKNM/X9pogpcrQY0/s1600-h/DSC_0794.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXlYAwzAPZI/AAAAAAAAKNM/X9pogpcrQY0/s320/DSC_0794.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5294359607072800146" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: left;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXlYBBu0dVI/AAAAAAAAKNU/69H9LTtjOjI/s1600-h/DSC_0819.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXlYBBu0dVI/AAAAAAAAKNU/69H9LTtjOjI/s320/DSC_0819.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5294359611618653522" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXlYBfGqtLI/AAAAAAAAKNc/QDVgA96X7bo/s1600-h/DSC_0855.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXlYBfGqtLI/AAAAAAAAKNc/QDVgA96X7bo/s320/DSC_0855.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5294359619503305906" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXlYBfWO0iI/AAAAAAAAKNk/gPOBST_oFAA/s1600-h/DSC_0866.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXlYBfWO0iI/AAAAAAAAKNk/gPOBST_oFAA/s320/DSC_0866.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5294359619568587298" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXlYBoVF4OI/AAAAAAAAKNs/4tayKx8TWZA/s1600-h/DSC_0872.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXlYBoVF4OI/AAAAAAAAKNs/4tayKx8TWZA/s320/DSC_0872.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5294359621979726050" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Jak zawsze kiedy dużo sie dzieje , czas ucieka bardzo szybko, nie zdążyliśmy sie dobrze zoreintowac a być już czas na powrót do Hobart. Popołudniowy spacer po mieście i kolacje. Miasteczko jest oczywiście jak cała Tasmania malutkie i bardzo urocze, pełne ceglanych starych budynków, z uroczym portem, takie trochę bajkowe nawet.&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXlXGKDrbVI/AAAAAAAAKME/pgG2bzvx2PQ/s1600-h/DSC_0313.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXlXGKDrbVI/AAAAAAAAKME/pgG2bzvx2PQ/s320/DSC_0313.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5294358600241343826" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;W Tasmanii przyszło nam cieszyć się jeszcze jedną rzeczą. W związku z położeniem i faktem, że tasmańczycy postanowili podobnie jak np. Polacy zmieniać czas z zimowego na letni, noc zapadała dopiero dobrze po 21. Miło było znowu cieszyć się powoli zapadającym zmierzchem. To plus pogoda, która okazała się być znakomita, jeszcze bardziej rozbudzało nasz zachwyt tym miejscem. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Tymczasem pora spać - jutro rano, bowiem wyruszamy na wyspę. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7887993250159643664-7635887942516223872?l=naszaaustralia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://naszaaustralia.blogspot.com/feeds/7635887942516223872/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7887993250159643664&amp;postID=7635887942516223872' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7887993250159643664/posts/default/7635887942516223872'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7887993250159643664/posts/default/7635887942516223872'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://naszaaustralia.blogspot.com/2009/01/tasmania-hobart-i-okolice.html' title='Tasmania ! Hobart i okolice.'/><author><name>Moniś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02098459827200933190</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SOHAh5z5k6I/AAAAAAAAHXQ/3_eSlICH-Mg/S220/97b7a07fe2.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXlXFx74mJI/AAAAAAAAKL8/H2MH45DKfj0/s72-c/DSC_0309.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7887993250159643664.post-1918176738827969469</id><published>2009-01-10T11:48:00.003+10:00</published><updated>2009-01-23T12:18:54.770+10:00</updated><title type='text'>Wyprawa. A wszytko zaczeło się w Melbourne...</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXklMisDTSI/AAAAAAAAKK0/owI2vsuBJqs/s1600-h/DSC_0240.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 213px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXklMisDTSI/AAAAAAAAKK0/owI2vsuBJqs/s320/DSC_0240.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5294303734350957858" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Tym razem milczenie na blogu spowodowane było tygodniową wyprawą, którą to zorganizowaliśmy sobie w ramach naszej drugiej rocznicy ślubu. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Celem wyprawy jednogłośnie została wybrana Tasmania. Maleńka wysepka leżąca na południu od kontynentalnej Australii, a zarazem kolejny jej stan. Miejsce, o którym nasłuchaliśmy się wiele od naszych zachwyconych znajomych i które zawsze chcieliśmy odwiedzić.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXklqwonObI/AAAAAAAAKK8/t8Pdh5WVCvU/s1600-h/DSC_0250.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXklqwonObI/AAAAAAAAKK8/t8Pdh5WVCvU/s320/DSC_0250.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5294304253490706866" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Z pełną głową pomysłów na najbliższe dni w sobotni poranek, choć wypadałoby powiedzieć noc,&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXkkEE_B7DI/AAAAAAAAKJE/YAoJ5MWPrCw/s1600-h/DSC_0017-1.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXkkEE_B7DI/AAAAAAAAKJE/YAoJ5MWPrCw/s320/DSC_0017-1.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5294302489426914354" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; bo była godzina 3.50 jechaliśmy już na lotnisko. Z uwagi na wielkość lotniska w Hobart, stolicy stanu Tasmania, jest tylko jeden bezpośredni lot z Brisbane, dzięki czemu przyszło nam trochę zboczyć z docelowego planu i spędzić jeden dzień w Melbourne. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;A jak Melbourne to oczywiście Zoo :)&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Pewnie nie szczególnie zdziwi Was ta informacja, ale odwiedzamy wszelkie możliwe zoo, które przytrafią się nam na szlakach naszych podróży. Ale od początku.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXklq9weElI/AAAAAAAAKLE/lsVuMCKmsT8/s1600-h/DSC_0251.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXklq9weElI/AAAAAAAAKLE/lsVuMCKmsT8/s320/DSC_0251.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5294304257013322322" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;W Melbourne wylądowaliśmy ok. 9 rano i pierwszym, co nas uderzyło była pogoda, ja wiem, że to 9 rano to ciągle poranek ale… było przeraźliwie zimno! Dodam tylko że tu u nas jest środek lata, a ja po wyjściu z lotniska miałam ochotę udać się do sklepu z pamiątkami po szalik i czapkę ! Tak sobie po cichu myślałam o tych wszystkich Polakach, którzy za miejsce zamieszkania w Australii wybrali Melbourne, a wiem, że jest ich sporo, czy oni nie mają dość takiej pogody?! &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;Mimo wszelkich uroków, które roztacza to miasto, począwszy od maleńkich kawiarenek na każdym rogu ulicy przez słynne w całej Australii tramwaje, pogoda jest tu zupełnie nieprzewidywalna. Po raz kolejny przyszło mi się cieszyć w duchu, że my mieszkamy w zdecydowanie cieplejszym miejscu. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Po tym jak przemarzałam na lotnisku zdecydowałam się zabrać całą masę ubrań na nasz spacer po mieście i wizytę w zoo. No i jak to w Melbourne na przemian &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;zakładałam je wszystkie żeby za chwile zdejmować, jest to chyba jedyne mi znane miejsce na ziemi, w którym tak szybko i często zmienia się aura.&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXklqzez_2I/AAAAAAAAKLM/WSArw4q6DJI/s1600-h/DSC_0252.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXklqzez_2I/AAAAAAAAKLM/WSArw4q6DJI/s320/DSC_0252.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5294304254254907234" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Kiedy już dotarliśmy do city postanowiliśmy skorzystać z okazji i do zoo dotrzeć tramwajem. W&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXkkETrB16I/AAAAAAAAKJU/eGfKxn6uGSo/s1600-h/DSC_0030-1.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXkkETrB16I/AAAAAAAAKJU/eGfKxn6uGSo/s320/DSC_0030-1.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5294302493369554850" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; końcu już bardzo dawno nie jeździliśmy żadnym. Wycieczka tramwajem była niezwykle urocza, do tego stopnia że prawie przegapiliśmy nasz przystanek !&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Droga z przystanku do zoo wiedzie przez park, z którego roztaczała niesamowita się panorama centrum Melbourne. Chwilę później byliśmy już zoo, okazało się że pracownicy innych zoo mają tu wstęp za darmo :) taką też miłą niespodzianką zaczęliśmy nasz ponad 3 godzinny spacer. Tutejsze zoo jest wyjątkowo duże, a zwierzęta wydają się być szczęśliwe, jedno co nas zdziwiło to fakt, że w ciągu tych wielu godzin spacerowania nie udało się nam spotkać nikogo z obsługi, no cóż może tutejsi opiekunowie zwierząt mają jakieś tajemne przejścia :)&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXklMSzqNOI/AAAAAAAAKKs/5ZEadI6LTJ4/s1600-h/DSC_0212.JPG"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXkkE1rDWQI/AAAAAAAAKJc/XxL4xnhRIa4/s1600-h/DSC_0037-1.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXkkE1rDWQI/AAAAAAAAKJc/XxL4xnhRIa4/s320/DSC_0037-1.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5294302502496459010" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;A poniżej skrócona foto relacja z naszej wizyty w zoo.&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXkn5Drbw3I/AAAAAAAAKLs/TDj6LFLmT0E/s1600-h/DSC_0188-1.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXkn5Drbw3I/AAAAAAAAKLs/TDj6LFLmT0E/s320/DSC_0188-1.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5294306698144236402" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXkn5TDuznI/AAAAAAAAKL0/Cebat0ZMR-U/s1600-h/DSC_0209.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXkn5TDuznI/AAAAAAAAKL0/Cebat0ZMR-U/s320/DSC_0209.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5294306702272679538" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXkkpndgquI/AAAAAAAAKJ8/ruDB4JitZrs/s1600-h/DSC_0079.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXkkpndgquI/AAAAAAAAKJ8/ruDB4JitZrs/s320/DSC_0079.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5294303134336723682" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXkkFOf4z8I/AAAAAAAAKJk/Qixr9zzr3Gw/s1600-h/DSC_0040.JPG"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXkkpa8RRvI/AAAAAAAAKJ0/7bU3WDrBuKg/s1600-h/DSC_0076.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXkkpa8RRvI/AAAAAAAAKJ0/7bU3WDrBuKg/s320/DSC_0076.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5294303130976077554" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXkkpkdKBNI/AAAAAAAAKKE/9-kbnd-qTr8/s1600-h/DSC_0097.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXkkpkdKBNI/AAAAAAAAKKE/9-kbnd-qTr8/s320/DSC_0097.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5294303133529933010" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXkkphLMe9I/AAAAAAAAKKM/TsCr_mvG9Yo/s1600-h/DSC_0151.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXkkphLMe9I/AAAAAAAAKKM/TsCr_mvG9Yo/s320/DSC_0151.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5294303132649290706" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXkn4r7rpXI/AAAAAAAAKLk/XcoD1e9QXF0/s1600-h/DSC_0185.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXkn4r7rpXI/AAAAAAAAKLk/XcoD1e9QXF0/s320/DSC_0185.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5294306691769935218" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Po tym dość długim spacerze odrobinę zgłodnieliśmy, postanowiliśmy udać się na nadbrzeża rzeki Yarra na kolacje.&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXklrPs-nvI/AAAAAAAAKLc/eWMQdKbPojA/s1600-h/DSC_0274.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXklrPs-nvI/AAAAAAAAKLc/eWMQdKbPojA/s320/DSC_0274.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5294304261830516466" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;  &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Jeszcze tylko krótka sesja zdjęciowa i czas na powrót do hotelu, następnego poranka mieliśmy wylądować u celu naszej podróży, na maleńkim lotnisku w Hobart.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7887993250159643664-1918176738827969469?l=naszaaustralia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://naszaaustralia.blogspot.com/feeds/1918176738827969469/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7887993250159643664&amp;postID=1918176738827969469' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7887993250159643664/posts/default/1918176738827969469'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7887993250159643664/posts/default/1918176738827969469'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://naszaaustralia.blogspot.com/2009/01/wyprawa-wszytko-zaczeo-si-w-melbourne.html' title='Wyprawa. A wszytko zaczeło się w Melbourne...'/><author><name>Moniś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02098459827200933190</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SOHAh5z5k6I/AAAAAAAAHXQ/3_eSlICH-Mg/S220/97b7a07fe2.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SXklMisDTSI/AAAAAAAAKK0/owI2vsuBJqs/s72-c/DSC_0240.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7887993250159643664.post-8463295032933138091</id><published>2009-01-06T18:44:00.010+10:00</published><updated>2009-01-06T19:05:45.188+10:00</updated><title type='text'>Puk puk !</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;    &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Tak , tak wiem, że dawno nic się tu nie pojawiało i cisza na dobre zagościła na blogu. Jednym z moich postanowień noworocznych była zmiana tego stanu rzeczy i chęć nadrobienia straconych historii i ciągłego dostarczania nowych oczywiście.&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SWMcgOcyxPI/AAAAAAAAKEw/tCNgWiSHSeg/s1600-h/DSC_0950.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 213px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SWMcgOcyxPI/AAAAAAAAKEw/tCNgWiSHSeg/s320/DSC_0950.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5288101727423350002" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Powodów, dla których blog trochę ucichł jest przynajmniej kilka. Trochę się w naszym życiu ostatnio pozmieniało, po pierwsze od jakiś paru miesięcy Lukas pracuje w Syndey, a że Sydney leży odrobinę dalej niż za miedzą, Lukas lata w tę i z powrotem każdego tygodnia. Kiedy już szczęśliwie jest w domu w weekend ja najczęściej jestem w pracy, co zrobić, taka branża, która pracuje wtedy kiedy inni mają wolne. Wiec jak już nawet uda nam się zgrać nasze grafiki i mamy jakiś czas wolny dla siebie staramy się go spędzić najlepiej jak tylko możemy. A co za tym idzie ilość niesamowitych wycieczek w nieznane trochę ostatnimi czasy spadła.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Ale , ale, nie jest tak źle oczywiście. W grudniu jak prawie każdym biurze, u Lukasa w pracy&lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; również była przerwa świąteczno-noworoczna i dzięki niej spędziliśmy mnóstwo czasu razem. Z prawdziwie polskich obchodów Świąt Bożego Narodzenia nam tradycyjnie po polsku udało się przygotować Wigilie z 12 potrawami, białym obrusem na stole, kolędami w tle i dodatkowym talerzem. Zaraz następnego dnia ja pobiegłam do pracy przytulać moje miśki, żeby dla odmiany mieć wolny Nowy Rok.&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SWMeALXmfkI/AAAAAAAAKFA/LTuZ3rDEigM/s1600-h/xmas+lone+pine.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SWMeALXmfkI/AAAAAAAAKFA/LTuZ3rDEigM/s320/xmas+lone+pine.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5288103375863709250" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SWMcguWAczI/AAAAAAAAKE4/PCiWKes84hw/s1600-h/DSC_0959.JPG"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;W tym roku postanowiliśmy spędzić Sylwestra w najlepszym z możliwych towarzystw, czyli swoim własnym. O poranku wsiedliśmy w samochód udaliśmy się na plaże, w końcu jakby nie było jesteśmy Australii w&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;środku słonecz&lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;nego lata.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SWMcG9jfqWI/AAAAAAAAKDw/8oKaTqY8IDA/s1600-h/PC313107.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SWMcG9jfqWI/AAAAAAAAKDw/8oKaTqY8IDA/s320/PC313107.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5288101293391325538" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;Udaliśmy się do leżącej nieopodal Gold Coast , Coolangatty. Słoneczko od rana ślicznie przyświecało a kiedy dotarliśmy na miejsce była pora mniej więcej śniadaniowa, udaliśmy się więc na miasto w poszukiwaniu jakiegoś&lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; przytulnego miejsca na małe conieco. Po śniadanku pokręciliśmy się jeszcze chwile po okolicy i dopiero około południa udaliśmy się na plaże. A że nie było to nasze pierwsze plażowanie tutaj wiemy już że&lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; koniecznie należy nasmarować się przed leżakowaniem i to nie byle jak , bo kremem z filtrem +30 i najlepiej jeszcze wodoodpornym. &lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SWMcG6euMfI/AAAAAAAAKD4/M5F7JfBuVVM/s1600-h/PC313110.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SWMcG6euMfI/AAAAAAAAKD4/M5F7JfBuVVM/s320/PC313110.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5288101292566000114" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Tak więc zaraz po rozłożeniu kocyków, wiaderek , desek do pływania i całej reszty zabraliśmy się do wzajemnego smarowania. Wszystko wydawało się być w porządku aż do momentu zejścia z plaży. W miedzy czasie był czas na kąpiele, zabawy w surfing, łapanie fal, budowanie zamków z piasku , długie spacery, zbieranie muszelek&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;i wiele wiele innych rzeczy które zwykle się na plaży robi. Wracając ze spaceru Lukas się zaczął ze mnie śmiać, że chyba sobie twarzyczki nie posmarowałam równo, bo bije ode mnie czerwienią, a ja mu na to żeby spojrzał na własne lico lepiej.