
Odwiedziliśmy kilka punktów widokowych na jednym z nich zabawiliśmy chwilę dłużej po tym jak udało nam się wypatrzyć pierwsze skaczące w oddali delfiny. Próby robienia im zdjęć niestety nie powiodły się tym razem, ale przynajmniej nacieszyliśmy nasze oczy.
Kolejnym punktem zwiedzania okolicy wyznaczonym na ten dzień był Czwartkowa Plantacja drzewek herbacianych , a konkretnej olejku z owych drzewem i wszelkich wyrobów które można wyprodukować z olejku herbacianego.
W wielkim ogrodzie tuż obok plantacji rozstawiona była przedziwna wystawa, część z eksponatów prezentujemy poniżej.
Nie zabawiliśmy tam zbyt długo, pogryzieni przez owady
ucięliśmy na naszą część Balliny, ciągle bardziej przemawia do nas obserwowanie natury niż nawet najbardziej wymyślnych dzieł stworzonych ręką ludzką.
Dlatego też dzień zakończyliśmy przesiadując na grobli łączącej rzekę z oceanem obserwując otaczającą nas przyrodę.











4 komentarze:
Luk to zawsze wie za co złapać :) Tylko czemu sie tak krzywi ?
Krzywi sie bo być może zjadł śledzika ;)
Kasieńko, wszystko z Tobą dobrze? Bo widzę, że sama ze sobą z braku rozmówców gadasz ;>
Moniś wszystko ze mna jak najbardziej ok, gadam ze Soba bo czasem mam ochote porozmawiać z kimś mądrym :)
Prześlij komentarz