&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SWMcG8m1hUI/AAAAAAAAKEA/5Y_atGMzF2g/s1600-h/DSC_1012.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SWMcG8m1hUI/AAAAAAAAKEA/5Y_atGMzF2g/s320/DSC_1012.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5288101293136905538" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Szybko okazało się że a i owszem smarowanie ochronne jest niezwykle istotne ale nie przed wyjściem na plaże a przed wyjściem na słońce ! I do domu wracały już 2 ślicznie wypieczone raczki! I jak tu się pokazać z takim staniem na obchodach Nowego Roku !&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SWMcguWAczI/AAAAAAAAKE4/PCiWKes84hw/s1600-h/DSC_0959.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SWMcguWAczI/AAAAAAAAKE4/PCiWKes84hw/s320/DSC_0959.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5288101735984821042" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SWMcHKtXbBI/AAAAAAAAKEI/x1UK6kvazs8/s1600-h/PC313113.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SWMcHKtXbBI/AAAAAAAAKEI/x1UK6kvazs8/s320/PC313113.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5288101296922389522" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Z wielkimi oporami wyszykowaliśmy się w końcu i udaliśmy się do City, chroniąc się przed najmniejszymi nawet popołudniowymi promieniami słońca. Potem już tylko na South Bank gdzie tegoroczna zabawa miała miejsce. Szybko się ulokowaliśmy w naszym ulubionym pubie i pozostało czekać na fajerwerki. A że zaliczamy się powoli do tej samej grupy co emeryci i dzieci postanowiliśmy udać się na przedwczesne fajerwerki o 20.30 &lt;/span&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Wingdings;"&gt;&lt;span style=""&gt;J&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; Niczym się notabene nie różniące od właściwych !&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SWMcf0MRmRI/AAAAAAAAKEY/jTkPRJ-a0XY/s1600-h/PC313116.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SWMcf0MRmRI/AAAAAAAAKEY/jTkPRJ-a0XY/s320/PC313116.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5288101720374745362" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Zaraz po wystrzeleniu w powietrze dochodu narodowego brutto małego państwa postanowiliśmy wrócić do domu, co by ustrzec się przed całym tłumem, który wracał będzie po północy. W domy jeszcze kilka kolorowych&lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; sylwestrowych drinków, krótka rozmowa z rodzicami w Polsce, którym do Nowego Roku zostało jeszcze wieleee czasu, i z lampką szampana witaliśmy kolejny rok. Zastanawiając się po ciuchu, co nam on przyniesie , co i z kim, będziemy celebrować &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;za rok w Sylwestrową noc.&lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SWMcgJ6pg6I/AAAAAAAAKEo/llpOV06apUM/s1600-h/DSC_0967.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 257px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SWMcgJ6pg6I/AAAAAAAAKEo/llpOV06apUM/s320/DSC_0967.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5288101726206395298" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SWMcf5ueL_I/AAAAAAAAKEg/WLBmu5X86m8/s1600-h/PC313136.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SWMcf5ueL_I/AAAAAAAAKEg/WLBmu5X86m8/s320/PC313136.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5288101721860354034" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Tym samym życzymy spełnienia wszystkich mocnych postanowień noworocznych i samych niesamowitych wspomnień za rok. Szczęśliwego Nowego Roku !&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SWMcHSAc9ZI/AAAAAAAAKEQ/cKUaiod86VQ/s1600-h/PC313114.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 201px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SWMcHSAc9ZI/AAAAAAAAKEQ/cKUaiod86VQ/s320/PC313114.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5288101298881492370" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7887993250159643664-8463295032933138091?l=naszaaustralia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://naszaaustralia.blogspot.com/feeds/8463295032933138091/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7887993250159643664&amp;postID=8463295032933138091' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7887993250159643664/posts/default/8463295032933138091'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7887993250159643664/posts/default/8463295032933138091'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://naszaaustralia.blogspot.com/2009/01/puk-puk.html' title='Puk puk !'/><author><name>Moniś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02098459827200933190</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SOHAh5z5k6I/AAAAAAAAHXQ/3_eSlICH-Mg/S220/97b7a07fe2.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SWMcgOcyxPI/AAAAAAAAKEw/tCNgWiSHSeg/s72-c/DSC_0950.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7887993250159643664.post-6873404459797787999</id><published>2008-10-31T18:25:00.004+10:00</published><updated>2008-10-31T18:43:44.781+10:00</updated><title type='text'>Rufus</title><content type='html'>&lt;span class="Apple-style-span" style=";font-family:Verdana;font-size:13;"  &gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="margin: 0px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style=";font-family:Verdana;font-size:13;"  &gt;  &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="margin: 0px;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SQrBhAJvusI/AAAAAAAAHds/YWBE2nScDfQ/s1600-h/DSC_0378.JPG"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;/span&gt;Wyjeżdżając z Polski prawie 2 lata temu zostawialiśmy wiele ważnych dla nas osób, poza&lt;p class="MsoNormal" style=""&gt;&lt;span style="font-family: Arial;" lang="PL"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style=";font-family:Verdana;font-size:13;"  &gt; &lt;p class="MsoNormal" style="margin: 0px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style=";font-family:Verdana;font-size:13;"  &gt; &lt;p class="MsoNormal" style="margin: 0px;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SQrBhAJvusI/AAAAAAAAHds/YWBE2nScDfQ/s1600-h/DSC_0378.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 296px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SQrBhAJvusI/AAAAAAAAHds/YWBE2nScDfQ/s320/DSC_0378.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5263231887256566466" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Arial;" lang="PL"&gt; oczywiście naszymi rodzinami i przyjaciółmi przyszło nam się również pożegnać z naszym czworonogiem. Przenosiny kota na drugi koniec świata były by dla naszego futrzaka zbyt dużą przygodą i tym samym nasz tygrys trafił w najlepsze z możliwych rąk – raz jeszcze dziękujemy Kasi za przygarnięcie naszego zezulca :)&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style=""&gt;&lt;span style="font-family: Arial;" lang="PL"&gt;I mniej więcej od tego momentu zaczęły się między nami dyskusje na temat nowej futrzanej kulki. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style=""&gt;&lt;span style="font-family: Arial;" lang="PL"&gt;  Niestety nie łatwo było znaleźć miejsce w którym możemy zamieszkać z kotem i tym samym myśl o nowym kociaku wydawała się nam dość odległa.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style=""&gt;&lt;span style="font-family: Arial;" lang="PL"&gt;Aż któregoś dnia zupełnie niespodziewanie na moje powtarzające się pytanie „ weźmiemy sobie kiciusia?”  Lukas odpowiedział „ok, czemu nie”. I tak właśnie zaczęła się historia naszego nowego członka rodziny.&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SQrB6vvEM8I/AAAAAAAAHek/37-dI1Dw2ps/s1600-h/DSC_0566.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SQrB6vvEM8I/AAAAAAAAHek/37-dI1Dw2ps/s320/DSC_0566.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5263232329526293442" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style=""&gt;&lt;span style="font-family: Arial;" lang="PL"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style=""&gt;&lt;span style="font-family: Arial;" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style=""&gt;&lt;span style="font-family: Arial;" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style=""&gt;&lt;span style="font-family: Arial;" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style=""&gt;&lt;span style="font-family: Arial;" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style=""&gt;&lt;span style="font-family: Arial;" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style=""&gt;&lt;span style="font-family: Arial;" lang="PL"&gt;Wybieraliśmy , wymyślaliśmy i od podjęcia decyzji do momentu przyjazdu naszego czworonoga musiało minąć aż 5 tygodni, nie powiem dłużyło się strasznie.&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SQrBhpj3z1I/AAAAAAAAHeE/76hAWRil6Eo/s1600-h/DSC_0400.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 278px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SQrBhpj3z1I/AAAAAAAAHeE/76hAWRil6Eo/s320/DSC_0400.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5263231898372001618" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style=""&gt;&lt;span style="font-family: Arial;" lang="PL"&gt;W miedzy czasie Lukas zdołał odwiedzić naszego podopiecznego, kiedy ten był w wieku 5 tygodni i jeszcze wesoło harcował z mamą i rodzeństwem. Kiedy po raz pierwszy zobaczyłam zdjęcia tej małej szarej kulki jeszcze bardziej nie mogłam się doczekać. Pięć tygodni później nasz młody Rufus przyleciał w raz z Lukasem z Syndey. Złożyło się tak że Rufus skończył swoje 10 tygodni i mógł podróżować samolotem w bardzo odpowiednim czasie, bo dzięki temu stał się jednocześnie prezentem urodzinowym dla Lukasa.:)&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style=""&gt;&lt;span style="font-family: Arial;" lang="PL"&gt;Wow ! On ciągle był maleńki ! Albo ja nie pamiętam już jak wyglądał nasz Tygrys w jego wieku albo on naprawdę był maleńki, w końcu był najmniejszy z całego rodzeństwa. Kiedy po raz pierwszy jeszcze w samochodzie pogłaskałam go po jego maleńkiej główce rozległo się głośnie mruczenie – jak tu go nie kochać!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style=""&gt;&lt;span style="font-family: Arial;" lang="PL"&gt;&lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SQrB7L1T-SI/AAAAAAAAHe0/mq-U6VZkNcs/s1600-h/DSC_0655.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SQrB7L1T-SI/AAAAAAAAHe0/mq-U6VZkNcs/s320/DSC_0655.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5263232337068685602" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: Arial;" lang="PL"&gt;Taka mała kluska już po chwili wariowała po całym domu, błyskawicznie opanował miejsca kuwety, misek , zabawek. To plus zupełnie psie zachowanie nasz nowy kot podążał i podąża do dziś za nami wszędzie, wszędzie sumie gdzie się nie ruszymy jest i on. Ta futrzana maskotka która spokojnie mieściła się na dłoni biegała po schodach w dół i górę z prędkością światła, czasem myląc odrobinę schodki – co wyglądało nawet bardziej komicznie.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style=""&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial;" lang="PL"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style=""&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial;" lang="PL"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style=""&gt;&lt;span style="font-family: Arial;" lang="PL"&gt;&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SQrBhtFAtvI/AAAAAAAAHd8/z-4K7tUrJDQ/s1600-h/DSC_0396.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SQrBhtFAtvI/AAAAAAAAHd8/z-4K7tUrJDQ/s320/DSC_0396.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5263231899316303602" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style=""&gt;&lt;span style="font-family: Arial;" lang="PL"&gt;Dziś mijają 3 tygodnie o kiedy mamy nowego członka rodziny i już zupełnie nie wyobrażamy sobie życia bez niego. Zupełnie nam nie przeszkadzają pobudki o 5 rano, kiedy to nasza puma ma największą ochotę na zabawę, a skoro ptaki już wstały to on w sumie też!&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style=""&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial;" lang="PL"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style=""&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial;" lang="PL"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style=""&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial;" lang="PL"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style=""&gt;&lt;span style="font-family: Arial;" lang="PL"&gt;&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SQrB50pmxZI/AAAAAAAAHeU/lT5K13Hnwks/s1600-h/DSC_0525.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SQrB50pmxZI/AAAAAAAAHeU/lT5K13Hnwks/s320/DSC_0525.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5263232313665701266" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: Arial;" lang="PL"&gt; &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style=""&gt;&lt;span style="font-family: Arial;" lang="PL"&gt;Teraz co jakiś czas odbywają się u nas „biegi konia” – każdy właściciel kota wie pewnie o czym mówię, to takie zupełnie bezcelowe bardzo szybkie przemieszczanie się po domu. W przerwach jest też konkurs skoków wzwyż i dal oraz ulubiona ostatnio zabawa z użyciem wielkanocnego&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Arial;" lang="PL"&gt; kurczaka :)&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style=""&gt;&lt;span style="font-family: Arial;" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal" style=""&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SQrBh1iV-6I/AAAAAAAAHeM/usbtn-Dp2eg/s1600-h/DSC_0421.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SQrBh1iV-6I/AAAAAAAAHeM/usbtn-Dp2eg/s320/DSC_0421.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5263231901586815906" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal" style=""&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style=""&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial;" lang="PL"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style=""&gt;&lt;span style="font-family: Arial;" lang="PL"&gt;Mniej więcej raz na dwa dni zjawia się ktoś z naszych znajomych, żeby pobawić się z naszym małym kotkiem. Stał się absolutną gwiazdą wśród znajomych za sprawą widowiskowych sald i&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;skoków, a może bardziej za sprawą wtulania się w rękaw i mruczenia w przerwach.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style=""&gt;&lt;span style="font-family: Arial;" lang="PL"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style=""&gt;&lt;span style="font-family: Arial;" lang="PL"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style=""&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SQrB6X-SBzI/AAAAAAAAHec/vEowrGPehX8/s1600-h/DSC_0537.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SQrB6X-SBzI/AAAAAAAAHec/vEowrGPehX8/s320/DSC_0537.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5263232323147663154" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: Arial;" lang="PL"&gt;Mamy z nim i z niego wiele radości ,łapiemy teraz każda chwile z jego dzieciństwa i pstrykamy mu zdjęcia jak szaleni, bo tak naprawdę to ciągle tylko mały Rufik , który musi jeszcze sporo urosnąć żeby stać sie Rufusem.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style=""&gt;&lt;span style="font-family: Arial;" lang="PL"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style=""&gt;&lt;span style="font-family: Arial;" lang="PL"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style=""&gt;&lt;span style="font-family: Arial;" lang="PL"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style=""&gt;&lt;span style="font-family: Arial;" lang="PL"&gt; &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;" lang="PL"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;" lang="PL"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7887993250159643664-6873404459797787999?l=naszaaustralia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://naszaaustralia.blogspot.com/feeds/6873404459797787999/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7887993250159643664&amp;postID=6873404459797787999' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7887993250159643664/posts/default/6873404459797787999'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7887993250159643664/posts/default/6873404459797787999'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://naszaaustralia.blogspot.com/2008/10/rufus.html' title='Rufus'/><author><name>Moniś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02098459827200933190</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SOHAh5z5k6I/AAAAAAAAHXQ/3_eSlICH-Mg/S220/97b7a07fe2.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SQrBhAJvusI/AAAAAAAAHds/YWBE2nScDfQ/s72-c/DSC_0378.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7887993250159643664.post-6659133750455418124</id><published>2008-09-30T15:45:00.009+10:00</published><updated>2008-09-30T16:22:05.837+10:00</updated><title type='text'>Wieloryby !</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Korzystając z tego, że gościliśmy Pawła w czasie kiedy wieloryby udają się na gody,&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SOHBPOtOY9I/AAAAAAAAHY4/cmeEIuAC3Ek/s1600-h/DSC_0993.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SOHBPOtOY9I/AAAAAAAAHY4/cmeEIuAC3Ek/s320/DSC_0993.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5251691107880690642" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; postanowiliśmy wybrać się na bezkrwawe łowy.&lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Nasz rejs zarezerwowaliśmy kilka dni wcześniej i już o świcie w pewną sobotę mknęliśmy trasą na Gold Coast.&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SOHAkpRH0rI/AAAAAAAAHXg/Wsg8LJvz5uU/s1600-h/DSC_0842.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SOHAkpRH0rI/AAAAAAAAHXg/Wsg8LJvz5uU/s320/DSC_0842.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5251690376276202162" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;A że na miejsce dotarliśmy odrobinę wcześniej dzień rozpoczęliśmy od pysznej kawki i spaceru po uśpionym jeszcze Gold Coast.&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SOHAk1-lL5I/AAAAAAAAHXo/usb2qoWwoe0/s1600-h/DSC_0843.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SOHAk1-lL5I/AAAAAAAAHXo/usb2qoWwoe0/s320/DSC_0843.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5251690379688095634" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;   &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SOHEeh20HBI/AAAAAAAAHZA/JSCKGBQUm8E/s1600-h/DSC_0846.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SOHEeh20HBI/AAAAAAAAHZA/JSCKGBQUm8E/s320/DSC_0846.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5251694669254106130" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SOHAksmZ-pI/AAAAAAAAHXY/sbzl2VE-xLc/s1600-h/DSC_0839.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SOHAksmZ-pI/AAAAAAAAHXY/sbzl2VE-xLc/s320/DSC_0839.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5251690377170778770" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Na przystań udaliśmy się na czas i już przed 9 razem z cała załogą wypływaliśmy z przystani.&lt;br /&gt;Dzięki temu, że nasza łódeczka nie była zbyt duża nie było również tłumów, co gwarantowało nam że jeśli pokażą się wieloryby każdy będzie miał okazje się im przyjrzeć.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SOHBCIQKbyI/AAAAAAAAHYw/eaGoc-j9ppU/s1600-h/DSC_0985.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SOHBCIQKbyI/AAAAAAAAHYw/eaGoc-j9ppU/s320/DSC_0985.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5251690882809884450" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SOHBB6OCReI/AAAAAAAAHYQ/RN1WaHCg1rE/s1600-h/DSC_0928.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SOHBB6OCReI/AAAAAAAAHYQ/RN1WaHCg1rE/s320/DSC_0928.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5251690879042864610" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Około godziny zajęło nam wypłyniecie na ocean Płynąc między nie&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SOHBCAIA8gI/AAAAAAAAHYo/wHg9PBhSTBE/s1600-h/DSC_0976.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SOHBCAIA8gI/AAAAAAAAHYo/wHg9PBhSTBE/s320/DSC_0976.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5251690880628224514" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;samowitymi domami położonymi nad kanałem, nie raz zapierało nam w dech w piersiach, no bo, że prywatna plaża i wielkie patio to jeszcze rozumiem, ale żeby od razu lądowisko dla helikoptera – to już przesada !&lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Wody oceanu tego dnia okazały się wyjątkowo spokojne, dzi&lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;ęki czemu wszyscy jako tako przetrwali bujanie łódeczką, i obyło się bez wielkich objawów choroby morskiej.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SOHAkx1h4bI/AAAAAAAAHXw/gDGXy0pdftg/s1600-h/DSC_0921.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SOHAkx1h4bI/AAAAAAAAHXw/gDGXy0pdftg/s320/DSC_0921.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5251690378576388530" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Woda kołysała nas spokojnie a słoneczko przyświecało kiedy naszym oczom ukazał się pierwszy wielorybi grzbiet!&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SOHBCDr-ueI/AAAAAAAAHYY/tGi4I7OkfCk/s1600-h/DSC_0938.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SOHBCDr-ueI/AAAAAAAAHYY/tGi4I7OkfCk/s320/DSC_0938.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5251690881584380386" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Wow, wieloryby są zupełnie niesamowite, olbrzymie, dostojne a jednoczenie tak skore do zabawy. „ Nasz” wieloryb okazał się samicą, mało tego mięliśmy to szczęście, że samicą ze świeżo narodzonym młodym. Co prawda wielorybia mama była bardzo ostrożna w wypuszczaniu młodego zbyt blisko nas, ale mimo to mogliśmy się im całkiem dobrze przyjrzeć.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SOHAk4GT_KI/AAAAAAAAHX4/1EKioyfelUw/s1600-h/DSC_0926.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SOHAk4GT_KI/AAAAAAAAHX4/1EKioyfelUw/s320/DSC_0926.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5251690380257393826" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;Wieloryby które spotkaliśmy, należą do długopłetwowców, zwanych w skrócie humbak, nazwa ich wzięła się z wglądu ich niesamowitych płetw, które wyglądają zupełnie jak skrzydła, kiedy te niesamowite ssaki pływają. Te olbrzymy , bo ważące nawet ponad 50 ton ! i mierzące ponad 15 metrów ssaki są niesamowicie zwinne i piękne. A młode które towarzyszyło naszej mamie miało zaledwie parę dni i już ważyło ok. 1500 kg! &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Nasza gonitwa za tą uroczą dwójką trwała prawie godzinę, i już kiedy zbieraliśmy się w drogę powrotną , na pożegnanie, mamusia pomachała nam swoją olbrzymią płetwą. Wrzasków zachwytu nie było końca.&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SOHBCFszxGI/AAAAAAAAHYg/n3YFXotrcq8/s1600-h/DSC_0945.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SOHBCFszxGI/AAAAAAAAHYg/n3YFXotrcq8/s320/DSC_0945.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5251690882124727394" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7887993250159643664-6659133750455418124?l=naszaaustralia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://naszaaustralia.blogspot.com/feeds/6659133750455418124/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7887993250159643664&amp;postID=6659133750455418124' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7887993250159643664/posts/default/6659133750455418124'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7887993250159643664/posts/default/6659133750455418124'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://naszaaustralia.blogspot.com/2008/09/wieloryby.html' title='Wieloryby !'/><author><name>Moniś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02098459827200933190</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SOHAh5z5k6I/AAAAAAAAHXQ/3_eSlICH-Mg/S220/97b7a07fe2.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SOHBPOtOY9I/AAAAAAAAHY4/cmeEIuAC3Ek/s72-c/DSC_0993.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7887993250159643664.post-3584631529713343675</id><published>2008-09-22T19:40:00.008+10:00</published><updated>2008-09-22T20:05:46.143+10:00</updated><title type='text'>Singapur część 3, czyli jak zobaczyć jak najwięcej w ciągu 1 dnia.</title><content type='html'>&lt;span style="" lang="PL"&gt;Ostatni dzień pobytu w Singapurze okazał się bardzo intensywny. Był to jeden w ciągu, których trzeba odrobinę ścigać się z czasem.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Obmyślając różne rzeczy, które chcielibyśmy zobaczyć w tym dniu, padło na: niesamowitą wyspę Sentosa, będącą jednocześnie najdalej wysuniętym miejscem w Azji, wybranie się poza dzielnice biznesu i przyjrzenia się odrobinę bliżej wielo religijności tego miejsca, a na koniec już zupełnie wybranie się na nocne safari.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Dzień zapowiadał się niesamowicie.&lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Na pierwszy ogień wybraliśmy wyspę. Można się tam dostać na kilka sp&lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;osobów jednym z nich&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNdpQCnQbjI/AAAAAAAAHRg/a39j6lsodVg/s1600-h/DSC_0018.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNdpQCnQbjI/AAAAAAAAHRg/a39j6lsodVg/s320/DSC_0018.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5248779615023951410" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; jest kolejka linowa. W ciągu kilku minut można przyglądać się miastu z góry, żeby zaraz potem postawić swoje pierwsze kroki w cudownym miejscu. Sentosa proponuje wiele rozrywek , nie łatwo było się zdecydować na klika z nich bo chcieliśmy zobaczyć wszystko ,ale czas niestety nas gonił. Na początek wybraliśmy się na spacer do kolejnego już Merlinona , ten umieszczony był w niesamowicie kolorowym parku, pełnym cudownych kwiatów, fantastycznych fontann i&lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; wodospadów.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;img src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNdpQPzJRAI/AAAAAAAAHRo/hxZwLL1ef64/s320/DSC_0037.JPG" style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5248779618563474434" border="0" /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNdpmPf7q2I/AAAAAAAAHSQ/c87YGK47QGc/s1600-h/DSC_0074.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNdpmPf7q2I/AAAAAAAAHSQ/c87YGK47QGc/s320/DSC_0074.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5248779996440013666" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNdpl2gJmKI/AAAAAAAAHSI/CzSL7g-xn8M/s1600-h/DSC_0064.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNdpl2gJmKI/AAAAAAAAHSI/CzSL7g-xn8M/s320/DSC_0064.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5248779989730039970" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNdpme0QNFI/AAAAAAAAHSg/xzgebIYQly0/s1600-h/DSC_0101.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNdpme0QNFI/AAAAAAAAHSg/xzgebIYQly0/s320/DSC_0101.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5248780000551777362" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNdpmcAcwVI/AAAAAAAAHSY/BGI5K7H9cDo/s1600-h/DSC_0084.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNdpmcAcwVI/AAAAAAAAHSY/BGI5K7H9cDo/s320/DSC_0084.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5248779999797625170" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Zaraz potem wybraliśmy się do tutejszego&lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; oceanarium. Musze znowu to powiedzieć o Singapurze, to było najlepsze oceanarium w jakim kiedykolwiek byłam. Pominę fakt , że było to pierwsze takie miejsce w którym można było dotykać wszystkiego. Pierwsze akwarium już na wejściu zapraszało do dotykania rożnych żyjątek rafy koralowej , w kolejnym można było karmić z ręki ryby, a w następny absolutny hit – można było karmić wielkie płaszczki !&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNdpQU8Jd7I/AAAAAAAAHRw/8gpDThCQavE/s1600-h/DSC_0055.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNdpQU8Jd7I/AAAAAAAAHRw/8gpDThCQavE/s320/DSC_0055.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5248779619943413682" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNdqe4aHiRI/AAAAAAAAHS4/z6Aer7LhxN0/s1600-h/DSC_0242.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNdqe4aHiRI/AAAAAAAAHS4/z6Aer7LhxN0/s320/DSC_0242.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5248780969494153490" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNdqfDc-CHI/AAAAAAAAHTA/rufnA1TBoeY/s1600-h/DSC_0252.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNdqfDc-CHI/AAAAAAAAHTA/rufnA1TBoeY/s320/DSC_0252.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5248780972458903666" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Wow ! uczucie karmienia płaszczek kawałkami rybek pozostanie na długo w mojej pamięci , absolutnie niesamowite! Płaszczki, których nauczyliśmy się obawiać, głównie przez ich telewizyjny kiepski PR, okazały się niesamowite, a te ich pyszczki wsysające kawałki ryby wraz z kawałkiem mojej ręki&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;- niezapomniane !&lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Cale akwarium utrzymane jest w takim samym klimacie, jest bardzo interaktywne i edukacyjne, jedno z miejsc godnych polecenia. My spędziliśmy tam sporo czasu bawiąc się naprawdę&lt;br /&gt;przednio.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNdqfFCyB7I/AAAAAAAAHTI/EFme8SZn5-U/s1600-h/DSC_0268.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNdqfFCyB7I/AAAAAAAAHTI/EFme8SZn5-U/s320/DSC_0268.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5248780972885936050" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNdqwBW1-kI/AAAAAAAAHTQ/IubycyUjpPA/s1600-h/DSC_0273.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNdqwBW1-kI/AAAAAAAAHTQ/IubycyUjpPA/s320/DSC_0273.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5248781263954115138" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Zaraz potem mięliśmy w planach pokaz różowych delfinów. Nie, nie byliśmy pod wpływem nadmiaru słońca , ani innych wyskokowych napojów. Różowe delfiny są jedną z atrakcji wyspy Sentosa, wiec czemu nie skorzystać.&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNdqefXUJzI/AAAAAAAAHSo/j0bO4Ne1nTw/s1600-h/DSC_0146.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNdqefXUJzI/AAAAAAAAHSo/j0bO4Ne1nTw/s320/DSC_0146.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5248780962771511090" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Delfiny pokazały nam niesamowite show, i co ciekawe naprawdę były różowe ! &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Temperatura otoczenia po tym pokazie była już tak wysoka, że ja nie zawahałam się skorzystać z jednej z plaż i wskoczyć do wody! &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Czasu nie było wiele, i na dłuższe leniuchowanie plażowe nie było czasu.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNdqe5TaLII/AAAAAAAAHSw/MsOHye9XenY/s1600-h/DSC_0236.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNdqe5TaLII/AAAAAAAAHSw/MsOHye9XenY/s320/DSC_0236.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5248780969734450306" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Pożegnaliśmy wiec szybko Sentosa&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; Island i znaną nam już drogą wróciliśmy na ląd.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;img src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNdpQYoEOEI/AAAAAAAAHR4/wnrMMha6N3M/s320/DSC_0056.JPG" style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5248779620932925506" border="0" /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNdrFCF8MVI/AAAAAAAAHUA/zNiG5FgUKe8/s1600-h/DSC_0371.JPG"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;A że dzielnicę biznesu mięliśmy już dość dobrze poznaną, a nigdy biurowce nie stanowiły mojej osobistej pasji, przyszedł czas na przedmieścia Singapuru. Tam gdzie kończą się już garnitury i&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNdrFAmLJHI/AAAAAAAAHT4/x7YXVvfiDY4/s1600-h/DSC_0350.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNdrFAmLJHI/AAAAAAAAHT4/x7YXVvfiDY4/s320/DSC_0350.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5248781624527234162" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; krawaty a zaczyna prawdziwa Azja. Wyruszyliśmy szlakiem wielo kulturowym, starając się &lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;zobaczyć i o ile to możliwe, poznać różne przeplatające się tu religie. Była to dla nas ciekawa lekcja innych kultur, sposobów wyznawania wiary i otwartości tutejszych ludzi. Dzięki tej części Singapuru zobaczyliśmy, że mimo iż Singapur zajmuje niewielki kawałek ziemi, &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;można się w nim znaleźć odrobinę wszystkiego, były Indie i Chiny i mieszanina wielu innych kultur. Czasem warto oddalić się od atrakcji turystycznych aby poznać kawałek czegoś prawdziwego.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNdqwSdigDI/AAAAAAAAHTY/TfH9BjCa3Bs/s1600-h/DSC_0327.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNdqwSdigDI/AAAAAAAAHTY/TfH9BjCa3Bs/s320/DSC_0327.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5248781268545601586" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNdqwrRByTI/AAAAAAAAHTg/nZfjBVGfqQY/s1600-h/DSC_0339.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNdqwrRByTI/AAAAAAAAHTg/nZfjBVGfqQY/s320/DSC_0339.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5248781275204012338" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNdqw-m2G2I/AAAAAAAAHTw/BSlpgyODrlk/s1600-h/DSC_0343.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNdqw-m2G2I/AAAAAAAAHTw/BSlpgyODrlk/s320/DSC_0343.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5248781280395795298" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNdqwgHup7I/AAAAAAAAHTo/ZWfheaGBPCo/s1600-h/DSC_0341.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNdqwgHup7I/AAAAAAAAHTo/ZWfheaGBPCo/s320/DSC_0341.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5248781272212219826" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNdqwSdigDI/AAAAAAAAHTY/TfH9BjCa3Bs/s1600-h/DSC_0327.JPG"&gt;&lt;/a&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNdrFCF8MVI/AAAAAAAAHUA/zNiG5FgUKe8/s1600-h/DSC_0371.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNdrFCF8MVI/AAAAAAAAHUA/zNiG5FgUKe8/s320/DSC_0371.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5248781624928907602" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNdrFfseWXI/AAAAAAAAHUI/9WrlpoPpO6o/s1600-h/DSC_0374.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNdrFfseWXI/AAAAAAAAHUI/9WrlpoPpO6o/s320/DSC_0374.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5248781632875157874" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNdrRxsucCI/AAAAAAAAHUw/hhXKAkWvdRc/s1600-h/DSC_0426.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNdrRxsucCI/AAAAAAAAHUw/hhXKAkWvdRc/s320/DSC_0426.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5248781843866480674" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNdrRtKx-OI/AAAAAAAAHUg/BwO2TYfqppY/s1600-h/DSC_0453.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNdrRtKx-OI/AAAAAAAAHUg/BwO2TYfqppY/s320/DSC_0453.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5248781842650364130" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Już zupełnie na koniec mięliśmy przewidziane noce safari, w znajdującym się tuż obok zoo parku. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Chyba mięliśmy zbyt wygórowane wymagania, bo tłum ludzi, organizacja całego safari i sama idea trochę nas zawiodły. A że nie można było robić zdjęć niestety nie możemy Wam nic z tej nocy pokazać. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Dobrze po północy kładliśmy się do łóżek , następnego dnia mięliśmy lecieć do domu.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Wakacje jak wszystko kiedyś maja swój koniec.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Następnego już dnia , tak w okolicach 19 przywitało nas Brisbane, nie ma co tęskniliśmy już trochę za naszym domem. I choć dla nas był to koniec wakacji, dla Pawła tak naprawdę one się właśnie zaczynały, co nam również dawało kolejny miesiąc dobrej zabawy. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7887993250159643664-3584631529713343675?l=naszaaustralia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://naszaaustralia.blogspot.com/feeds/3584631529713343675/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7887993250159643664&amp;postID=3584631529713343675' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7887993250159643664/posts/default/3584631529713343675'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7887993250159643664/posts/default/3584631529713343675'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://naszaaustralia.blogspot.com/2008/09/singapur-cz-3-czyli-jak-zobaczy-jak.html' title='Singapur część 3, czyli jak zobaczyć jak najwięcej w ciągu 1 dnia.'/><author><name>Moniś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02098459827200933190</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SOHAh5z5k6I/AAAAAAAAHXQ/3_eSlICH-Mg/S220/97b7a07fe2.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNdpQCnQbjI/AAAAAAAAHRg/a39j6lsodVg/s72-c/DSC_0018.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7887993250159643664.post-894409239389830610</id><published>2008-09-18T20:07:00.002+10:00</published><updated>2008-09-19T15:48:42.894+10:00</updated><title type='text'>Singapur część 2 , wizyta w ZOO  i kolacja na liściach</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;span lang="PL"&gt;Drugi dzień pobytu prawie na równiku mięliśmy dobrze zaplanowany. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;span lang="PL"&gt;O poranku wsiedliśmy w transport publiczny i udaliśmy się do Singapurskiego ZOO – zgadnijcie czyj to mógł być pomysł :)&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDatc11j6I/AAAAAAAAHQE/_kJXOHbQHD4/s1600-h/DSC_0510.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5246934040257597346" style="margin: 0px 10px 10px 0px; float: left;" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDatc11j6I/AAAAAAAAHQE/_kJXOHbQHD4/s320/DSC_0510.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;Po drodze do ZOO mięliśmy już pierwsza niespodziankę, kierowca naszego autobusu musiał zatrzymać się na chwile żeby przepuścić przechodzące przez ulice stado małp ! wow&lt;span style="font-size:0;"&gt; !&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;span lang="PL"&gt;Singapurskie ZOO jest najlepszym zoo jakie odwiedziłam w swoim życiu, a odwidziałam już wiele innych ZOO.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDZ_ybZHSI/AAAAAAAAHO0/-tpydYYSWPE/s1600-h/DSC_0235.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5246933255778278690" style="margin: 0px 0px 10px 10px; float: right;" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDZ_ybZHSI/AAAAAAAAHO0/-tpydYYSWPE/s320/DSC_0235.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;Wszystko dopracowane jest w najmniejszych szczegółach, zwierzęta wyglądają super, wybiegi zaplanowane są doskonale i z pomysłem. ZOO jest olbrzymie i kilka dobrych godzin zajęło nam zwiedzanie, poza samodzielnymi wędrówkami między wybiegami, ZOO ma zaplanowanych kilka niesamowitych pokazów. Wszystko razem składa się na dzień pełen fantastycznych wrażeń. &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;span lang="PL"&gt;Miłośników przyrody zapraszam poniżej na mała przechadzką po Singapurskim ZOO. &lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDauBiINiI/AAAAAAAAHQc/M9s7DjROP3s/s1600-h/DSC_0596.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5246934050107045410" style="margin: 0px 10px 10px 0px; float: left;" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDauBiINiI/AAAAAAAAHQc/M9s7DjROP3s/s320/DSC_0596.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDatoBeScI/AAAAAAAAHQU/UAFnIj7aYVo/s1600-h/DSC_0580.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5246934043259193794" style="margin: 0px 10px 10px 0px; float: left;" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDatoBeScI/AAAAAAAAHQU/UAFnIj7aYVo/s320/DSC_0580.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDatqLXD0I/AAAAAAAAHQM/AMAnxhzIHt8/s1600-h/DSC_0546.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5246934043837534018" style="margin: 0px 10px 10px 0px; float: left;" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDatqLXD0I/AAAAAAAAHQM/AMAnxhzIHt8/s320/DSC_0546.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDatqLXD0I/AAAAAAAAHQM/AMAnxhzIHt8/s1600-h/DSC_0546.JPG"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDaAOkiz7I/AAAAAAAAHO8/dwIb_Lgdt34/s1600-h/DSC_0275.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5246933263332855730" style="margin: 0px 0px 10px 10px; float: right;" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDaAOkiz7I/AAAAAAAAHO8/dwIb_Lgdt34/s320/DSC_0275.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt; &lt;div&gt; &lt;div&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDaVZI76CI/AAAAAAAAHPk/V9rGSa4BiD8/s1600-h/DSC_0440.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5246933626947102754" style="margin: 0px 0px 10px 10px; float: right;" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDaVZI76CI/AAAAAAAAHPk/V9rGSa4BiD8/s320/DSC_0440.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt; &lt;/div&gt; &lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;  &lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt; &lt;div&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDaVmAr2VI/AAAAAAAAHP0/k9xWn25ynNs/s1600-h/DSC_0486.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5246933630402156882" style="margin: 0px 0px 10px 10px; float: right;" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDaVmAr2VI/AAAAAAAAHP0/k9xWn25ynNs/s320/DSC_0486.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt; &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;  &lt;/div&gt; &lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;  &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt; &lt;div&gt; &lt;div&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDaAu5okYI/AAAAAAAAHPM/bHUy6Ea5TW0/s1600-h/DSC_0356.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5246933272011248002" style="margin: 0px 0px 10px 10px; float: right;" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDaAu5okYI/AAAAAAAAHPM/bHUy6Ea5TW0/s320/DSC_0356.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;  &lt;/div&gt;  &lt;/div&gt; &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt; &lt;div&gt;   &lt;/div&gt;  &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt; &lt;div&gt;   &lt;/div&gt;  &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt; &lt;div&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDaAcdpaFI/AAAAAAAAHPE/kcQ2KZpQONE/s1600-h/DSC_0319.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5246933267062024274" style="margin: 0px 0px 10px 10px; float: right;" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDaAcdpaFI/AAAAAAAAHPE/kcQ2KZpQONE/s320/DSC_0319.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt; &lt;/div&gt; &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;   &lt;/div&gt; &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;  &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;   &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;  &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDaVSi2fHI/AAAAAAAAHPc/X0BlsdUDSkE/s1600-h/DSC_0422.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5246933625176751218" style="margin: 0px 0px 10px 10px; float: right;" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDaVSi2fHI/AAAAAAAAHPc/X0BlsdUDSkE/s320/DSC_0422.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;   &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;  &lt;/div&gt; &lt;div&gt;   &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;  &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;  &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDaAzD-i0I/AAAAAAAAHPU/UEfjs8qrvL0/s1600-h/DSC_0417.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5246933273128373058" style="margin: 0px 0px 10px 10px; float: right;" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDaAzD-i0I/AAAAAAAAHPU/UEfjs8qrvL0/s320/DSC_0417.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;  &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;  &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;  &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDaV6O6JkI/AAAAAAAAHP8/jaakmoEno5o/s1600-h/DSC_0498.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5246933635830523458" style="margin: 0px 0px 10px 10px; float: right;" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDaV6O6JkI/AAAAAAAAHP8/jaakmoEno5o/s320/DSC_0498.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div&gt;  &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDaVhoyVXI/AAAAAAAAHPs/9YFheVyEnFY/s1600-h/DSC_0464.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5246933629228176754" style="margin: 0px 0px 10px 10px; float: right;" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDaVhoyVXI/AAAAAAAAHPs/9YFheVyEnFY/s320/DSC_0464.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDaVSi2fHI/AAAAAAAAHPc/X0BlsdUDSkE/s1600-h/DSC_0422.JPG"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;/p&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;Po wyczerpującym dniu pełnym wrażeń w ZOO udaliśmy się na poszukiwanie jedzenia, udaliśmy się do Little India, gdzie zupełnie przypadkiem obserwując tylko gęstość zaludnienia okolicznych knajpek, wylądowaliśmy na kolacji miejscu gdzie zamiast talerzy dostaje się wielkie liście bambusa ! &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDauVhQZlI/AAAAAAAAHQk/V8ASUkCYnDE/s1600-h/DSC_0611.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5246934055472096850" style="margin: 0px 10px 10px 0px; float: left;" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDauVhQZlI/AAAAAAAAHQk/V8ASUkCYnDE/s320/DSC_0611.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt; &lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;Z pełnymi brzuszkami postanowiliśmy przyjrzeć się miastu po zmroku. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;span lang="PL"&gt;Singapur nocą mieni się całą masą kolorów. Zresztą zobaczcie sami.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDa_zDi3KI/AAAAAAAAHQs/UWvR50pbCc8/s1600-h/DSC_0619.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5246934355458317474" style="margin: 0px 0px 10px 10px; float: right;" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDa_zDi3KI/AAAAAAAAHQs/UWvR50pbCc8/s320/DSC_0619.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDbAO2fiyI/AAAAAAAAHQ0/wDPHVwIIhuo/s1600-h/DSC_0629.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5246934362919766818" style="margin: 0px 0px 10px 10px; float: right;" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDbAO2fiyI/AAAAAAAAHQ0/wDPHVwIIhuo/s320/DSC_0629.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt; &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDbALAwgFI/AAAAAAAAHQ8/Ap64ijFnupo/s1600-h/DSC_0636.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5246934361889079378" style="margin: 0px 0px 10px 10px; float: right;" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDbALAwgFI/AAAAAAAAHQ8/Ap64ijFnupo/s320/DSC_0636.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;/div&gt; &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;   &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;A tuż przed powrotem do domu, przyszedł nam do głowy pewien niesamowity i odrobinę niestandardowy pomysł. Jako ludziki szukające wrażeń i popchnięte pojawiającymi się tu i ówdzie się znakami zakazu. A znaki zakazu były dość niestandardowe bo mówiły o nie spożywaniu owoców durianu w metrze.&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDdOo5zoII/AAAAAAAAHRM/6FD5EzWKTR8/s1600-h/P7292616.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5246936809454411906" style="margin: 0px 0px 10px 10px; float: right;" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDdOo5zoII/AAAAAAAAHRM/6FD5EzWKTR8/s320/P7292616.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;No właśnie w Singapurze bardzo łatwo i tanio można dostać ten niesamowity owoc. Zapytacie co w nim niesamowitego, hmm durian znany jest z niezwykle delikatnego i wykwintnego smaku, ale również o wiele bardziej, z ohydnego zapachu. Wiec zaraz po zatkaniu nosów postanowiliśmy spróbować samego owocu.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;span lang="PL"&gt;Było warto, bo takie rzeczy nie zdarzają się codziennie, a ciekawi zawsze będziemy obcych &lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDbAaC1j6I/AAAAAAAAHRE/5V8l1PSPrdU/s1600-h/DSC_0640.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5246934365924331426" style="margin: 0px 0px 10px 10px; float: right;" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDbAaC1j6I/AAAAAAAAHRE/5V8l1PSPrdU/s320/DSC_0640.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;smaków, więc aby się przekonać musicie sami wyśledzić duriana na Waszej drodze, my nie zdradzimy nic na temat walorów tego owocu. ;)&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7887993250159643664-894409239389830610?l=naszaaustralia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://naszaaustralia.blogspot.com/feeds/894409239389830610/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7887993250159643664&amp;postID=894409239389830610' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7887993250159643664/posts/default/894409239389830610'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7887993250159643664/posts/default/894409239389830610'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://naszaaustralia.blogspot.com/2008/09/singapur-cz-2-wizyta-w-zoo-i-kolacja-na.html' title='Singapur część 2 , wizyta w ZOO  i kolacja na liściach'/><author><name>Moniś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02098459827200933190</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SOHAh5z5k6I/AAAAAAAAHXQ/3_eSlICH-Mg/S220/97b7a07fe2.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDatc11j6I/AAAAAAAAHQE/_kJXOHbQHD4/s72-c/DSC_0510.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7887993250159643664.post-3027945363515773610</id><published>2008-09-17T19:14:00.005+10:00</published><updated>2008-09-17T19:29:15.574+10:00</updated><title type='text'>Singapur dzień 1, czyli walka ze snem i temperatura:)</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;Singapur przywitał nas o poranku. Mimo wczesnej pory temperatura bliska była 30 stopni, a &lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDL9aohdzI/AAAAAAAAHNs/Q_iKkuKwEjw/s1600-h/DSC_0127.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5246917821868373810" style="FLOAT: right; MARGIN: 0px 0px 10px 10px; CURSOR: hand" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDL9aohdzI/AAAAAAAAHNs/Q_iKkuKwEjw/s320/DSC_0127.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;wilgotność powietrza była tak duża, że można było mieć wrażenie, że zamiast tlenu wdychamy wiszącą wokoło wodę. &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;/div&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;Zabraliśmy więc szybko nasz cały bagaż i udaliśmy się do hotelu, gdzie po chwili okazało się że nasz pokój będzie gotowy dopiero za parę godzin. Co przyczyniło się do tego, że musieliśmy pozostać w pionie. Szybka zmiana stroju na znacznie lżejszy i upadliśmy się na zwiedzanie miasta. &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDL-BHBSmI/AAAAAAAAHOM/U7qrZGex7as/s1600-h/DSC_0208.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5246917832196835938" style="FLOAT: right; MARGIN: 0px 0px 10px 10px; CURSOR: hand" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDL-BHBSmI/AAAAAAAAHOM/U7qrZGex7as/s320/DSC_0208.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;Na początek zaskoczyła nas przyroda, wszędzie było ślicznie zielno, dookoła kwitły niesamowicie kolorowe drzewa, wszystko dookoła zdawało się tętnić życiem. &lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDL9p7glwI/AAAAAAAAHN0/_sLQRDgQ7DE/s1600-h/DSC_0138.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5246917825974540034" style="FLOAT: right; MARGIN: 0px 0px 10px 10px; CURSOR: hand" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDL9p7glwI/AAAAAAAAHN0/_sLQRDgQ7DE/s320/DSC_0138.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;?xml:namespace prefix = o /&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;/div&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;Zaraz po tym naszym oczom ukazało się wielkie koło, z którego na podobieństwo „londyńskiego oka”, podziwia się Singapur. &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;Prawdopodobnie w normalnych warunkach &lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDL9shTtEI/AAAAAAAAHN8/gjzIdeZfjvo/s1600-h/DSC_0164.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5246917826669950018" style="FLOAT: right; MARGIN: 0px 0px 10px 10px; CURSOR: hand" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDL9shTtEI/AAAAAAAAHN8/gjzIdeZfjvo/s320/DSC_0164.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;oglądaliśmy okolicę z zapartym tchem, jednak tym razem po pierwszych ochach i achach zaczęły zamykać nam się oczka i wzajemnie próbowaliśmy się budzić. Doszliśmy do wniosku że nie możemy dziś zwiedzać nic na siedząco, musimy pozostać w ruchu jak najdłużej :) &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;Udaliśmy się na poszukiwania Merliona, słynnego symbolu Singapuru, pół lwa pół rybę. Singapur to państwo-miasto o powierzchni 570 m kw, która prawie w całości pokryta jest wznoszącymi się tu i ówdzie wieżowcami. Przedzieranie się przez tą betonową dżungle w taki upał nie było łatwe.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDL9-LTNZI/AAAAAAAAHOE/KFhq1Laawzo/s1600-h/DSC_0180.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5246917831409481106" style="FLOAT: right; MARGIN: 0px 0px 10px 10px; CURSOR: hand" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDL9-LTNZI/AAAAAAAAHOE/KFhq1Laawzo/s320/DSC_0180.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt; &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt; &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt; &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt; &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;Poszukiwania okazały się na tyle wyczerpujące że zrobiliśmy sobie małą przerwę na tutejsze piwko! Nie ma to jak zimne piwko w taki upał ! ehhh! &lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDMdnD7QaI/AAAAAAAAHOs/fRM52p4ESOA/s1600-h/P7282605.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5246918374960349602" style="FLOAT: right; MARGIN: 0px 0px 10px 10px; CURSOR: hand" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDMdnD7QaI/AAAAAAAAHOs/fRM52p4ESOA/s320/P7282605.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;/div&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;Po tym krótkim postoju zdecydowanie łatwiej szukało nam się symbolu Singapuru. &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;Okazało się, że Merlion występuje w 2 odsłonach, małej i dużej, zdjęcia zrobiliśmy profilaktycznie obu. &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDMdHyli1I/AAAAAAAAHOc/Sgl5dLLUFKk/s1600-h/DSC_0215.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5246918366566124370" style="FLOAT: right; MARGIN: 0px 0px 10px 10px; CURSOR: hand" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDMdHyli1I/AAAAAAAAHOc/Sgl5dLLUFKk/s320/DSC_0215.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDMdVQc49I/AAAAAAAAHOk/rLNc2Bact_I/s1600-h/DSC_0224.JPG"&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDMc1bdyTI/AAAAAAAAHOU/FA7yF2EuDHQ/s1600-h/DSC_0210.JPG"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDMdVQc49I/AAAAAAAAHOk/rLNc2Bact_I/s1600-h/DSC_0224.JPG"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt; &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDMc1bdyTI/AAAAAAAAHOU/FA7yF2EuDHQ/s1600-h/DSC_0210.JPG"&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt; &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDMc1bdyTI/AAAAAAAAHOU/FA7yF2EuDHQ/s1600-h/DSC_0210.JPG"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;Sesja fotograficzna i poprzedzające ją spacerowanie doprowadziło nas prawie do godziny w której mogliśmy udać się do hotelu. I tak z mrożona kawą w dłoni , podpierając się nosami dotarliśmy do miejsca gdzie można spokojnie, w klimatyzowanych warunkach wyspać się :) &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDMc1bdyTI/AAAAAAAAHOU/FA7yF2EuDHQ/s1600-h/DSC_0210.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5246918361637308722" style="FLOAT: right; MARGIN: 0px 0px 10px 10px; CURSOR: hand" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDMc1bdyTI/AAAAAAAAHOU/FA7yF2EuDHQ/s320/DSC_0210.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDMc1bdyTI/AAAAAAAAHOU/FA7yF2EuDHQ/s1600-h/DSC_0210.JPG"&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDMdHyli1I/AAAAAAAAHOc/Sgl5dLLUFKk/s1600-h/DSC_0215.JPG"&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDMdHyli1I/AAAAAAAAHOc/Sgl5dLLUFKk/s1600-h/DSC_0215.JPG"&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDMdVQc49I/AAAAAAAAHOk/rLNc2Bact_I/s1600-h/DSC_0224.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5246918370181047250" style="FLOAT: right; MARGIN: 0px 0px 10px 10px; CURSOR: hand" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDMdVQc49I/AAAAAAAAHOk/rLNc2Bact_I/s320/DSC_0224.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt; &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt; &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt; &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt; &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt; &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt; &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt; &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt; &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt; &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="PL"&gt;Przy okazji warto dodać, że sieć singapurskiego metra robi niesamowite wrażenie, wszystko jest świetnie oznaczone, wielopoziomowe i bardzo przyjazne nie tylko mieszkańcom ale również turystom. &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7887993250159643664-3027945363515773610?l=naszaaustralia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://naszaaustralia.blogspot.com/feeds/3027945363515773610/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7887993250159643664&amp;postID=3027945363515773610' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7887993250159643664/posts/default/3027945363515773610'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7887993250159643664/posts/default/3027945363515773610'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://naszaaustralia.blogspot.com/2008/09/singapur-dzie-1-czyli-walka-ze-snem-i.html' title='Singapur dzień 1, czyli walka ze snem i temperatura:)'/><author><name>Moniś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02098459827200933190</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SOHAh5z5k6I/AAAAAAAAHXQ/3_eSlICH-Mg/S220/97b7a07fe2.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SNDL9aohdzI/AAAAAAAAHNs/Q_iKkuKwEjw/s72-c/DSC_0127.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7887993250159643664.post-6545919562113061088</id><published>2008-09-08T20:40:00.015+10:00</published><updated>2008-09-19T15:54:57.022+10:00</updated><title type='text'>Wróciliśmy !</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;Jak każde wakacje nasze też się skończyły. Cały ten długi czas minął nam bardzo szybko i pracowicie. Przejechaliśmy wiele kilometrów wzdłuż i szerz Polski, kilka dodatkowych po Irlandii i zrobiliśmy wiele wiele kroków w Singapurze. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;Te wakacje były dla nas wyjątkowe. Po raz pierwszy po 1.5 roku spotkaliśmy nasze rodziny, przyjaciół, odwiedziliśmy ulubione miejsce i wcinaliśmy polskie jedzono. &lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SMUIqSJR43I/AAAAAAAAHK4/Jbk9NcNCxwg/s1600-h/sasiny_07_2008+328.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5243606863661097842" style="margin: 0px 0px 10px 10px; float: right;" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SMUIqSJR43I/AAAAAAAAHK4/Jbk9NcNCxwg/s320/sasiny_07_2008+328.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;Ja przez pierwsze parę dni chodziłam trochę jak zaklęta w innym świecie. Ciągle dziwiło mnie że &lt;b&gt;wszyscy&lt;/b&gt; dookoła mówią po polsku :) tak, tak po tak długim czasie okazało się to dla mnie niemałym zaskoczeniem. W końcu przez ostatni czas jedyną osobą z którą rozmawiam codziennie po polsku był Lukas, a tu nagle i zupełnie niespodziewanie słyszę tylko polski. &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;Wszyscy kierowcy jeździli jak szaleńcy, nie dość że po drugiej stronie , to jeszcze niespodziewanie &lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SMUHF-IN4KI/AAAAAAAAHJA/kaI8PPJSa84/s1600-h/P6292285.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5243605140301013154" style="margin: 0px 0px 10px 10px; float: right;" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SMUHF-IN4KI/AAAAAAAAHJA/kaI8PPJSa84/s320/P6292285.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;mając przepisy ruchu drogowego zupełnie za nic. Wiem że to może zabrzmieć dziwnie, ale przywykłam trochę do tego, że ludzie przestrzegają ograniczeń i nie wyprzedzają na trzeciego.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;A poza tym, wow!&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SMUHGBnkApI/AAAAAAAAHJQ/AlAqVmjIJGM/s1600-h/DSC_0103.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5243605141237793426" style="margin: 0px 0px 10px 10px; float: right;" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SMUHGBnkApI/AAAAAAAAHJQ/AlAqVmjIJGM/s320/DSC_0103.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SMUHF1WSw0I/AAAAAAAAHJI/jhSJLUDy-hs/s1600-h/P6302304.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5243605137944134466" style="margin: 0px 0px 10px 10px; float: right;" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SMUHF1WSw0I/AAAAAAAAHJI/jhSJLUDy-hs/s320/P6302304.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;Wszyscy ludzie których nie widzieliśmy ,cała masa uścisków, całusów, historii do opowiedzenia, piwa do wypicia. Tak ludzie i to że znowu mogliśmy z nimi być, śmiać się do łez i gadać do białego rana, to było to czego nam najbardziej brakowało przez te półtora roku i będzie na pewno brakować po powrocie do domu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;Tak właśnie, do domu, Australia stała się naszym domem, mimo że przez ten cały czas kiedy tu &lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SMUHGL6MBzI/AAAAAAAAHJY/LOfz-D-qhmk/s1600-h/DSC_0179.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5243605144000268082" style="margin: 0px 0px 10px 10px; float: right;" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SMUHGL6MBzI/AAAAAAAAHJY/LOfz-D-qhmk/s320/DSC_0179.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;byliśmy myślami byśmy z naszymi rodzinami i przyjaciółmi i mimo ze ominęło nas wiele ważnych wydarzeń w życiu naszych bliskich. Jedni maja zupełnie nowe dzieci, inni dopiero co przysięgali sobie miłość a jeszcze inni wybierali kolor ścian i dodatków w nowych domach. To wszystko nas ominęło, ale wiemy że tak gdzieś głęboko cały czas pozostaliśmy sobie bliscy , nie ważne w jakim kątku świata się właśnie znajdujemy.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SMUHn060YYI/AAAAAAAAHJw/0WqWXXKYeEM/s1600-h/DSC_0467.JPG"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;W Polsce postanowiliśmy poczuć się trochę jak turyści, robiliśmy masę zdjęć, odwiedziliśmy wiele ślicznych miejsc, zaczynając od Warszawy, przez cudowny Kraków , przez Elbląg aż po Gdańsk. Raz jeszcze gorąco wszystkich ściskamy i dziękujemy za cały czas poświęcany nam. &lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SMUHGU9BhTI/AAAAAAAAHJg/zwVEaW004Es/s1600-h/DSC_0230.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5243605146428081458" style="margin: 0px 0px 10px 10px; float: right;" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SMUHGU9BhTI/AAAAAAAAHJg/zwVEaW004Es/s320/DSC_0230.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SMUHn060YYI/AAAAAAAAHJw/0WqWXXKYeEM/s1600-h/DSC_0467.JPG"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;Wieczory kiedy wydzieraliśmy się na karaoke, dni kiedy zajadaliśmy się lodami na warszawskiej starówce, grilowalismy popijając polskie piwko w burzowy wieczór, robiliśmy powtórki z wesela, przytulaliśmy nowonarodzone niemowlęta, przekonywaliśmy trębacza z mariackiej wieży żeby wpuścił nas na górę na hejnał – notabene – udało się ! , graliśmy w kręgle do utraty czucia w nadgarstku :), spacerowaliśmy po Gdańskim Zoo, malowaliśmy wzorki na działkowym domu, wpatrywaliśmy się w szybujące tu i ówdzie bociany…ahh można by tak bardzo długo , cały nasz pobyt w Polsce był bardzo zajmujący, i często musieliśmy brać oddech żeby przypomnieć sobie że to na pewno wakacje :) ale oczywiście i niezaprzeczalnie było to niesamowite 4 tygodnie naszego życia i na długo pozostaną w naszej pamięci.&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SMUINqFdzwI/AAAAAAAAHKY/nrQ4CeBE160/s1600-h/DSC_0627.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5243606371871346434" style="margin: 0px 10px 10px 0px; float: left;" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SMUINqFdzwI/AAAAAAAAHKY/nrQ4CeBE160/s320/DSC_0627.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SMUINIIUhnI/AAAAAAAAHKQ/eSnOzPfRVUU/s1600-h/P7102476.JPG"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SMUINIIUhnI/AAAAAAAAHKQ/eSnOzPfRVUU/s1600-h/P7102476.JPG"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SMUINIIUhnI/AAAAAAAAHKQ/eSnOzPfRVUU/s1600-h/P7102476.JPG"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SMUINqFdzwI/AAAAAAAAHKY/nrQ4CeBE160/s1600-h/DSC_0627.JPG"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;/span&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SMUINIIUhnI/AAAAAAAAHKQ/eSnOzPfRVUU/s1600-h/P7102476.JPG"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SMUINqFdzwI/AAAAAAAAHKY/nrQ4CeBE160/s1600-h/DSC_0627.JPG"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SMUINIIUhnI/AAAAAAAAHKQ/eSnOzPfRVUU/s1600-h/P7102476.JPG"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SMUHoNtrRfI/AAAAAAAAHKI/WlLMPSEnRXk/s1600-h/P7102473.JPG"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;/span&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SMUINqFdzwI/AAAAAAAAHKY/nrQ4CeBE160/s1600-h/DSC_0627.JPG"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt; &lt;/p&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SMUINIIUhnI/AAAAAAAAHKQ/eSnOzPfRVUU/s1600-h/P7102476.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5243606362756515442" style="margin: 0px 10px 10px 0px; float: left;" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SMUINIIUhnI/AAAAAAAAHKQ/eSnOzPfRVUU/s320/P7102476.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SMUHoNtrRfI/AAAAAAAAHKI/WlLMPSEnRXk/s1600-h/P7102473.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5243605728600212978" style="margin: 0px 10px 10px 0px; float: left;" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SMUHoNtrRfI/AAAAAAAAHKI/WlLMPSEnRXk/s320/P7102473.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SMUIN6sPTjI/AAAAAAAAHKg/I32emucnCLE/s1600-h/DSC_0398.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5243606376328941106" style="margin: 0px 10px 10px 0px; float: left;" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SMUIN6sPTjI/AAAAAAAAHKg/I32emucnCLE/s320/DSC_0398.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SMUHoJm6JHI/AAAAAAAAHJ4/8I9FX_PYsaM/s1600-h/DSC_0512.JPG"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SMUHn060YYI/AAAAAAAAHJw/0WqWXXKYeEM/s1600-h/DSC_0467.JPG"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SMUHn060YYI/AAAAAAAAHJw/0WqWXXKYeEM/s1600-h/DSC_0467.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5243605721944449410" style="margin: 0px 10px 10px 0px; float: left;" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SMUHn060YYI/AAAAAAAAHJw/0WqWXXKYeEM/s320/DSC_0467.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SMUHoLAJmcI/AAAAAAAAHKA/CG15Mb2BJOs/s1600-h/DSC_0552.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5243605727872391618" style="margin: 0px 10px 10px 0px; float: left;" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SMUHoLAJmcI/AAAAAAAAHKA/CG15Mb2BJOs/s320/DSC_0552.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SMUHoLAJmcI/AAAAAAAAHKA/CG15Mb2BJOs/s1600-h/DSC_0552.JPG"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SMUHoJm6JHI/AAAAAAAAHJ4/8I9FX_PYsaM/s1600-h/DSC_0512.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5243605727498085490" style="margin: 0px 10px 10px 0px; float: left;" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SMUHoJm6JHI/AAAAAAAAHJ4/8I9FX_PYsaM/s320/DSC_0512.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SMUHoLAJmcI/AAAAAAAAHKA/CG15Mb2BJOs/s1600-h/DSC_0552.JPG"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SMUHoLAJmcI/AAAAAAAAHKA/CG15Mb2BJOs/s1600-h/DSC_0552.JPG"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SMUHoLAJmcI/AAAAAAAAHKA/CG15Mb2BJOs/s1600-h/DSC_0552.JPG"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SMUIN41GUnI/AAAAAAAAHKo/3j4wKcyCDzc/s1600-h/sasiny_07_2008+128.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5243606375829230194" style="margin: 0px 10px 10px 0px; float: left;" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SMUIN41GUnI/AAAAAAAAHKo/3j4wKcyCDzc/s320/sasiny_07_2008+128.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SMUIN4Vl6HI/AAAAAAAAHKw/fxJRlfmWCWc/s1600-h/sasiny_07_2008+167.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5243606375697082482" style="margin: 0px 10px 10px 0px; float: left;" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SMUIN4Vl6HI/AAAAAAAAHKw/fxJRlfmWCWc/s320/sasiny_07_2008+167.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SMUIqigmzgI/AAAAAAAAHLI/RGTf0kCOxUI/s1600-h/DSC_0565.JPG"&gt;&lt;/a&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SMUHn9D1HrI/AAAAAAAAHJo/GsDeRVE5Tvw/s1600-h/DSC_0404.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5243605724129730226" style="margin: 0px 10px 10px 0px; float: left;" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SMUHn9D1HrI/AAAAAAAAHJo/GsDeRVE5Tvw/s320/DSC_0404.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;Ale taki prawdziwy czas wakacji zaczął się dla nas po tym jak wyjechaliśmy z Polski, wtedy dopiero udało nam się trochę zwolnić , odpocząć i zobaczyć przy okazji kawałek świata. Zaczęliśmy od&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5243606868053904898" style="margin: 0px 0px 10px 10px; float: right;" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SMUIqigmzgI/AAAAAAAAHLI/RGTf0kCOxUI/s320/DSC_0565.JPG" border="0" /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt; ślicznej zielonej wyspy, gdzie choć często pada deszcz, łąki nigdy nie przestają być zielne, a w sumie wszędzie można spotkać owce, niesamowite kamienne zamki, jeszcze bardziej&lt;/span&gt; niezapomniane Irlandzkie knajpki. Te kilka dni w Irlandii były niesamowite i na pewno musimy kiedyś jeszcze odwiedzić ten zakątek Ziemi i zgłębić jego tajemnice odrobinę bardziej.&lt;/p&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SMUIqigmzgI/AAAAAAAAHLI/RGTf0kCOxUI/s1600-h/DSC_0565.JPG"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SMUIq4vMDhI/AAAAAAAAHLY/pjJ7yoPSCB8/s1600-h/by_Kropla_112.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5243606874020646418" style="margin: 0px 0px 10px 10px; float: right;" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SMUIq4vMDhI/AAAAAAAAHLY/pjJ7yoPSCB8/s320/by_Kropla_112.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SMUIqqYVTRI/AAAAAAAAHLA/I1pkOVF6aao/s1600-h/by_Kropla_008.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5243606870166686994" style="margin: 0px 0px 10px 10px; float: right;" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SMUIqqYVTRI/AAAAAAAAHLA/I1pkOVF6aao/s320/by_Kropla_008.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SMUJmDou3lI/AAAAAAAAHLg/bbCdg_gK-g4/s1600-h/DSC_0977.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5243607890558639698" style="margin: 0px 0px 10px 10px; float: right;" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SMUJmDou3lI/AAAAAAAAHLg/bbCdg_gK-g4/s320/DSC_0977.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;Potem przyszło nam się spakować, tu mięliśmy mały nadbagaż, zabierając z nami Pawła – młodszego brata Lukasa, który miał spędzić u nas wakacje. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;Po jakiś 15 godzinach podróżowania wylądowaliśmy niemalże na równiku.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SMUJmiQW4-I/AAAAAAAAHMA/2RNdQGbAtIE/s1600-h/DSC_0218.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5243607898777904098" style="margin: 0px 0px 10px 10px; float: right;" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SMUJmiQW4-I/AAAAAAAAHMA/2RNdQGbAtIE/s320/DSC_0218.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;Starym zwyczajem postanowiliśmy w drodze do domu zobaczyć kolejny kawałek Azji. Tym razem wybór padł na Singapur, znany na świecie jako chyba najczystsze miasto. Miasto lwa przywitało nas 30paro stopniowym upałem, i jakoś 90 procentowa wilgotnością powietrza, co było , szczególnie przez pierwsze &lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SMUJmk5RleI/AAAAAAAAHL4/nareGDdDwQw/s1600-h/DSC_0213.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5243607899486393826" style="margin: 0px 0px 10px 10px; float: right;" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SMUJmk5RleI/AAAAAAAAHL4/nareGDdDwQw/s320/DSC_0213.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;godziny, zupełnie nie do zniesienia. Poza warunkami pogodowymi pozostawała jeszcze przemożna ochota snu, gdzie tylko udało nam się przysiąść na chwilę zamykały się nam oczęta. Mimo to, walcząc ze snem, próbowaliśmy zwiedzać miasto lwa.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SMUJmYax0fI/AAAAAAAAHLw/oqAO6lmxKjk/s1600-h/DSC_0194.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5243607896137257458" style="margin: 0px 0px 10px 10px; float: right;" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SMUJmYax0fI/AAAAAAAAHLw/oqAO6lmxKjk/s320/DSC_0194.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Arial;"&gt;O czym już w kolejnym odcinku :) &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7887993250159643664-6545919562113061088?l=naszaaustralia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://naszaaustralia.blogspot.com/feeds/6545919562113061088/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7887993250159643664&amp;postID=6545919562113061088' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7887993250159643664/posts/default/6545919562113061088'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7887993250159643664/posts/default/6545919562113061088'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://naszaaustralia.blogspot.com/2008/09/wrcilimy.html' title='Wróciliśmy !'/><author><name>Moniś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02098459827200933190</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SOHAh5z5k6I/AAAAAAAAHXQ/3_eSlICH-Mg/S220/97b7a07fe2.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SMUIqSJR43I/AAAAAAAAHK4/Jbk9NcNCxwg/s72-c/sasiny_07_2008+328.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7887993250159643664.post-2813880034752123302</id><published>2008-06-24T17:06:00.011+10:00</published><updated>2008-06-24T18:20:07.872+10:00</updated><title type='text'>Słów kilka o ..koalach.</title><content type='html'>&lt;span style="" lang="PL"&gt;Jako, że naciski na napisanie kolejnego posta płyną ze wszech stron, i oskarżana już jestem o nie wycieranie kurzu na blogu, postanowiła skrobnąć słów kilka o tym co ostatnio zabiera cały mój czas. O koalach.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Jak wiecie, prace z tymi milusińskimi zaczęłam nie tak dawno temu i dopiero poznaje moich&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SGCmRNxptDI/AAAAAAAAG7k/aRu3Afq5PQY/s1600-h/DSC_0069_2+copy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SGCmRNxptDI/AAAAAAAAG7k/aRu3Afq5PQY/s320/DSC_0069_2+copy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5215351183180936242" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; nowych kolegów z pracy.&lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Zacznę od tego, że w parku w którym pracuje mieszka sobie w sumie 130 koali, wszystkie one mimo, iż na pierwszy rzut oka wyglądają jak KOALE, tak naprawdę są zupełnie różne. Wszystkie mają swoje imiona, osobowości, ulubionych pracowników i takich z którymi na pewno nie będą&lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; współpracować, mają swoje dni, lepsze i gorsze – zupełnie tak jak ludzie. Poza wieloma wspólnymi cechami jakie nas ludzi łączą z tymi uroczymi torbaczami jest jeden dość ciekawy – koale zupełnie jak my posiadają unikalne odciski palców !&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Od kiedy pamiętam mi te urocze ‘misie’ zawsze kojarzyły się z „naćpanymi” śpiochami. Śpiochami&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SGCmRYk9dqI/AAAAAAAAG7s/oC6MZyOOaJw/s1600-h/DSC_0089_2+copy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SGCmRYk9dqI/AAAAAAAAG7s/oC6MZyOOaJw/s320/DSC_0089_2+copy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5215351186080495266" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; może i są, bo śpią w sumie prawie 20 godzin w ciągu doby, ale w pozostałe 4 godziny nie można by ich nazwać śpiochami, potrafią biegać, skakać między gałęziami,&lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; prowadzić bójki, przyjmować najdziwniejsze pozy na świecie i oczywiście jeść. Ich dieta niestety nie jest tak bogata jak nasza, bo jeść mogą tylko liście eukaliptusa, i mimo iż dla mnie wszystkie te liście wyglądają ciągle tak samo, koale wiedza, które są dla nich najlepsze. Dla wszystkich innych zwierząt liście eukaliptusa są trujące, tylko te pluszaki potrafią je trawić i przyswajać tą odrobinę substancji odżywczych z ich środka, a że owych substancji jest niewiele to śpią. Spróbujcie sobie wyobrazić życie tylko na liściach sałaty, zdaje się, że też sporo byśmy spali…&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SGCrRYBRgaI/AAAAAAAAG-E/Sk4xdKPcK8A/s1600-h/DSC_0522+copy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SGCrRYBRgaI/AAAAAAAAG-E/Sk4xdKPcK8A/s320/DSC_0522+copy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5215356683488952738" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SGCrtvUoD5I/AAAAAAAAG-U/D5qwL_eda9E/s1600-h/DSC_0506+copy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SGCrtvUoD5I/AAAAAAAAG-U/D5qwL_eda9E/s320/DSC_0506+copy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5215357170780475282" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SGCrRLiDCTI/AAAAAAAAG9k/ZYMvwsVG2gg/s1600-h/P6122070+copy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SGCrRLiDCTI/AAAAAAAAG9k/ZYMvwsVG2gg/s320/P6122070+copy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5215356680136755506" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Jak już pisałam wszystkie nasze koale mają imiona, ja jestem dopiero na początku drogi wiec nie potrafię jeszcze rozróżniać wszystkich, ale uważnie je obserwuje i znam coraz większą gromadkę. Poniżej kilka zdjęć koalowych twarzyczek tak co by Wam pokazać że one naprawdę są inne.&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SGCmRU7M9GI/AAAAAAAAG78/aCkFsa85XXA/s1600-h/DSC_0220+copy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SGCmRU7M9GI/AAAAAAAAG78/aCkFsa85XXA/s320/DSC_0220+copy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5215351185100043362" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SGCmRqXeZSI/AAAAAAAAG8E/iRof8KXqcDQ/s1600-h/DSC_0227+copy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SGCmRqXeZSI/AAAAAAAAG8E/iRof8KXqcDQ/s320/DSC_0227+copy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5215351190855771426" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SGCmRQRbEJI/AAAAAAAAG70/-q_9M6-zW_U/s1600-h/DSC_0189+copy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SGCmRQRbEJI/AAAAAAAAG70/-q_9M6-zW_U/s320/DSC_0189+copy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5215351183851065490" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Złożyło się też tak, że czas kiedy zaczęłam pracę zbiegł się z momentem pojawiania się maluszków.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SGCowff3ULI/AAAAAAAAG8s/5ULwLgT-bCQ/s1600-h/DSC_0296+copy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SGCowff3ULI/AAAAAAAAG8s/5ULwLgT-bCQ/s320/DSC_0296+copy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5215353919537369266" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SGCowD7h32I/AAAAAAAAG8k/rdRNBuu6ztw/s1600-h/DSC_0302+copy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SGCowD7h32I/AAAAAAAAG8k/rdRNBuu6ztw/s320/DSC_0302+copy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5215353912137211746" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SGCrRPuT-zI/AAAAAAAAG90/M_Phk1stPqs/s1600-h/P4241372+copy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SGCrRPuT-zI/AAAAAAAAG90/M_Phk1stPqs/s320/P4241372+copy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5215356681261939506" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Nasze maleńkie koale urodziły się co prawda znacznie wcześniej bo jakieś 6-7 miesięcy temu, były wtedy wielkości żelkowego misia i ważył mniej niż gram. Po pół roku mieszkania w maminej torbie po raz pierwszy pokazują nam swoje mordki, po kolejnych tygodniach zaczynają już wyprawy na plecach swoich mam, a po kolejnych miesiącach są już zupełnie dużymi i ciekawymi świata koalami. Małe koale są zupełnie jak małe dzieci, są ciekawskie, wszystko co da się złapać w łapkę trzeba koniecznie umieścić w buzi! Maluchy są niewiarygodnie mięciutkie, ja nie spotkałam niczego z czym mogłabym ich milutkie futerko porównać, pachną wanilią i są absolutnie doskonałe. A w chwili najmniejszego zagrożenia oczywiście płaczą wzywając mamę, ciekawe jest to że na płacz odpowiadają wszystkie będące w okolicy mamy, nie tylko ta właściwa.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Po tych wszystkich słowach zachwytu przyszedł czas na mała galerie maluszkową.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Najstarszą z naszych tegorocznych koali jest Mckenzie , dziecko z przypadku, którego nie spodziewał się nikt, chyba nawet jego rodzice:) Maluszek jest dzieckiem urodzonym w naszym koalowym ‘domu spokojnej starości’ gdzie nasze najstarsze koale dożywają w spokoju swoich ostatnich dni. Widać na emeryturze również można pokusić się o potomstwo!&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SGCtF_awdmI/AAAAAAAAG-k/XW5y8TaT4Zk/s1600-h/DSC_0017+copy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SGCtF_awdmI/AAAAAAAAG-k/XW5y8TaT4Zk/s320/DSC_0017+copy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5215358686929647202" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SGCtF0J74HI/AAAAAAAAG-c/YHsJ_8buA24/s1600-h/DSC_0281+copy.jpg"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SGCowBOrG_I/AAAAAAAAG8c/PN4gSlZUQhE/s1600-h/DSC_0286+copy.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SGCowNTyLGI/AAAAAAAAG8M/uJsss_cIepE/s1600-h/DSC_0281+copy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SGCowNTyLGI/AAAAAAAAG8M/uJsss_cIepE/s320/DSC_0281+copy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5215353914654862434" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SGCowLBdtqI/AAAAAAAAG8U/ga_0Js4m1qc/s1600-h/DSC_0285+copy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SGCowLBdtqI/AAAAAAAAG8U/ga_0Js4m1qc/s320/DSC_0285+copy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5215353914041153186" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SGCrRB5t8tI/AAAAAAAAG9s/U1dBK0qXios/s1600-h/P6052043+copy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SGCrRB5t8tI/AAAAAAAAG9s/U1dBK0qXios/s320/P6052043+copy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5215356677551682258" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Mckenzie jest pierwszym przeze mnie poznanym maleńkim koalą, może też stąd mój ogromny sentyment do niej. Ale jak tu jej nie kochać …&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Oj zdaje się że mogłabym tak jeszcze długo edukacyjnie do Was pisać. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Jeśli macie ochotę na trochę więcej edukacyjnych odcinków piszcie a ja postaram się coś na ten temat zaradzić.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;A tak już na deser tego odcinka, koala w czapce. A czemu w czapce ? , a to dlatego że jest samcem&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SGCqhYLwX_I/AAAAAAAAG9c/Ob0J1eG0PRE/s1600-h/P6192079+copy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SGCqhYLwX_I/AAAAAAAAG9c/Ob0J1eG0PRE/s320/P6192079+copy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5215355858899197938" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; , który jak przystało na samca, potrafi prowadzić wojny z kolegami z wybiegu, dlatego też, on jak i paru innych rozrabiaków śpi w czapce, co nam daje gwarancje nie pogryzionych koalowych uszów. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Ps. Nasza Australia oficjalnie udaje się na trwające miesiąc wakacje. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Do zobaczenia w Polsce !&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7887993250159643664-2813880034752123302?l=naszaaustralia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://naszaaustralia.blogspot.com/feeds/2813880034752123302/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7887993250159643664&amp;postID=2813880034752123302' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7887993250159643664/posts/default/2813880034752123302'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7887993250159643664/posts/default/2813880034752123302'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://naszaaustralia.blogspot.com/2008/06/sw-kilka-o-koalach.html' title='Słów kilka o ..koalach.'/><author><name>Moniś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02098459827200933190</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SOHAh5z5k6I/AAAAAAAAHXQ/3_eSlICH-Mg/S220/97b7a07fe2.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SGCmRNxptDI/AAAAAAAAG7k/aRu3Afq5PQY/s72-c/DSC_0069_2+copy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7887993250159643664.post-3581516872818884076</id><published>2008-06-10T15:00:00.005+10:00</published><updated>2008-06-18T16:29:06.326+10:00</updated><title type='text'>Michael Bublé</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Jak niektórzy z Was wiedzą w styczniu tego roku miała miejsce nasza pierwsza rocznica ślubu. 13 stycznia 2007 na zawsze zostanie w naszej pamięci, dlatego też każdą rocznice tego dnia postanowiliśmy traktować wyjątkowo. W tym roku przyszło nam obchodzić rocznicę naszego ślubu blisko pól roku po jej rzeczywistej dacie, ale czy nie warto czekać jeśli na obchody owego dnia, kiedy otrzymało się bilety na KONCERT MICHEALA BUBLE !&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Dla tych którzy nie mają pojęcia o kim mówię tu mała próbka jego talentu.&lt;br /&gt;&lt;object height="344" width="425"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/4Th9pizyP-o&amp;amp;hl=pl"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/4Th9pizyP-o&amp;amp;hl=pl" type="application/x-shockwave-flash" height="344" width="425"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;My nie mogliśmy się doczekać, na miejsce dotarliśmy na czas, a w całej sali koncertowej dawało się wyczuć poczucie oczekiwania i napięcia.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Jak przed każda wielką gwiazdą , tak i przed młodziutkim Michaelem występował rozgrzewacz, i&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SFiogZ0CXlI/AAAAAAAAG50/lsCG6-v2lwE/s1600-h/P6031948.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SFiogZ0CXlI/AAAAAAAAG50/lsCG6-v2lwE/s320/P6031948.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5213101843319774802" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; tym razem było to niezapomniane Naturally 7. Niesamowity zespół tworzący muzykę tylko za pomocą swoich głosów. Był to niewątpliwie najlepszy starter jaki przyszło nam słyszeć, i jeśli tylko chłopaki z &lt;/span&gt;Naturally&lt;span style="" lang="PL"&gt; 7 zdecydują się na koncert w Brissie my na pewno tam będziemy !&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Po chwili przyszedł czas na Michaela, wśród ciszy oczekiwania i przy pierwszych dźwiękach muzyki pojawiła się jego sylwetka, oczywiście krzykom i piskom żeńskiej części publiczności nie było końca.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Koncert był niezapomniany, milo wielkiej sali w której się on&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SFiog4z15mI/AAAAAAAAG6E/U72nwNGokIk/s1600-h/P6031961.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SFiog4z15mI/AAAAAAAAG6E/U72nwNGokIk/s320/P6031961.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5213101851640456802" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; o&lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;dbywał atmosfera była niczym z małego zatłoczonego pubu. Dokoła otaczała nas wspaniała swingowa muzyka i niesamowity głos dzisiejszej gwiazdy. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;My przez kilka kolejnych dni podśpiewaliśmy jeszcze zasłyszane tego wieczoru kawałki&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;A oto i krótka foto relacja z tego jak było.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SFiohrOGXmI/AAAAAAAAG6U/1uGhzQPvmtA/s1600-h/P6031991.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SFiohrOGXmI/AAAAAAAAG6U/1uGhzQPvmtA/s320/P6031991.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5213101865172360802" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SFiogpQWFTI/AAAAAAAAG58/uXvJbfQYS8s/s1600-h/P6031958.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SFiogpQWFTI/AAAAAAAAG58/uXvJbfQYS8s/s320/P6031958.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5213101847465039154" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SFiohfmd16I/AAAAAAAAG6M/hAb95jSlfag/s1600-h/P6031979-1.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SFiohfmd16I/AAAAAAAAG6M/hAb95jSlfag/s320/P6031979-1.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5213101862053336994" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7887993250159643664-3581516872818884076?l=naszaaustralia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://naszaaustralia.blogspot.com/feeds/3581516872818884076/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7887993250159643664&amp;postID=3581516872818884076' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7887993250159643664/posts/default/3581516872818884076'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7887993250159643664/posts/default/3581516872818884076'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://naszaaustralia.blogspot.com/2008/06/michael-bubl.html' title='Michael Bublé'/><author><name>Moniś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02098459827200933190</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SOHAh5z5k6I/AAAAAAAAHXQ/3_eSlICH-Mg/S220/97b7a07fe2.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SFiogZ0CXlI/AAAAAAAAG50/lsCG6-v2lwE/s72-c/P6031948.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7887993250159643664.post-7338056150934135680</id><published>2008-05-25T17:14:00.007+10:00</published><updated>2008-05-25T17:58:22.204+10:00</updated><title type='text'>O marzeniach.</title><content type='html'>&lt;span style="" lang="PL"&gt;Historia, która chce Wam dziś opowiedzieć ma swój początek dość dawno temu. Już bliska byłam napisać, że wszystko zaczęło się 1 marca 2007 kiedy to… ale właśnie pisząc to zdałam sobie sprawę, że ta historia ma swój początek znacznie wcześniej. Tak naprawę chyba ciężko będzie ten początek znaleźć, tak jak ciężko jest znaleźć początek niektórych marzeń. Jedne z marzeń rodzą się pod wpływem przeróżnych wydarzeń naszego życia, a z innymi, śmie wierzyć, po prostu się rodzimy. I właśnie tak mniej więcej w chwili mych narodzin, urodziło się również marzenie, które chce Wam dziś opisać. Od kiedy tylko pamiętam moją wielką pasją były zwierzęta. Nie jakieś konkretne gatunki, czy osobniki, ale generalnie zwierzęta, wszelkie, duże, małe, dzikie i oswojone, milutkie i te złośliwe też. I kiedy tylko mogłam podejmować świadome decyzje w moim życiu zawsze pamiętałam o mojej największej pasji, miłości, powołaniu. Marzeniem mojego życia było móc pracować ze zwierzętami. Z jednej strony jakże ogólne marzenie, a z drugiej jak bardzo specyficzne. O mojej pasji wiedzą zdaje się wszyscy, którzy kiedykolwiek mnie poznali, niektórzy mieli nawet okazje widzieć mnie w „akcji”. Niespecjalnym zdziwieniem dla moich rodziców był wybór kierunku studiów, zwierzęta sprowadzane do domu czy wakacje spędzane w otoczeniu wszelkiej maści fauny. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;  &lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Niestety jak to bywa z marzeniami nie zawsze łatwa jest droga do ich spełnienia. Tak też było i ze mną i moim marzeniem. Po latach prób znalezienia wymarzonej pracy, zapukała do moich drzwi rzeczywistość, która swoją brutalnością posadziła mnie za biurkiem, ba nie za jednym biurkiem. Biurek było wiele, niejednokrotnie biurkowa praca dawała mi poczucie spełnienia ale zawsze gdzieś na końcu głowy pamiętałam o tym co chce robić najbardziej na świecie. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Kiedy zrodził się pomysł Australii, to poza wieloma powodami dla których chcieliśmy tu przybyć, poza całą masą oczywistych powodów, był też ten jeden ukryty powód. Australia daje szanse, szanse na wymarzoną pracę.&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SDkWtkypgXI/AAAAAAAAG1s/GKQDDoqQutk/s1600-h/P4181217+copy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SDkWtkypgXI/AAAAAAAAG1s/GKQDDoqQutk/s320/P4181217+copy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5204215816629354866" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Przez pierwsze tygodnie starłam się ze ścianą, i wcale nie było łatwo odłożyć marzenia na chwile znowu na półkę. Wymarzone pozycje oczywiście były co jakiś czas ogłaszane, ale jakoś nikomu nie przychodziło do głowy spotkać się ze mną w ich sprawie. Polski dyplom i dobre chęci nie zawsze wystarczą.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Były już takie chwile kiedy myślałam o powrocie za biurko, ale wtedy przychodziła myśl czy trzeba koniecznie było przenosić się 15 000 km żeby pracować tak samo ? odpowiedź na to pytanie zawsze była taka sama. Do tego był jeszcze mój super mąż który znosił dzielnie wszelkie moje nastroje, wspierał pomysły, a często po prostu był, co dla mnie było i jest nie lada podporą i pomocą. Za co mu teraz oficjalnie mogę serdecznie podziękować ! &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Już wspomnianego 1 marca 2007 wybraliśmy się na jedna z pierwszych samodzielnych wycieczek tu w Australii. Odwiedziliśmy największy na świecie park koali – Lone Pine Koala Sanctuary. Ja zakochałam się tym miejscu niejako od pierwszego wejrzenia. Potem odwiedzaliśmy inne parki łącznie z wielkim Australia Zoo, a ja ciągle pamiętałam o tym pierwszym. Może dlatego, że był pierwszym, a może dlatego że przypomniał mi podobny park w którym pracowałam w Polsce, a może dlatego, że było zielono, kameralnie, sama nie wiem, wiem tylko że wtedy obiecałam sobie zrobić wszystko żeby pracować właśnie tam. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SDkWs0ypgWI/AAAAAAAAG1k/IQqVvF4u240/s1600-h/DSC_0023+copy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SDkWs0ypgWI/AAAAAAAAG1k/IQqVvF4u240/s320/DSC_0023+copy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5204215803744452962" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;A jeśli czegoś chce się bardzo bardzo, to szanse na to że to się stanie wzrastają odrobinę, to plus, ciężka praca i wytrwałość potrafią już działać cuda. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Droga nie była prosta, wiodła przez wiele maili, rozmów, dni oczekiwań, pracy jako wolontariusz, aż wreszcie stało się. Pewnego leniwego popołudnia usłyszałam to na co czekałam – „mam dla Ciebie prace!”.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Przez pierwszą chwile niedowierzałam, potem ogólnej radości , poklepywania po plecach, uścisków, podskoków nie było końca. Cieszyli się wszyscy którzy byli w tym procesie ze mną, moi kochani wolontariusze, moi teraz już koledzy z pracy, zdaje się że nawet zwierzęta się odrobinę uśmiechały.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SDkWuEypgYI/AAAAAAAAG10/bzHj_puuTNE/s1600-h/DSC_0046.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SDkWuEypgYI/AAAAAAAAG10/bzHj_puuTNE/s320/DSC_0046.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5204215825219289474" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Tak, tak kochani marzenia się spełniają, czasem wtedy kiedy najmniej tego się spodziewamy. Jeśli wierzymy i bardzo chcemy możliwe jest wszystko.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SDkX9UypgbI/AAAAAAAAG2M/6_FWNxdai7c/s1600-h/DSC_0032.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SDkX9UypgbI/AAAAAAAAG2M/6_FWNxdai7c/s320/DSC_0032.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5204217186723922354" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Teraz każdego dnia wstaje z uśmiechem na ustach mimo, że kiedy ja idę&lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; otwierać garaż słońce dopiero się budzi. Po chwili witają mnie uśpione koale, machające ogonami na dzień dobry dingo, głodne kangury i oczywiście mój drugi ukochany mężczyzna – którego z radością Wam przedstawiam – BumbleBee, przepiękny, uroczy i jedyny w swoim rodzaju złoty opos.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SDkWukypgZI/AAAAAAAAG18/32xeK6vZ5pc/s1600-h/DSC_0207.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SDkWukypgZI/AAAAAAAAG18/32xeK6vZ5pc/s320/DSC_0207.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5204215833809224082" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SDkWu0ypgaI/AAAAAAAAG2E/JDbmUoBxaPU/s1600-h/DSC_0230.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SDkWu0ypgaI/AAAAAAAAG2E/JDbmUoBxaPU/s320/DSC_0230.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5204215838104191394" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Naprawdę warto walczyć o marzenia ! &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7887993250159643664-7338056150934135680?l=naszaaustralia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://naszaaustralia.blogspot.com/feeds/7338056150934135680/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7887993250159643664&amp;postID=7338056150934135680' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7887993250159643664/posts/default/7338056150934135680'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7887993250159643664/posts/default/7338056150934135680'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://naszaaustralia.blogspot.com/2008/05/o-marzeniach.html' title='O marzeniach.'/><author><name>Moniś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02098459827200933190</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SOHAh5z5k6I/AAAAAAAAHXQ/3_eSlICH-Mg/S220/97b7a07fe2.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SDkWtkypgXI/AAAAAAAAG1s/GKQDDoqQutk/s72-c/P4181217+copy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7887993250159643664.post-3575508997242028568</id><published>2008-05-17T12:18:00.000+10:00</published><updated>2008-05-18T12:39:30.275+10:00</updated><title type='text'>O tym co było jak nas nie było.</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Z uwagi na sypiące się z różnych stron globu pytania o tym co się z nami działo jak na blogu nas nie było, zdecydowałam się nadrobić tą lukę w czasie pokrótce opowiadając co w owym czasie przykuło naszą uwagę. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SC-UOP5r6MI/AAAAAAAAGzc/nH4PU7nQoRY/s1600-h/DSC_0117+copy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SC-UOP5r6MI/AAAAAAAAGzc/nH4PU7nQoRY/s320/DSC_0117+copy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5201539067143776450" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Zaraz po tym jak pożegnaliśmy naszego gościa, rozpoczęliśmy mozolny proces pakowania pudeł. Przyszedł bowiem czas na nasza drugą przeprowadzkę w tym kraju. Nasz umowa wynajmu uroczego lokum na St Lucia wygasała bowiem pod koniec marca. A na przedłużenie jej nie zdecydowaliśmy się po tym jak usłyszeliśmy ile tym razem nasza agnacja zapragnęła by otrzymywać haraczu w zamian. Był to też dobry moment żeby sprawdzić jak się żyje odrobinę dalej od city .&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;O tym jak wygląda proces „zdobywania” nowego lokum do wynajmu w Australii pisałam rok temu przy okazji naszej pierwsze próby. Od tamtej pory nic się nie zmieniło i nadal jest to proces zdobywania punktów i udowadniania, że jest się lepszym niż pozostali aplikujący o nieruchomość. Nasze nowe lokum znaleźliśmy jeszcze za czasów kiedy była u nas Kasia, którą ja niestrudzenie ciągałam po różnych inspekcjach, czekaliśmy jeszcze tylko na decyzje właściciela, która przyszła zaraz po Kasinym wyjeździe. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Nasze nowe miejsce znajduje się jakieś 25 minut pociągiem od centrum, co dla nas obojga jest czasem zupełnie przyzwoitym jeśli chodzi o dojazdy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;W związku z przeprowadzką zmieniło się parę innych rzeczy w naszym życiu. Zamieszkaliśmy w przytulnym osiedlu złożonym z wolno stojących domków i bliźniaków, z widokiem na park. Za cenę znacznie niższą niż nasze ostatnie mieszkanie mięliśmy teraz do naszej dyspozycji dwu piętrowy dom , z 3 sypialniami i 2 łazienkami ! na początku mieliśmy nawet problemy z odnajdowaniem się wzajemnie w tej wielkiej posesji :) Oczywiście do większej przestrzeni człowiek przyzwyczaja się niezwykle szybko, więc jak łatwo się domyśleć teraz bieganie po schodach weszło nam w krew.&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SC-UO_5r6NI/AAAAAAAAGzk/LOVvLVPB7aQ/s1600-h/DSC_0259+copy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SC-UO_5r6NI/AAAAAAAAGzk/LOVvLVPB7aQ/s320/DSC_0259+copy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5201539080028678354" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Po tym jak dzięki uprzejmości naszych wspaniałych znajomych przenoszenie pudeł i sprzętów dobiegło końca, przez kolejny tydzień próbowaliśmy dość do ładu z tym co i gdzie aktualnie się znajduje. Jak ja nie cierpię przeprowadzek! Mamy też mocne postanowienie, że następnym razem cała tą „brudną robotę” zrobi za nas firma przeprowadzkowa.&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Nowy dom to też nowe zwierzęta jak się domyślacie, oto nasi nowi współlokatorzy.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SC-VRv5r6XI/AAAAAAAAG00/-d_LOMo9yEo/s1600-h/DSC_0433+copy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SC-VRv5r6XI/AAAAAAAAG00/-d_LOMo9yEo/s320/DSC_0433+copy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5201540226784946546" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SC-VSP5r6YI/AAAAAAAAG08/iSpT5_-1icM/s1600-h/DSC_0426+copy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SC-VSP5r6YI/AAAAAAAAG08/iSpT5_-1icM/s320/DSC_0426+copy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5201540235374881154" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SC-Uxv5r6UI/AAAAAAAAG0c/T-s8v8nG5rA/s1600-h/DSC_0313-1+copy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SC-Uxv5r6UI/AAAAAAAAG0c/T-s8v8nG5rA/s320/DSC_0313-1+copy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5201539677029132610" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Powoli zasiedlaliśmy nowy domek&lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; i poznawaliśmy sąsiedztwo. Jakiś tydzień czy dwa po wprowadzeniu się zrobiliśmy sobie rozpoznawcza wycieczkę rowerową po okolicy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Przy tej też okazji odnaleźliśmy śliczny park, który jest położony zaledwie kilka minut drogi od naszego domu, i który do dziś na służy jako doskonale miejsce do joggingu. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Park ma wszystko co park mieć powinien , jeziorka, placyk zabaw dla dzieci, urocze alejki, mnóstwo roślinności i lokalnej zwierzyny.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SC-UPP5r6OI/AAAAAAAAGzs/AgOvNuFjsYo/s1600-h/DSC_0276+copy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SC-UPP5r6OI/AAAAAAAAGzs/AgOvNuFjsYo/s320/DSC_0276+copy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5201539084323645666" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SC-UPf5r6PI/AAAAAAAAGz0/yvP7QWs2zO4/s1600-h/DSC_0301+copy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SC-UPf5r6PI/AAAAAAAAGz0/yvP7QWs2zO4/s320/DSC_0301+copy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5201539088618612978" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SC-Uwv5r6RI/AAAAAAAAG0E/LGQc9N1MKcA/s1600-h/DSC_0306+copy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SC-Uwv5r6RI/AAAAAAAAG0E/LGQc9N1MKcA/s320/DSC_0306+copy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5201539659849263378" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SC-UxP5r6SI/AAAAAAAAG0M/gHpCzCt1GwQ/s1600-h/DSC_0310+copy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SC-UxP5r6SI/AAAAAAAAG0M/gHpCzCt1GwQ/s320/DSC_0310+copy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5201539668439197986" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SC-Uxv5r6VI/AAAAAAAAG0k/AAPM0GgvnpU/s1600-h/DSC_0323+copy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SC-Uxv5r6VI/AAAAAAAAG0k/AAPM0GgvnpU/s320/DSC_0323+copy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5201539677029132626" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Przy okazji tej wycieczki poznaliśmy jedna z prawdopodobnie droższych dzielnic Brisbane, gdzie każdy dom i ogród są super dopracowane i piękne, a co drugi sąsiad ma wspaniały widok na las. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Zapraszamy na spacer po naszej nowej okolicy.&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SC-UPf5r6QI/AAAAAAAAGz8/vAX7AuRyubQ/s1600-h/DSC_0305+copy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SC-UPf5r6QI/AAAAAAAAGz8/vAX7AuRyubQ/s320/DSC_0305+copy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5201539088618612994" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SC-Vh_5r6cI/AAAAAAAAG1c/21Kp6fw0jC8/s1600-h/DSC_0346+copy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SC-Vh_5r6cI/AAAAAAAAG1c/21Kp6fw0jC8/s320/DSC_0346+copy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5201540505957820866" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SC-VSf5r6aI/AAAAAAAAG1M/pZLEttpzqyo/s1600-h/DSC_0355+copy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SC-VSf5r6aI/AAAAAAAAG1M/pZLEttpzqyo/s320/DSC_0355+copy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5201540239669848482" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SC-Vhv5r6bI/AAAAAAAAG1U/fv_g7raM_X8/s1600-h/DSC_0351+copy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SC-Vhv5r6bI/AAAAAAAAG1U/fv_g7raM_X8/s320/DSC_0351+copy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5201540501662853554" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SC-VRf5r6WI/AAAAAAAAG0s/bIwa8U_ciL0/s1600-h/DSC_0346+copy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SC-VRf5r6WI/AAAAAAAAG0s/bIwa8U_ciL0/s320/DSC_0346+copy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5201540222489979234" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SC-VSP5r6ZI/AAAAAAAAG1E/Z1isr51P-TM/s1600-h/DSC_0401+copy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SC-VSP5r6ZI/AAAAAAAAG1E/Z1isr51P-TM/s320/DSC_0401+copy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5201540235374881170" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;A już w następnym odcinku, o tym jak warto mieć marzenia i co zrobić żeby się spełniały. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7887993250159643664-3575508997242028568?l=naszaaustralia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://naszaaustralia.blogspot.com/feeds/3575508997242028568/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7887993250159643664&amp;postID=3575508997242028568' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7887993250159643664/posts/default/3575508997242028568'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7887993250159643664/posts/default/3575508997242028568'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://naszaaustralia.blogspot.com/2008/05/o-tym-co-byo-jak-nas-nie-byo.html' title='O tym co było jak nas nie było.'/><author><name>Moniś</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02098459827200933190</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SOHAh5z5k6I/AAAAAAAAHXQ/3_eSlICH-Mg/S220/97b7a07fe2.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SC-UOP5r6MI/AAAAAAAAGzc/nH4PU7nQoRY/s72-c/DSC_0117+copy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7887993250159643664.post-1479207340985933060</id><published>2008-04-26T10:16:00.001+10:00</published><updated>2008-05-04T10:58:34.171+10:00</updated><title type='text'>O  waranie z ….. Poona Lake !</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;W ostatni weekend korzystając z pięknej pogody wybraliśmy się na piknik. A że piknikować uwielbiamy w sobotę rano mknęliśmy już&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;Bruce Highway na północ. Celem naszej wyprawy miało być Tin Can Bay, maleńkie miasteczko leżące u wrót wielkiej piaszczystej wyspy – Frazer Island. Miejsce do którego już kiedyś zawitaliśmy przy okazji naszej zeszłorocznej wyprawy i które od tamtej pory pozostało nam w pamięci jako warte bliższego poznania. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Oczywiście znając nas żadna wyprawa nie może się odbyć bez dodatkowych atrakcji, przypadkowo odwiedzonych miejsc czy poznanych ludzi. Tak było i tym razem. Zamiast dążyć do celu naszej wyprawy uważny pilot wycieczki wymyślił drogę na skróty. Pierwszym przystankiem naszej wyprawy stało się tym samym miasteczko Tewantin. Pierwsze kroki skierowaliśmy do pobliskiej informacji turystycznej , gdzie spotkaliśmy 2 przemiłych starszych panów , którzy swym wyglądem i zachowaniem przypominali nam głównych bohaterów z filmu o zgryźliwych tetrykach:), owi przemili informatorzy turystyczni uprzejmi nam byli donieść, że bez napędu na 4 koła nie mamy co wybierać się drogą na skróty. &lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SB0DZNeS12I/AAAAAAAAGuc/9VMMWK_L-p0/s1600-h/P4261408+copy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SB0DZNeS12I/AAAAAAAAGuc/9VMMWK_L-p0/s320/P4261408+copy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5196313276703758178" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Jednak pilot w postaci mej skromnej osoby, uparcie dążył do sprawdzenia drogi promem na druga stronę piaszczystej łachy będącej częścią zaczynającego się w tych okolicach Great Sandy National Park. Dotarliśmy do miejsca przeprawy promowej i zaczęliśmy obserwować auta, które przemieszczały się tym sposobem na drugi brzeg. Ku naszej ogromnej radości nie były to same 4 wheel drive ’y :) postanowiliśmy my również spróbować, tym sposobem po chwili byliśmy już na jednej z tych plaż, na których ruch można by porównać do Marszałkowskiej w godzinach szczytu. Po plaży jeździło wszystko co dało rade nam wjechać, od wielkich wyjących aut, przez skutery aż po … wielbłądy!&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SB0DZdeS13I/AAAAAAAAGuk/7CGiK2bWfw0/s1600-h/P4261410+copy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SB0DZdeS13I/AAAAAAAAGuk/7CGiK2bWfw0/s320/P4261410+copy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5196313280998725490" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Właśnie tak niezliczona ilość osób i natężenie ruchu jakoś dość szybko wygoniły nas z tej plaży i ruszyliśmy w poszukiwania celu naszej podróży. &lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Niestety droga na skróty wykluczyła się sama, wybraliśmy wiec wariant pośredni, czyli niby drogi tak zupełnie zwykłe, które czasem zmieniały się w żwirowo – piaskowe, ale za to widoki roztaczające się wokół były niesamowite, a dookoła co chwile rozchodził się zapach eukaliptusa i koali. Jak wiadomo w drodze na skróty głownie chodzi o to żeby było szybciej, hmm. Tym razem szybciej nie było, zdaje się że autostradą dojechanie do Tin Can Bay zajęłoby znacznie miej czasu, ale co tam, ostatecznie dotarliśmy do naszego pola namiotowego. A tam już na wejściu dostaliśmy całą masę informacji o tym co w okolicy warte jest zobaczenia, i już w chwilę po rozstawieniu naszego przenośnego&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SB0BM9eS1gI/AAAAAAAAGrs/q-jZIHuoG24/s1600-h/DSC_0039+copy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SB0BM9eS1gI/AAAAAAAAGrs/q-jZIHuoG24/s320/DSC_0039+copy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5196310867227104770" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; domu, wędrowaliśmy uroczą ścieżką dookoła Tin Can Bay.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Miasteczko jest maleńkie, ma jeden bar, jednego policjanta i 2 przypływające niemalże codziennie dzikie delfiny. &lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SB0BM9eS1hI/AAAAAAAAGr0/_SDDCZb0oGI/s1600-h/DSC_0046+copy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SB0BM9eS1hI/AAAAAAAAGr0/_SDDCZb0oGI/s320/DSC_0046+copy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5196310867227104786" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Wybraliśmy się na spacer po okolicy, szlakiem biegnącym dookoła miasteczka.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SB0BNdeS1jI/AAAAAAAAGsE/AWkwYFHTNDk/s1600-h/DSC_0058+copy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SB0BNdeS1jI/AAAAAAAAGsE/AWkwYFHTNDk/s320/DSC_0058+copy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5196310875817039410" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SB0BNdeS1jI/AAAAAAAAGsE/AWkwYFHTNDk/s1600-h/DSC_0058+copy.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SB0DZdeS14I/AAAAAAAAGus/EdAvh3GGAi0/s1600-h/P4261435+copy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SB0DZdeS14I/AAAAAAAAGus/EdAvh3GGAi0/s320/P4261435+copy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5196313280998725506" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Nasz spacer przebiegał &lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;wzdłuż wybrzeża, krajobrazy zmieniały się z każdym niemalże krokiem, od iście księżycowych, gdzie odpływająca woda pozostawiła samotne łódeczki na pisaku, przez urocze mostki, skrzeczące papugi. &lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Uroczy spacer zakończyliśmy wraz z zachodem słońca i udaliśmy się do jedynego pubu na wieczorne piwko. Tym samym mięliśmy okazje poznać jakieś 50% lokalnej ludności, która to w ten sobotni wieczór zebrała się tam na mecz i piwko. Niespodzianką, choć wymuszoną przez lokalny rynek, był fakt że w dowolnym w sumie momencie można było zostać odtransportowanym do miejsca zamieszkania przez &lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SB0BpteS1lI/AAAAAAAAGsU/-r9KnhvrskI/s1600-h/DSC_0090+copy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SB0BpteS1lI/AAAAAAAAGsU/-r9KnhvrskI/s320/DSC_0090+copy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5196311361148343890" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;uroczą barmankę. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Jeszcze tylko szybka kolacja i czas spać, bo jutro o 7 rano trzeba się stawić na przystani aby tym razem nie przegapić delfinów.&lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SB0Bp9eS1nI/AAAAAAAAGsk/4rvQm28GMiM/s1600-h/DSC_0125+copy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SB0Bp9eS1nI/AAAAAAAAGsk/4rvQm28GMiM/s320/DSC_0125+copy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5196311365443311218" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Obudziliśmy się z dość nietęgimi minami , bo z naszego materacyka zeszło prawie całe powietrze, co zmusiło nas niejako do wczesnego wstania. A skoro już wstaliśmy do wybraliśmy się wcześniej na przystań na poranną kawkę. Kiedy po chwili tam dotarliśmy jeden z delfinów – Miracle, już czekał na swoją porcję ryb. Popijając poranną kawkę obserwowaliśmy dzień budzący się do życia, pogawędzislimy z opiekunami delfinów i poznaliśmy historie Miracle, który to całkiem niedawno stoczył pojedynek z rekinem, po którym to ledwo uszedł z życiem, a na zawsze odebrane mu zostało jego lśniące ciałko, które teraz pokrywały blizny, stracił też część górnej płetwy i ogona. Mądre stworzenie po pomoc przypłynęło do ludzi, po 12 dniach kuracji odzyskał siły na tyle, aby móc znowu wypłynąć na szerokie wody.&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SB0D_deS15I/AAAAAAAAGvQ/-TXFo0ozW4k/s1600-h/P4271456+copy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SB0D_deS15I/AAAAAAAAGvQ/-TXFo0ozW4k/s320/P4271456+copy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5196313933833754514" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;Im bliżej było godziny zero, wyznaczającej początek karmienia tym więcej ludzi pojawiało się na przystani, na koniec w raz z nami oczekiwał już niezły tłumek. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Miracle oczywiście dostał swoją rybę z naszej ręki również, po czym udaliśmy się składać nasz&lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; przenośny domek, bo atrakcji na dziś mięliśmy jeszcze całą masę i ani chwili do stracenia.&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SB0BpteS1mI/AAAAAAAAGsc/0nyW57uSh-4/s1600-h/DSC_0121+copy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SB0BpteS1mI/AAAAAAAAGsc/0nyW57uSh-4/s320/DSC_0121+copy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5196311361148343906" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Pozostałe atrakcje znajdowały się w okolicy miejscowości Rainbow Beach jak sama nazwa wskazuje słynie w okolicy z naturalnych kolorowych piasków.&lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SB0D_deS16I/AAAAAAAAGvY/0vJOqOYF7qI/s1600-h/P4271504+copy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SB0D_deS16I/AAAAAAAAGvY/0vJOqOYF7qI/s320/P4271504+copy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5196313933833754530" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Po drodze jednak do słynnych kolorowych plaż, odwiedziliśmy czerwono -wodny strumyk, gdzie woda była przeraźliwie zimna, a okolica śliczna. Mimo przepięknych okoliczności przyrody nie zdecydowaliśmy się jednak na kąpiel. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SB0D_teS17I/AAAAAAAAGvg/NVTGhtwDpmk/s1600-h/P4271515+copy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SB0D_teS17I/AAAAAAAAGvg/NVTGhtwDpmk/s320/P4271515+copy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5196313938128721842" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Kolejnym punktem wyprawy były właśnie słynne kolorowe piaski. Zrobiliśmy sobie długi spacer po plaży, aby im dalej byliśmy tym mniej ludzi i tym ładniejsze widoki.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SB0D_9eS19I/AAAAAAAAGvw/rZycJOkUdB4/s1600-h/P4271534+copy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SB0D_9eS19I/AAAAAAAAGvw/rZycJOkUdB4/s320/P4271534+copy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5196313942423689170" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SB0Bp9eS1oI/AAAAAAAAGss/07AEIZr1gdg/s1600-h/DSC_0176+copy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SB0Bp9eS1oI/AAAAAAAAGss/07AEIZr1gdg/s320/DSC_0176+copy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5196311365443311234" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SB0COteS1qI/AAAAAAAAGs8/uHJjOey1TyQ/s1600-h/DSC_0218+copy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SB0COteS1qI/AAAAAAAAGs8/uHJjOey1TyQ/s320/DSC_0218+copy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5196311996803503778" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SB0COteS1qI/AAAAAAAAGs8/uHJjOey1TyQ/s1600-h/DSC_0218+copy.jpg"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SB0COteS1pI/AAAAAAAAGs0/y5v7ukApr_g/s1600-h/DSC_0181+copy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SB0COteS1pI/AAAAAAAAGs0/y5v7ukApr_g/s320/DSC_0181+copy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5196311996803503762" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Po naszej przechadzce brzegiem zimnego oceanu, przyszedł czas na piaskowe klimaty&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SB0EnteS1-I/AAAAAAAAGv4/Y1MMp6hPvBU/s1600-h/P4271545+copy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SB0EnteS1-I/AAAAAAAAGv4/Y1MMp6hPvBU/s320/P4271545+copy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5196314625323489250" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; i pustynie. &lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Wdrapaliśmy się na wielką lachę piachu.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SB0CO9eS1rI/AAAAAAAAGtE/ojQ922iPlFA/s1600-h/DSC_0230+copy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SB0CO9eS1rI/AAAAAAAAGtE/ojQ922iPlFA/s320/DSC_0230+copy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5196312001098471090" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SB0EnteS1_I/AAAAAAAAGwA/r69p7owrEQ8/s1600-h/P4271561+copy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SB0EnteS1_I/AAAAAAAAGwA/r69p7owrEQ8/s320/P4271561+copy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5196314625323489266" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SB0CPdeS1tI/AAAAAAAAGtU/iyFilu9XfXo/s1600-h/DSC_0242+copy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SB0CPdeS1tI/AAAAAAAAGtU/iyFilu9XfXo/s320/DSC_0242+copy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5196312009688405714" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SB0CPdeS1sI/AAAAAAAAGtM/M4W8UG3ccUg/s1600-h/DSC_0233+copy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SB0CPdeS1sI/AAAAAAAAGtM/M4W8UG3ccUg/s320/DSC_0233+copy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5196312009688405698" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SB0En9eS2BI/AAAAAAAAGwQ/Sowi3qB5Azw/s1600-h/P4271616+copy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SB0En9eS2BI/AAAAAAAAGwQ/Sowi3qB5Azw/s320/P4271616+copy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5196314629618456594" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SB0EnteS1_I/AAAAAAAAGwA/r69p7owrEQ8/s1600-h/P4271561+copy.jpg"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; Spacerując po tej ogromnej wydmie można się było poczuć prawie tak samo jak w Łebie. Zapraszamy do spaceru z nami. Nam się bardzo podobało mam nadzieje że zdjęcia oddadzą klimat tego jak wygląda to miejsce.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SB0En9eS2AI/AAAAAAAAGwI/codlHCPiZ-4/s1600-h/P4271580+copy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SB0En9eS2AI/AAAAAAAAGwI/codlHCPiZ-4/s320/P4271580+copy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5196314629618456578" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;      &lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SB0CPdeS1tI/AAAAAAAAGtU/iyFilu9XfXo/s1600-h/DSC_0242+copy.jpg"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SB0D_9eS18I/AAAAAAAAGvo/OfbsqHNGIao/s1600-h/P4271522+copy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SB0D_9eS18I/AAAAAAAAGvo/OfbsqHNGIao/s320/P4271522+copy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5196313942423689154" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SB0CydeS1vI/AAAAAAAAGtk/DJC1PEF0sEk/s1600-h/DSC_0253+copy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SB0CydeS1vI/AAAAAAAAGtk/DJC1PEF0sEk/s320/DSC_0253+copy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5196312610983827186" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SB0CyNeS1uI/AAAAAAAAGtc/gqnmp3hHEWQ/s1600-h/DSC_0245+copy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SB0CyNeS1uI/AAAAAAAAGtc/gqnmp3hHEWQ/s320/DSC_0245+copy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5196312606688859874" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SB0CyteS1xI/AAAAAAAAGt0/y1OOwftMlz4/s1600-h/DSC_0265+copy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SB0CyteS1xI/AAAAAAAAGt0/y1OOwftMlz4/s320/DSC_0265+copy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5196312615278794514" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Na koniec naszego weekendowego wypadu udaliśmy się na spacer w słodkowodnego&lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; jeziora położonego pośrodku lasu. Spacer w cieniu drzew po tym jak ostatnie 2&lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; godziny biegaliśmy po rozgrzanej słońcem wydmie, dobrze nam zrobił. Ostatni punktem programu na dziś miała być kąpiel w Poona Lake i lunchyk zaraz potem. &lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Kiedy miedzy drzewami ujrzeliśmy pierwsze promyki słońca odbijające się w&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SB0BMdeS1fI/AAAAAAAAGrk/6BvUsoRf8ws/s1600-h/DSC_0017+copy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_4RRFSpKuPHQ/SB0BMdeS1fI/AAAAAAAAGrk/6BvUsoRf8ws/s320/DSC_0017+copy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5196310858637170162" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; spokojnej tafli jeziora, usłyszeliśmy też ruch w zaroślach tuż przed nami.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Wypatrywaliśmy tutejszej&lt;/span&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt; zwierzyny tą ją właśnie znaleźliśmy albo raczej ona znalazła nas. Naszym oczom ukazała się olbrzymia jaszczurka, zwana tutaj Lace Monitor w &lt
